piątek, 26 sierpnia 2016

Życie bez mikrofali



Od kilku lat nie używam mikrofali, od półtora roku zupełnie nie posiadam już jej w domu. Wcześniej stała, jako zbędny mebel i tylko zagracał blat kuchenny.  Wiele osób zastanawia się jak można żyć bez tak wspaniałego wynalazku, nad jego „wspaniałością” nie będę się rozwodzić w Internecie jest sporo opisów wpływu jedzenia przyrządzanego w mikrofali na nasz organizm, więc nie ma sensu bym powielała te wszystkie artykuły, które na pewno wiele Wam wyjaśnią z punktu naukowego i medycznego. Ja chce Wam opowiedzieć jak to jest żyć bez mikrofali i jak bardzo zmienia się smak i jakość kulinarna jedzenia, (o jakości odżywczej również można znaleźć dobrze napisane przez fachowców artykuły).
Na początku było trochę dziwnie, rodzina miotała się po kuchni z zimnym naleśnikiem w ręku nie wiedząc, co począć.  Potem z mężem zaczęliśmy sobie przypominać jak to wyglądało w naszym dzieciństwie i wczesnej młodości, gdy nie było w domach takiego urządzenia jak mikrofala. Okazuje się, że całkiem nieźle można sobie poradzić. 
Często oszczędzając na dodatkowo zużywanej energii w celu podgrzania dania w mikrofali, gdy zamiast włączyć mikrofalę, np. porcję placków/naleśników przygrzejemy na garnku w którym podgrzewa się zupa lub sos. Wtedy mamy dwa w jednym lub wykorzystamy ciepły piecyk po wypieku ciasta/chleba. 



Podam Wam kilka przykładów jak żyć bez mikrofali, mam nadzieję, że czytelnicy dorzucą jeszcze swoje pomysły, bo z tego, co mi wiadomo wiele osób odchodzi obecnie od przygotowywania i podgrzewania jedzenia w tym urządzeniu.
Najczęściej zadawane mi pytania:
Jak podgrzać talerz zupy, jeśli chce tylko jeden talerz? To proste odlewam w mały garnek odpowiednią ilość zupy i podgrzewam na kuchence.
Jak podgrzać pizzę? W piecyku, nagrzewam go do 150 stopni i podgrzewam przez 8-9 minut. Jeśli jest to kawałek mały pizzy układam na rozgrzanej patelni z odrobinka wody, przykrywam i wyłączam gaz, po 3-4 minutach mam ciepłą pizzę.
Jak podgrzać placki, naleśniki? Ustawiam talerz z plackami na garnku gotującej się wody lub zupy, sosu, kapusty na obiad. Placki lub naleśniki przykrywam drugim talerzem i odwracam kilkukrotnie raz jeden talerz podgrzewam, raz drugi.
Jak podgrzać kaszę, ziemniaki? Na patelni, w zależności czy chcemy tłuszcz czy nie, podgrzewamy a tłuszczu lub na odrobinie wody, mieszając często. Ziemniaczki można smacznie podrumienić na tłuszczu, co doda im smaku. Możemy dorzucić przypraw do smażenia i mieć dodatkowy efekt dania.
Jak podgrzać knedle, kopytka, makaron? Wrzucamy na wrzątek i już po chwili mamy gorące kluseczki.
Ja często wykorzystuję do utrzymania temperatury dania rozgrzany piecyk po pieczeniu chleba np. Jest wiele sposobów radzenia sobie bez mikrofali. To są takie moje własne pomysły na życie bez mikrofali.

Często ludzie pytają się, – ale, po co się tak trudzić?  Po za wszystkimi aspektami zdrowotnymi są aspekty smakowe. Pizza z mikrofali i z piecyka to dwa osobne w smaku dania. Zapiekanka z mikrofali i z piecyka nie da się porównać. 
To są nasze wybory, wybory naszej rodziny, tak chcemy żyć, bez mikrofali, utrudniać sobie życie..... :) 


6 komentarzy:

  1. Niestety, żaden z tych sposobów nie da się wykorzystać, jeśli obiad zabieram do pracy i tu muszę go podgrzać. Ale w domu z mikrofali korzystam bardzo sporadycznie, rzeczywiście potrafy w niej podgrzewane tracą na smaku i konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie chcę tutaj wchodzić w dyskusje,bo sama nie mam też mikrofali,ale tak naprawdę jest mało konkretnych badań na ten temat. I jest też kilka artykułów o tym,że nie jest szkodliwa,bo fale są zbyt słabe/krótkie by zmienić strukturę chemiczną jedzenia. Utrata witamin - tak,ale wartości odżywczych-nie ma rzetelnych badań.
    Tak naprawdę można przerzucać się linkami,ale nie zmienia to faktu,że jedzenie z mikrofali jest niesmaczne. I tak jak piszesz-kiedyś sobie radzono bez niej,a teraz jest to dla ludzi szokiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie posiadam mikrofali, bo nie lubię podgrzanego w niej jedzenia. Rok temu wymieniałam meble kuchenne na meble wymiarowe i każdy się dziwi, że nie chcę i namawiał na mikrofalę. Nie żałuję, to mój wybór, bo lubię utrudniać sobie życie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie mam mikrofali. I żyję :D jest to zbytek dla mnie tym bardziej że mam prąd w taryfie, zaś gaz w ryczałcie więc mi się opłaca podgrzewać na gazie, tak jak piszesz

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie stoi i zajmuje miejsce na blacie ale teściowa kupiła to stoi a mąż sporadycznie coś w niej zagrzeje. Ja nie znoszę mięsa podgrzanego w mikrofali. Można bez niej żyć i świetnie sobie radzić. U mnie nie jest konieczna. Tak jak i ekspres do kawy. Też teściowa kupiła i stał i się kurzył bo przestałam pić kawę to teraz stoi schowany pod barkiem i dalej zajmuje miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z mężem mieszkamy w obecnym mieszkaniu prawie 6 lat i nie mamy mikrofali. Częściowo dlatego że nie ma na nią miejsca a tak naprawde smaki z niej bezpłciowe

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"