wtorek, 15 grudnia 2015

Coraz bliżej święta.....



Bigos, pasztet, wędliny gotowe. W sobotę było ostatnie w tym roku wędzenie. Dziś robiłam listę zakupów na święta, zaskoczona byłam, że nie mam zbyt wiele produktów do kupienia. Gromadziłam wiele dłuższy czas - mak, fasola, groch, rodzynki, grzyby, groszek, kukurydza, prezenty itp. Mam własną kapustę, własne wędliny, bigos ugotowałam już jakiś czas temu. Wiele produktów można gromadzić już od września, dzięki temu po pierwsze to nie jest wydatek duży, po drugie, gdy ceny rosną i sklepy są pełne ja nie muszę tam bywać.:) Dziś robię w końcu próbne pierogi gryczane, farsz zrobiłam z soczewicy, świąteczne oczywiście będą z kapustą i grzybami. Mąż zaproponował wersję pieczoną w piecyku, muszę również spróbować z mąką ryżową. 

1 komentarz:

  1. To prawda. Ja niestety mieszkam w centrum niedużego miasta ale co tu się dzieje to koszmar. Nie możemy samochodu pod blokiem zaparkować a mamy malutkie dziecko bo wszystko zapchane. Sklepy są oblężone jakby co najmniej koniec świata miał być. Zupełnie tego nie rozumiem. I co roku z mężem szerzej otwieramy oczy ze zdziwienia. Czy nie można właśnie wcześniej kupić tego maku czy innych produktów a nie latać od sklepu do sklepu bo czegoś już zabrakło. Ech. Nie wychodzę teraz prawie z domu. Cześć prezentów uszyłam sama, część kupiłam dużo wcześniej. 12 blach pierniczków pomalowane i rozdzielone, dziś strucla upieczona. Została mi zupa gulaszowa do zrobienia na pierwszy dzień świąt :-) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"