poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Poradnik porządku i różnych nowości gospodarczych z 1876 roku.



Fragment książki „Poradnik porządku i różnych nowości gospodarczych” z 1876 roku.

„Co do oszczędności nie wchodząc dziś w szczegóły prawdziwej drobiazgowej oszczędności, powiem tylko ogólnie słów kilka, iż oszczędność to drugie z kolei po porządku prawo zasadnicze domowego układu i nie ma tak bogatych ludzi na świecie, dla których oszczędność nie była by potrzebą i cnotą wysoką, bo najpierw gdzie nie ma oszczędności jest marnowanie pracy ludzkiej, powtóre nikt pod słońcem nie ma za wiele, bo każde położenie towarzyskie ma odpowiednie temu potrzeby i obowiązki, dom więc powinien być tak prowadzony, aby w nim, żaden drobiazg najmniejszy nie przepadł nie zużytkowany, i na tem zasadza się prawdziwa oszczędność gospodarcza. (……) powtarzam na ciągłem i pilnem baczeniu samej gospodyni, aby nic się nie zmarnowało, aby wszystko właściwie i z pożytkiem zużyte było. (……)
Muszę tu jeszcze zrobić porównanie – dom w którym się wszystko wyrabia i wytwarza własną pracą, jest rzeczywistem domowym ogniskiem, jest własnym kątem i dachem: dom zaś gdzie z nawyknienia i niedbalstwa każdą rzecz, każdy szczegół, za gotowy grosz kupują i przynoszą, jest to gospodarstwo na podobieństwo hotelu – gdzie nic nie ma własnego.
Nie ma jednak reguły bez wyjątku, i tu za wyjątek słusznie zauważyć należy takie gospodarstwo, gdzie praca pani domu, po za domem daje dochód materyalny większy, niżeli najstaranniejsze gospodarstwo i oszczędność: tam zdając wszystko na łaskę, że tak powiem, służby i ich dobrą wolę, taniej zapewne wyniesie kupować wszystko za gotowy grosz.
Jeszcze słówko, - oszczędność jest bardzo oględnym przymiotem, to co dla jednych będzie oszczędnością, to dla drugich zwać się będzie skąpstwo – i przeciwnie oszczędność jednych może być rozrzutnością drugich.
Do gospodyni i pani domu należy tak uregulować wydatki, aby równoważyły się dochodami, a prawdziwa oszczędność nie mogła być nazwana skąpstwem.”

"Ćwierczakiewiczowa znacznie wyprzedziła swoją epokę i stała się prekursorką obowiązującego dzisiaj trybu życia"

Starałam się przepisać dokładnie tekst wraz z pisownią i gramatyką by oddać klimat ówczesnych czasów i sposobu pisania tego typu poradników. Zbieranie i zgłębianie poradników doradzających jak prowadzić dom jest moim hobby, od lat gonię za takimi poradnikami. Ostatnio udało mi się zdobyć kserokopię najstarszego z poradników, jakie czytałam. Właśnie tego, którego fragment przytoczyłam. Muszę przyznać, że czytając go wcale nie czuję faktu, iż jest on archaiczny i zupełnie nie da się go osadzić we współczesności. W Internecie dostępna jest wersja do pobrania tygodnika dla kobiet „Bluszcz”, jak dla mnie fantastyczna wyprawa w przeszłość. Osobom lubiącym podobne klimaty polecam.  Jakość nie jest najlepsza, ale daje się czytać. Można pobierać całe roczniki, jako tomy. Dla mnie czytanie ich to naprawdę świetna rozrywka. 



4 komentarze:

  1. Tak stare słowa a jakże prawdziwe!
    Czy mogłabyś, choćby na maila, podać link do Bluszczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo http://bcul.lib.uni.lodz.pl/publication/490

      Usuń
  2. Zaintrygowała mnie Pani tym wpisem. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę. Czy można się dowiedzieć jak ją można zdobyć? Jakby co mój mail to Pola.grabska@gmail.com. Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"