środa, 22 marca 2017

Marnowanie wody



Ostatnio z córką robiłyśmy doświadczenie z przyrody, przerabiałyśmy rozdział o ochronie środowiska naturalnego. Doświadczenie polegało na odkręceniu kranu tylko tak by krople powoli kapały, podstawiłyśmy dzbanek z miarką i ustawiłyśmy czas na 15 minut. Efekt końcowy zupełnie nas zaskoczył, do dzbanka po 15 minutach wolnego kapania napłynęło prawie 700 ml wody. Czyli przez godzinę było by ponad 2 litry wody, po dobie ponad 48 litrów. Przyznam, że jak czytałam wyniki badań na temat ile wody się marnuje w domostwach podchodziłam do nich z pewną rezerwą, ale to doświadczenie zupełnie zmieniło moje widzenie tych badań. Przejrzałam w domu wszystkie krany i spłuczki, nie spuszczać całkiem sporych  kwot pieniędzy do ścieków.





Wraz z tym doświadczeniem zastanowiliśmy się z mężem, jaki koszt ponosimy gotując wodę przy pomocy czajnika elektrycznego, a jakie gotując tradycyjnie na ogniu (w naszym wypadku na gazie). Ugotowaliśmy litr wody w jednym i drugim czajniku, zmierzyliśmy czas i następnie obliczyliśmy przybliżoną ilość zużytej energii i wszyło nam, że wydajemy dokładnie tyle samo. Dodam, że gaz uzyskujemy z butli, więc koszt gazu jest wyższy niż z sieci. Wadą jest na pewno czas, bo wydłużył on się dwukrotnie, następnie sprawdziliśmy smak herbaty zaparzonej w wodzie ugotowanej dzięki obydwóm czajnikom, po tym teście pozostajemy przy gotowaniu wody w czajniku na gazie, mimo dłuższego czasu. Dodam, że od dawna zastanawialiśmy się nad szkodliwością gotowania wody w czajniku z tworzywa, wybraliśmy emaliowany, staromodny czajnik, w którym gotujemy wodę na gazie.

Na pewno nasze badania mają błędy, choć by grubość czajnika, czas aż gwizdek wyda dźwięk, a długość gotowania wody w czajniku elektrycznym. Oczywiści dodatkowy aspekt to koszt energii. Ale zakładając przybliżone wyniki to nie ma większej różnicy w koszcie, jest różnica w czasie. 

1 komentarz:

  1. Fajnie,że zrobiłaś takie doświadczenie z córką, świetna nauka dla Niej.
    Kupiliśmy czajnik , gdzie mieści się mało wody, na dwa, trzy kubki.
    Miał być oszczędny, no jest, nie naleje się tej wody dużo, ale za to gotuje się bardzo długo w nim woda, ta sama ilośc wody na gazie w garnku gotuje się dużo szybciej.
    Chwilami zastanawiam się nad zmianą na taki zwykły ,by na gazie gotować, ale .... to trudny wybór, uwielbiamy palić czajniki :)))
    A ten to wyłączy się sam.

    Przypomnialaś mi pewien test związany z pracą ( na inteligencję chyba :) ) dawno dawno temu.
    Pytanie brzmiało: z którego kranu prawidłowo kapie woda ? ( taki sens coś miało)
    Na jednym rysynku A było kranik, z którego woda kapała szybko, na drugim B powoli krople z kranu kapały.
    Trzeciej C możliwości nie było.
    Żadna nie byla prawidowa, większość zaznaczala B, zanaczyć trzeba było. Takich podobnych pytań było kilka.
    Na końcu długiego testu była rubryka uwagi i należalo tam wpisać wyłapane błędy w odpowiedziach :))
    Mnie to pytanie bardzo utkwiło w głowie, z kimś się nie rozmawiało to każdy wskazywal odpowiedź B.
    No chyba logiczne,że lepiej aby kapała wolniej woda niż szybko :)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"