wtorek, 29 lipca 2014

Jak odkładać pieniądze i ich nie wydawać....


Często nie tylko brak funduszy do odłożenia jest problemem, ale również silna wola by nie wydać drobniaków ze słoika np. Wiele osób pisze, że ma problem z wytrwaniem i nie wyjęciem pieniędzy odłożonych/zbieranych na wyznaczony cel. Dziś widziałam w internecie rozwiązanie tego problemu. Odkładamy drobniaki, szybko zamieniamy je na papierki (no wiadomo musi być co najmniej 10 zł i tyle musimy wytrwać) i wkładamy banknot do butelki. Wyjąć możemy przez rozbicie butelki. Jasne, że jak się uprzemy to wyjmiemy i z butelki banknot nie rozbijając jej, ale odrobina silnej woli chyba jest w każdym :) Życzę powodzenia!!! 

piątek, 25 lipca 2014

Przeróbka za dużej koszuli



Mąż ostatnio sporo zrzucił wagi i koszule zrobił się na niego dużo, za duże, wręcz ogromne. Szkoda było tych koszul, więc spróbowałam dokonać przeróbki. 

Przyłożyłam do tej dużej koszuli, koszulę w odpowiednim rozmiarze i obrysowałam ją dokładnie, uwzględniając naddatek na szwy. 


Następnie wycięłam zbędny materiał. 


Podwinęłam dół rękawa, wcześniej zaprasowałam brzeg by wszystko wyszło równo i podszyłam. Następnie połączyłam boki i gotowe, wyprałam koszulę, wyprasował i mąż ma znowu koszulę w odpowiednim rozmiarze. Bardzo prosta i niekłopotliwa przeróbka w podobny sposób myślę, że zmniejszę swoje bluzki które dostałam od znajomej, a są na mnie dwa rozmiary za duże. 

czwartek, 24 lipca 2014

Ciężka praca i wegetarianizm.....


Często pada pytanie przy moich jadłospisach - czy mój mąż pracuje fizycznie, czy daje radę na diecie z ograniczoną ilością mięsa itp. 
Nie wiem skąd pokutuje przekonanie, że tylko mięso może dać energię potrzebną do ciężkiej fizycznej pracy. Większość lekarzy i dietetyków nawołuje do ograniczenia spożywania ilości białka. Alarmują, że obecnie spożywamy nadmierne ilości białka, co nie ma korzystnego wpływu na nasze organizmy. Przed maratonem zawodnik zazwyczaj zjada porcję węglowodanów np. makaron, a nie golonkę czy schabowy. Mam znajomą wegetariankę (wieloletnią), biorąca udział w maratonach i przedziwnych zawodach kondycyjnych, ma całkiem niezłe osiągnięcia. Wielu sportowców zmienia dietę na wegetariańską i uważają, że mają dużo lepsze osiągi niż wcinając mięso. Wcale nie jest nam potrzebna codzienna wielka porcja mięsa, dietetycy zalecają 2 porcje mięsa w tygodniu, a przecież po za mięsem na obiad dostarczamy białko jeszcze w innej formie - wędliny, jaja, sery, warzywa strączkowe itp. Zdrowy człowiek powinien spożywać około 1 g białka a jeden kilogram masy ciała, jeśli pracujemy ciężko fizycznie to można zwiększyć do maks 1,5 g. Będąc na diecie optymalnej dokładnie liczyłam zawartość białka w produktach i powiem szczerze można się zdziwić jak łatwo doprowadzić do nadmiaru. Polecam raz policzyć sobie ilość spożywanego białka przez tydzień (są kalkulatory w necie). Rezultaty mogą Was zaskoczyć. Podam przykład - osoba o wadze 80 kg potrzebuje przeciętnie około 80 g białka, czyli śniadanie - 3 jajka to już 37 g białka, drugie śniadanie jogurt to 4 g białka, obiad schab (100 g) 21 g białka, kolacja makrela wędzona (100 g) 22 g białka i mamy już 84 g białka. Kotlety z fasoli białej (100 g) to około 22 g białka, dodając do tego jajko zwiększy się jego zawartość. Naprawdę nie potrzeba jeść codziennie 1/2 kg mięsa by mieć siłę do pracy i uprawiania sportu.