czwartek, 23 czerwca 2016

Planowanie dzieciom wakacji




Wakacje! Wakacje!

Dla dzieci brzmi to cudownie, ach gdzież ta nasza beztroska i czas, 
który minął i radość z nadchodzących 2 miesięcy wakacji?!

Niestety wielu rodziców staje przed trudną sytuacją – 
co zrobić z dziećmi, jak zapewnić im opiekę i zajęcia
 by ten ich wakacyjny czas nie zakończył się przed telewizorem.

Dla sporej części rodziców to dylemat, który nie daje im spać po nocach.




Myślę, że warto się rozejrzeć, za choć by półkoloniami w pobliskich Domach Kultury np. lub świetlicach. Często cena tych zajęć na okres dwóch tygodni wynosi od 200 zł, co prawda są to zajęcia gdzie dzieciom nie podaje się posiłku, ale coś za coś, można dać dziecku kanapki, a obiad zje po powrocie do domu. My w tym roku właśnie skorzystamy z takich półkolonii dla córki, będzie zabierać kanapki ze sobą, rano zje śniadanie w domu, a po powrocie obiad. Starszy syn jedzie na obóz, szukaliśmy jak się dało najkorzystniejszej opcji.  W czasie jak córka będzie na półkoloniach w domu zostaną dwaj synowie, potem młodszy wyjedzie, a córka ze starszym spędzi czas u babci, gdy młodszy syn wróci z obozu wspólnie jedziemy na 10 dni w góry, kwaterę mamy z własnym wyżywieniem, więc koszt obniżyliśmy maksymalnie.  Po powrocie cała trójka będzie na zmianę ze mną i z mężem, urozmaicimy im ten czas wyjściem na basen – koszt wejścia u nas w wakacje to 3 zł z dziecko, oraz wycieczkami rowerowymi, wypadami na rolki i wycieczkami pieszymi. Mamy, zatem całe wakacje rozplanowane możliwie najniższym kosztem. Dużo się dzieje, dzieci nie zostaną przed tv, będą miały opiekę i nie zakończą znudzeniem i stagnacją czasu wakacyjnego wypoczynku. Niestety by znaleźć niedrogi wypoczynek dla nas i dzieci poszukiwania zaczęliśmy bardzo wcześnie, później te okazje niestety znikają, najbardziej rozchwytywane są półkolonie organizowane przez Domy Kultury, bo koszt tych zajęć jest dość niski, a niedogodność braku ciepłego posiłku nie jest dla większości problemem. Pewnie w dniu dzisiejszym pozostały tylko jakieś szalone oferty wakacyjne, ale może warto się umówić z innymi rodzicami, którzy dzielą opiekę nad dziećmi i dołączyć się do tego – jeden tydzień dzieci w innej rodzinie, która nie wyjeżdża, pozostaje w domu z własnymi dziećmi, myślę, że dla dzieci może to być również ciekawy czas. Nasz młodszy syn umówił się właśnie tak z innym kolegą na 3 dni pod namiotem, najpierw on u nas, potem syn u niego. Dzięki temu dodatkowo będzie się coś działo, a nas nie będzie to nic kosztowało. U nas planowanie wakacyjne zaczyna się marzec  - kwiecień. 


wtorek, 21 czerwca 2016

Organizacja domowych prac.....



Ostatnio często poruszam temat „jak prowadzić do pracując i wychowując dzieci”. Ciągle podkreślam również, że sukces tkwi w organizacji i planowaniu. U nas ogólnie mamy stały podział obowiązków, dzięki temu wszyscy wiedzą, co do nich należy.  Układamy jadłospis, obowiązki dostosowane do planu zajęć domowników, oraz do wieku. Robimy raz w tygodniu duże zakupy, a w miarę potrzeb drobne ja lub mąż typu warzywa, nabiał. Dziś np. po powrocie z pracy sprzątnęłam podłogi odkurzaczem i je umyłam, dzieci wcześniej wytarły kurze i sprzątnęły łazienki. Zupa była z wczoraj, więc córka tylko dogotowała jajka (biały barszcz), ja zaś przygotowałam sos pomidorowy z mielonym mięsem, ugotowałam makaron i pokroiłam ogórki kiszone. Mielone mięso wyjęłam wieczorem do rozmrożenia. Wczoraj ugotowałam zupę, zaś sos miałam przygotowany w niedzielę, więc syn obrał tylko ziemniaki, a mąż zrobił mizerię w czasie, gdy ja mogłam zająć się prasowaniem ubrań wypranych w sobotę. 
Naprawdę można spokojnie opanować sprawy domowe bez dodatkowych kosztów – ubrania do pralni by odebrać gotowe, osoba do sprzątania, szybkie zakupy lub posiłek na mieście. 
Wystarczy tylko dokładnie rozplanować tak dużo jak jest to możliwe. 
Wiadomo, że życie przynosi nam wiele niespodzianek, ale sporo można jednak zaplanować i ułożyć grafik rodzinnych obowiązków. A dzięki temu sporo oszczędzić czasu i pieniędzy. 

Takie planowanie na początku dla wielu osób wygląda dziwacznie, niektórzy znajomi nawet sobie czasem z nas żartują. A u nas wszystko rozpisane i zaplanowane, budżet wyliczony do grosza, podzielony na różne dziedziny naszych wydatków. Dla innych wydaje się to zupełnie nie możliwe, ale to tak na początku tylko wygląda przerażająco. Trzeba zacząć od małych kroczków, jadłospis na 3 dni, plan zajęć na dwa itd. Po miesiącu planowania zaczynamy wchodzić w rytm. Wydaje mi się, że najtrudniej jest kontrolować wydatki i dochody, tu trzeba być skrupulatnym i dokładnie wszystkie rozchody i dochody zapisywać. Często może nas zaskoczyć to co zobaczymy w naszym bilansie. My wiele lat temu stworzyliśmy własny arkusz kalkulacyjny, ale z tego co się orientowałam to obecnie są dostępne bezpłatne aplikacje na smartfony i gotowce przy programie Excel.  Myślę, że na początek można się oprzeć na gotowych produktach i spróbować kontrolować ruchy naszych pieniędzy. 

wtorek, 14 czerwca 2016

Drugie życie zniszczonej koszulki




Najstarszy syn miewa czasem gorszy dzień w szkole i niestety niszczy wtedy odzież, są to głównie bluzy i koszulki. Przypomnę, że syna ma 19 i nie słyszy, ma autyzm i jest upośledzony umysłowo. Próbowałam przez jakiś czas naprawiać podarte ubrania, ale niestety nie wygląda to już zbyt dobrze, więc postanowiłam wykorzystać w inny sposób je. Pierwszy pomysł, jaki przyszedł mi do głowy to spódniczki na lata dla córki, drugi torba na zakupy, trzeci wykonać włóczkę, z której mogę wydziergać dywaniki, oryginalne pokrycia na poduszki, kolejny pomysł to wykorzystać motyw z koszulki i wykonać z niej powleczenie na ozdobne poduszki lub zrobić szal-komin. To tak z grubsza, jakie przyszły mi pomysły na wykorzystanie porozrywanych bluz i koszulek.

A oto pierwsze wykorzystanie uszkodzonej koszulki. Odcięłam część z rękawami, a od góry wszyłam szeroką gumę dokładnie taką szeroka jak potrzebuj córka. Ot i cała filozofia. Użyłam w tym wypadku czarnej kontrastowej gumy, tak chciała córka (lat 12).


Myślę, że w ten sposób można ratować koszulki, które mają np. rozciągnięty ściągacz, lub już nam się nie podobają w roli koszulki. 

Koszulka po przerobieniu 




Całość - góra która została uszkodzona