piątek, 9 stycznia 2026

35 zasad z czasów Wielkiego Kryzysu, które dziś też mają sens w codziennym życiu

 


Wielki Kryzys nauczył ludzi czegoś, co dziś znowu okazuje się bezcenne: jak żyć skromniej, ale godnie. Nie dlatego, że znowu jest „tak źle”. Ale dlatego, że coraz więcej z nas nie chce już żyć w ciągłym pośpiechu, nadmiarze i napięciu. Bez marnowania. Bez zadłużania się.  Z większym fokusem na dom, rodzinę, jedzenie i codzienne decyzje. Te zasady nie są reliktem przeszłości – one po prostu wracają do łask. W czasach Wielkiego Kryzysu ludzie nie mieli wyboru. My – paradoksalnie – mamy ich aż za dużo. I być może właśnie ten nadmiar wyboru zaczyna nas przerastać.

To nie są rady o zaciskaniu pasa. To są rady o godnym życiu bez trwonienia pieniędzy, o satysfakcji z samodzielnie przygotowanych posiłków, naprawionych przedmiotów i rzeczy, które naprawdę służą. Można powiedzieć: w duchu zero waste.  Nie chodzi o cofanie się w czasie. Chodzi o to, by żyć uważniej tu i teraz.

 


Dom i codzienność

1. Naprawiaj, zanim wyrzucisz - przetarte prześcieradła przerób na ściereczki do sprzątania, woreczki na chleb lub warzywa. Czasem wystarczy igła, klej albo śrubokręt.

2. Używaj wszystkiego do końca - resztki mydła zbierane w słoiczku przydadzą się do prania ręcznego. Niedopalone świeczki można przetopić w jedną nową.

3. Jedna rzecz – wiele zastosowań - soda oczyszczona sprawdzi się do pieczenia, czyszczenia kuchni i łazienki oraz do odświeżania lodówki.

4. Susz pranie naturalnie - zimą na suszarce w pokoju – przy okazji nawilża powietrze. Latem na balkonie lub w ogrodzie.

5. Oszczędzaj światło i energię - dostosuj zużycie do realnych potrzeb,  jedna lampka zamiast oświetlenia całego domu. Jeden stopień mniej na grzejniku często robi dużą różnicę w rachunkach.

6. Czyść i konserwuj regularnie - smarowanie zawiasów, czyszczenie ekspresu do kawy czy klimatyzatora to tańsze rozwiązanie niż wymiana sprzętów.

7. Przechowuj rzeczy sezonowo - letnie ubrania schowane zimą to mniej chaosu i mniej zniszczeń.

8. Używaj opakowań wielokrotnie - słoiki po przetworach, pudełka po lodach czy serkach świetnie nadają się do przechowywania, mrożenia i organizacji.

 

Ubrania i tekstylia

9. Kupuj mniej, ale lepiej - jeden wełniany sweter na lata zamiast kilku akrylowych na sezon.

10. Ucz się przerabiać ubrania - nowe guziki, koronka czy naszywka potrafią odmienić rzecz. Męska koszula może stać się domową bluzką lub fartuszkiem.

11. Miej ubrania „po domu” - wygodne, ale nie wyjściowe – oszczędzają te „lepsze”.

12. Naprawiaj buty - wymiana fleków czy zelówek jest tańsza niż nowa para.

13. Pierz rzadziej, ale uważniej - wietrzenie często wystarczy. Jeansy można prać naprawdę rzadko, czasem wystarczy wrzucić do zamrażarki na 24 h. 

 

Kuchnia i jedzenie

14. Planuj posiłki na cały tydzień - gotuj proste dania: ziemniaki, jajka, sałata – zamiast gotowych produktów.

15. Stawiaj na potrawy jednogarnkowe - gotuj na dwa dni: garnek zupy to oszczędność czasu i energii.

16. Wykorzystuj resztki - warzywa z obiadu mogą stać się pastą, farszem albo zagęstnikiem.

17. Jedz sezonowo - latem świeże warzywa, zimą kiszonki.

18. Piecz w domu - proste ciasto ucierane zamiast sklepowych słodyczy.

19. Jedno porządne danie wystarczy - zupa i chleb często sycą bardziej niż kilka przekąsek.

 

Ogród, balkon, spiżarka

20. Uprawiaj choć minimum - szczypiorek na parapecie czy zioła w doniczce lub kiełki w słoiku. 

21. Przetwarzaj nadmiar - przywiędłe jabłka zamień w mus, kompot lub zamroź.

22. Ucz się samowystarczalności małymi krokami - pierwsze kiszone ogórki nie muszą być ze sklepu. 

 

Finanse

23. Żyj poniżej swoich możliwości - nie wydawaj wszystkiego tylko dlatego, że możesz.

24. Miej rezerwę - nawet niewielką, ale odkładana regularnie daje kwotę na "jakby coś".

25. Unikaj długów - najpierw odkładanie, potem kupowanie.

26. Wydawaj świadomie - gotówka pomaga zobaczyć, ile naprawdę znika.

27. Kupuj z listą - nie chwytaj wszystkiego co wpadnie w rękę. 

28. Ignoruj presję otoczenia - nie wszystko, co mają inni, jest Ci potrzebne.

 

Nastawienie i styl życia

29. Prostota daje spokój - mniej rzeczy to mniej decyzji i mniej sprzątania.

30. Inwestuj w siebie – edukacja zawsze się zwraca: nauka gotowania, szycia, naprawiania daje niezależność.

31. Wymieniaj się zamiast kupować - słoik dżemu za pomoc w ogrodzie, domowe ciasto za skrócenie spodni. 

 

Rutyna dnia porządkuje życie

32. Plan tygodnia, wieczorne zapiski co jutro - mniej chaosu, więcej czasu.

34. Oszczędność to zaradność - kontrola budżetu: przychody, wydatki. 

35. Umiesz sobie poradzić – i to daje prawdziwe poczucie bezpieczeństwa.

 

Wielki Kryzys był doświadczeniem dla wielu ludzi bolesnym, dla wszystkich uczącym pokory wobec codzienności. Ale zostawił po sobie coś ważnego: wiedzę, by dom prowadzić z rozsądkiem i uważnością. By kontrolować finanse i nie być zdanym na tylko to co ze sklepu gotowe. 

Nie wszystko trzeba mieć nowe.

Nie wszystko trzeba robić szybko, czasem samo tworzenie jest sensem. 

Nie wszystko trzeba kupować.

Czasem wystarczy zadbać o to, co już jest.

Ugotować prosty posiłek.

Naprawić zamiast wyrzucić.

Wybrać mniej – i spokojniej.

Dla mnie właśnie to jest godne życie. Bez pośpiechu, bez trwonienia, bez udowadniania czegokolwiek. Z myślą o domu i rodzinie i dziś, i na przyszłość.

Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.



wtorek, 6 stycznia 2026

Rok z książkami – kilka liczb

 



Od dawna się nie kryję z tym, że czytanie to jeden z moich nałogów. I nie walczę z nim — ba, nawet z radością mu się poddaję. Na szczęście nie rujnuję przy tym domowego budżetu, by „karmić” mój czytelniczy nałóg.

Moja biblioteka miejska ma naprawdę bogaty księgozbiór i regularnie pojawiają się w niej nowości. Do tego dochodzą wymiany książek ze znajomymi, a czasem czytanie online — czy to dzięki kodom dostępu z biblioteki, czy jako gratis do innych zakupów.

Ale do rzeczy. Pora na suche fakty — moje statystyki czytelnicze.

W 2025 roku przeczytałam łącznie 18 144 strony.

Daje to średnio 1 512 stron miesięcznie, czyli około 349 stron tygodniowo.


„Ten, kto czyta, żyje tysiąc razy; ten, kto nie czyta – tylko raz.” George R.R. Martin


I tu pojawia się pytanie: dlaczego lubię czytać?

Bo czytanie pozwala mi na chwilę oderwać się od codzienności. „Wychodzę” z własnego dnia, „przenoszę” się w inne miejsca, „poznaję” nowych ludzi i „żyję” przez moment w innym świecie niż ten, który mam na co dzień.

Lubię też to, że czytanie nie wymaga nakładów. Nie trzeba planować, kupować ani organizować — zwłaszcza gdy korzystam z bibliotecznych księgozbiorów. Jeśli książka nie jest „tą”, po prostu ją oddaję i sięgam po kolejną. Wystarczy książka — często wypożyczona, czasem pożyczona — i chwila spokoju. To jeden z tych prostych sposobów na odpoczynek i „podróż”, które nie obciążają budżetu.

Jakie miejsce ma czytanie w Waszej codzienności?

Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.


sobota, 3 stycznia 2026

Styczeń w domu i ogrodzie – Kalendarz współczesnej gospodyni

 


Styczeń — miesiąc początków nowego i wspomnień tego, co minęło. Pozwólmy zimie nas otulić — cała przyroda pogrążona jest w zimowym spokoju. Pogrążmy się w nim razem z nią. Styczeń to czas marzeń na nadchodzący rok i podróży w zakamarki własnej duszy.

„Powitajmy Nowy Rok. Pełen rzeczy, które nigdy nie istniały.” Rainer Maria Rilke



 


W DOMU — tu zamykamy sprawy i robimy miejsce na nowe

  • Styczeń to czas porządków papierowych, nie w szafach. Przeglądamy dokumenty, rachunki i paragony. Zamykamy poprzedni rok — dosłownie i w przenośni. Jeśli coś zostało odłożone „na później” w grudniu — teraz jest to później. Na spokojnie, ale dokładnie: pozbywamy się gwarancji na sprzęty, których już nie mamy, wyrzucamy paragony, które nie są już potrzebne.

  •  To dobry moment na drobne naprawy domowe: małe naprawy odzieży, regulację zawiasu w szafce, wymianę żarówki. Małe rzeczy, które porządkują codzienność.

W OGRODZIE — odpoczynek też jest częścią cyklu

  • Po śnieżycach sprawdzamy, czy gałęzie nie są nadmiernie obciążone.
  • Zaglądamy do zimowych okryć — nie poprawiamy ich, jeśli spełniają swoją rolę.
  • To dobry moment na przeglądanie książek ogrodniczych, stron z roślinami i spokojne planowanie. 
  • Robimy listę tego, czego nam brakuje: narzędzi, nasion, nawozów.

 Ogród odpoczywa. My razem z nim.

 W KUCHNI — prosto i ciepło

  •  Styczeń to kuchnia najprostsza.
  • Gotujemy z tego, co zostało po świętach i z końcówek zapasów. 
  •  Ciepłe śniadanie, spokojny obiad, lekka kolacja — bez kombinowania, na luzie
  •  Na zimowe wieczory: gorąca czekolada albo grzaniec bez alkoholu — sok jabłkowy, przyprawy korzenne, odrobina miodu.

 DLA SIEBIE — wsłuchaj się w swoje tempo

  •  Bez postanowień, bez ścisłych planów — raczej z pytaniem: czego mi teraz brakuje?
  • Zamiast planowania — trenowanie dobrych nawyków: stałe pory snu, posiłków i odpoczynku.
  • To czas karnawału, ale nie ma pisanego obowiązku hucznych zabaw. Warto iść za swoim głosem.

DLA CIAŁA — regeneracja po zimowemu

  • Delikatny ruch zamiast treningów: spokojne spacery, rozciąganie, kilka minut porannego poruszenia.
  • Ciepło jako podstawa: termofor, ciepły prysznic, kąpiel, warstwy ubrań zamiast „hartowania się na siłę”.
  • Proste rytuały pielęgnacyjne: natłuszczanie skóry, masaż dłoni i stóp. 
  • Słuchanie sygnałów zmęczenia: wcześniejsze kładzenie się spać, wolniejsze poranki, przerwy w ciągu dnia. 
  • Styczeń nie służy poprawianiu ciała. Służy odbudowie sił.

MAŁE RADOŚCI STYCZNIA — tam, gdzie nic nie trzeba

  •  To dobry moment, by zacząć pisać pamiętnik — nie po to, by pisać ładnie, ale prawdziwie.
  • Zapiski emocji, myśli i drobnych chwil, które zwykle umykają. 
  • Dziennik wdzięczności prowadzony bez rygoru — jedno zdanie dziennie w zupełności wystarczy. 
  • Poczucie, że nowy rok to nowe możliwości, ale bez konieczności natychmiastowych decyzji. Wszystko może jeszcze poczekać. 
  • Powrót do hobby, na które brakowało miejsca w grudniu: robótki ręczne, czytanie, szycie, rysowanie, planowanie ogrodu.
  • Spokojne wieczory, w których nic się nie „dzieje” — i właśnie dlatego są dobre. 
  • Nowy rok — nowe nadzieje. Na spokojnie. We własnym tempie.

Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.