piątek, 19 października 2018

Zadbajcie o siebie!!




Czy dbacie o siebie, czy pamiętacie o sobie? Czy w tej codziennej pogoni nie zapominacie o tym, co jest dla Was ważne? Czasem mam wrażenie, że biegnę schematycznie i tak upływam mi dzień za dniem, Zapominam o odrobinie egoizmu, który chroni mnie i broni przed zagubieniem siebie. Ta odrobina egoizmu nie kosztuje, a wręcz przeciwnie dodaje na tak wiele, bo gdy zapominany o sobie to, co dnia tracimy cząstkę siebie, mam nadzieję, że nie na zawsze. Ciągle otoczenie, rodzina stawia nam oczekiwania, wymagania, ale czy musimy im wszystkim podołać? Myślę, że nie, kto powiedział, że perfekcja jest najważniejsza w życiu? Kocham porządek, ład i ustabilizowaną codzienność, ale nie monotonię, szarość i niezmienność. Lubię niespodzianki, lubię je też robić, lubię mówić miłe rzeczy i je słuchać. Lubię odskoczyć od rutyny, lubię poleniuchować czasem, chciałabym jeszcze nauczyć się bezwarunkowo lubić siebie, ale to dość mocno złożony proces, małymi kroczkami dojdę do tego.  Ale cały czas pamiętam, że niewolno czekać z realizacją marzeń i pragnień, bo będzie na to, co raz mniej czasu! Dziś zasłuchuję się muzyką, praktykowałam jogę, zrobiłam sobie maseczkę, czytam, leżę i sennie spoglądam przez okno, a przed wszystkim zrobiłam sobie wolne w pracy.  Urlop należy się każdemu, nie musimy go spędzać tylko i wyłącznie ze wszystkimi domownikami, ja czasem lubię pobyć sama, poleniuchować, poleżeć w wannie, poczytać, zjeść czekoladę, być dobra dla siebie!! 
Dbajmy o bliskich, ale nie zapominajmy o sobie……




czwartek, 18 października 2018

Taki prosty jadłospis




Jadłospis tym razem bez mleka i ze zmniejszoną mocno ilością mięsa. Wróciliśmy na okres wakacji do jedzenia nabiału i niestety nie czuliśmy się dobrze, zatem ponownie go eliminujemy z diety.



Poniedziałek
Jajecznica na smalcu (domowym) ze szczypiorkiem, pieczywo z masłem, herbata owocowa
Kanapki z pieczonym karczkiem i ogórkiem kiszonym, śliwki 
Zupa pomidorowa z makaronem zabielona domowym mlekiem owsianym, zapiekanka z ryżu, jabłek i rodzynek

Wtorek
Gofry na mleku kokosowym z dżemem truskawkowym domowym, herbata
Kanapki pastą rybną i ogórkiem kiszonym, jabłko
Zupa pomidorowa z ryżem, makaron domowy z pesto brokuł

Środa
Owsianka na wodzie z przyprawami korzennymi, siemieniem lnianym, rodzynkami i jabłkami
Kanapki z pieczonym indykiem posmarowane resztką pesto, kanapki z pastą rybna i ogórkiem kiszonym, gruszka
Barszcz ukraiński niezabielany, ugotowany z dodatkiem masła bez mięsny, ziemniaki z sadzonym jajkiem i fasolka szparagowa gotowana (resztki z ogrodu)

Czwartek
Omlet z powidłami śliwkowymi domowymi, herbata owocowa
Kanapki z pastą z fasoli, ogórek kiszony, banan
Barszcz ukraiński, kasza gryczana, gulasz mięsny, buraczki gotowane

Piątek
Kasza jaglana z jabłkami
Kanapki z jajkiem i szczypiorkiem, jabłko 
Fasolka po bretońsku bezmięsna

Sobota
Owsianka na mleku kokosowym z rodzynkami i przyprawami korzennymi.
Ciasto z kaszy gryczanej, owoce
Zupa dyniowa na ostro, kluski śląskie z sosem pieczarkowym, kapusta z grochem

Niedziela
Jajecznica na wędzonym boczku (domowy wyrób), pieczywo z masłem, kawa/herbata
Ciasto cytrynowe, kawa/herbata
Rosół z domowym makaronem, ziemniaki, schabowy smażony, sałatka z ogórków (przetwory domowe)


Pieczywo całkowicie piekę sama głównie z mąki żytniej i tylko na zakwasie, wędliny, pasty, ciasta również są domowej produkcji oraz mleko kokosowe i owsiane. Dżemy, sałatki warzywne, buraki to produkty z zapasów, które produkowaliśmy cały sezon. Posiadamy już własną kiszoną kapustę. Ciasto jadamy tylko w weekendy, owsiankę nie dosładzam, nie słodzimy również kawy i herbaty. Do obiadów podajemy zazwyczaj sok domowy z wiśni, porzeczki lub arni rozcieńczony wodą, niedosładzany. Owsiankę mocze na noc, ciasto na gofry robię wieczorem, rano mam mniej pracy. Wstajemy wcześniej z mężem i robimy dla niego i starszego syna, potem budzimy młodsze dzieci i one same sobie szykują kanapki do szkoły, a ja szykuje ciepłe śniadanie. Potem wszyscy siadamy do posiłku. 

Nie jestem dietetykiem, jadłospis ten nie jest wyznacznikiem zdrowej diety, zwiera on dania które lubimy i chętnie jadamy. To po prostu nasz jadłospis i nic nikomu nie narzucam. 







poniedziałek, 15 października 2018

Pasta z resztek mięsa gotowanego/pieczonego - nie marnujemy żywności...




Wiele razy pisałam o racjonalnym dysponowaniu żywnością. Zastanówcie się, gdy coś wyrzucacie, ile musieliście na to pracować. Wyrzucając np. wędlinę za 10 zł pomyślcie, jaki czas poświęciliście by zarobić te 10 zł. Dodatkowo zatrzymajcie się przy ekologicznym, nie tylko ekonomicznym aspekcie wyrzucania żywności. Znalazłam w Internecie coś takiego: przy produkcji jednego samochodu zużywa się 379 000 litrów wody, aby ''wyhodować'' szklankę soku pomarańczowego, potrzeba 50 szklanek wody, do wyprodukowania 2,2 kg wołowiny potrzeba 9500 litrów wody, wyprodukowanie 1 kg papieru wymaga ok. 250 litrów wody, do wyprodukowania 1 litra piwa potrzeba 8 litrów wody, do wyprodukowania 1 kg ziaren pszenicy potrzeba 1000 litrów wody, a ryżu - prawie 3 razy więcej. Czyli wyrzucając żywność jesteśmy zupełnie nie ekologiczni i nie ekonomiczni, do tego można dołożyć zasady moralne itd.. Ale Co najczęściej wyrzucamy według statystyk? Z badań Kantar Millward Brown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności wynika, że badani Polacy wśród najczęściej wyrzucanych produktów wskazują kolejno: pieczywo (51 proc.), wędliny (49 proc.), warzywa (33 proc.), owoce (32 proc.), a także jogurty (16 proc.) . Wszystkie te produkty można w odpowiednim momencie ocalić od wyrzucenia. Najlepiej było by nie doprowadzić do tego zjawiska, w Internecie można znaleźć wskazówki jak obliczać porcję mięsa, kaszy na osobę. Ja kupując np. schab obliczam około 100 g na osobę. Obierając ziemniaki około 3 sztuki na osobę. Gotując zupę około 300 ml na osobę itd. Staram się dokładnie przewidzieć ile, czego potrzebuję, trudniej jest, gdy zapraszam gości, ale z resztkami zawsze da się coś zrobić pod warunkiem, że nie utkną te resztki w lodówce lub kuchni na zbyt długo.
Ja staram się przerabiać wszystko na bieżąco. Ostatnio z racji lekkiego "zaciskania pasa” (wrzesień w rodzinie, gdy troje dzieci idzie do szkoły jest sporym obciążeniem dla portfela, sama wyprawka dla licealiści mocno drenuje kieszeń, a do tego wszelkie opłaty szkole typu ubezpieczenia, komitety, składki itp.), zatem październik u nas jest właśnie miesiącem oszczędzania, byśmy wyrównali straty z września. Wszystkie zakupy są mocno analizowane i rozważane, żywność dokładnie planowana i wykorzystywana. Mięso z zupy wykorzystuję na różne sposoby, robię pastę, na która zaraz dam przepis, odkładam do pudełka i mrożę (zbieram jakiś czas) a następnie używam do pasztetu lub zimnych nóżek (galaretki mięsnej). Do jednego pudełka odkładam mięso z każdej zupy wyjęte i pokrojone. Można je również wykorzystać do farszu i zrobić naleśniki lub pierogi, świetnie się nadaje do zapiekanek np. zapiekanki gyros. Mięso gotowane, pieczone, które pozostało nam z obiadu lub z pieczeni naprawdę ma wiele zastosowań. Mama mojej koleżanki robiła z mięsa i wędlin, które pozostały w lodówce pastę nazywali ja „przegląd tygodnia” a co najlepsze, że to była ulubiona pasta mojej koleżanki. Ja wiele pomysłów czerpię z okresu PRL-u, wtedy gospodynie musiały być naprawdę kreatywne i wykazywać dużo cierpliwości w kuchni, a zarazem zaangażowania.




Dzieci uwielbiają pastę z resztek gotowanego lub pieczonego mięsa, potrzebujemy do tego:

Dowolna ilość mięsa ja użyłam na miseczkę ze zdjęcia około 100 g mięsa ugotowanego w zupie.
Kilka pieczarek, ja dodałam około 6 sztuk
2-3 gotowane jajka
Cebula
Łyżka majonezu lub oliwy
Dowolny tłuszcz do podduszenia cebuli i pieczarek, ja użyłam łyżkę smalcu
Przyprawy, kto co lubi, w mojej paście była łyżeczka majeranku, 1/3 łyżeczki pieprzu cayenne, sól do smaku, ½ łyżeczki suszonego koperku.

Myjemy pieczarki i kroimy na kawałki, cebule obieramy i kroimy w kostkę, wrzucamy na rozgrzany tłuszcz cebulę i po chwili dokładamy pieczarki, dusimy wszystko tak długo, aż pieczarki odparują wodę, następnie lekko solimy.  Mielimy mięso, jajka i pieczarki z cebula za pomocą blendera melaksera lub maszynki do mięsa. Dokładamy przyprawy, majonez/oliwę i wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy sola do smaku, odstawiamy na godzinkę do lodówki i mamy gotowy dodatek do pieczywa. Dodatki do mięsa mogą być dowolne np. suszone pomidory zamiast pieczarek, kiszony ogórek, papryka świeża posiekana drobno itd. Wszystko zależy od naszej pomysłowości. Zamiast jajek możemy dodać biały ser, który leży w lodówce i brak na niego amatorów lub żółty starty na drobnej tarce. Pasty to najlepszy utylizator żywności, a do tego dający oszczędności przy produktach np. do pieczywa.