czwartek, 6 października 2016

Spódniczka z odzysku



Czas na jesienne porządki w garderobie, a z nimi przeróbki odzieży. Córka wyrosła z dwóch ulubionych spódniczek, żal jej było się z nimi rozstać, więc zrobiłam jej z dwóch jedną. 



Z jednej odcięłam falbany dwie, zaś druga była tak zwaną bombką, więc odprułam podszewkę i odprasowałam dół, następnie naszyłam falbany z drugiej spódniczki i teraz córka ma wirującą sukienkę za kolana.  




Uwielbia taki odzieżowy recykling, nic nie zostało wyrzucone, nie zasiliło wysypiska, a córka ma nową - starą spódniczkę. 
Teraz olej na przerobienie ulubionej Jej sukienki na spódniczkę, potem pomyślimy o kolejnych przeróbkach.  Jesteśmy w trakcie odkładania letnich rzeczy i przeglądania jesienno-zimowych, wszystko zatem przed nami. :) 


2 komentarze:

  1. Ooo. Fajny pomysl. Córcia zadowolona z nowego ciuszka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Recykling,to coś co ja uwielbiam:)

    Całkiem Ci to fajnie wyszło Kochana:)
    Taka Mama to skarb,co z dwóch zrobi jedną rzecz.
    A jak masz górę spódniczki,o ile jeszcze na córę jest dobra w pasie,to doszyj falbanisty dół,ze starej zasłonki/koszuli/spódnicy swojej :) czegoś co się nadaje ,nawet z jednej,czy dwóch starych koszul mężowskich i będzie miała znowu "nową" córunia spódniczkę.
    W SH,poszwa delikatna np: w kwiatuszki,wygotowana świetnie się też nadaje.Ile można uszyć drobiazgów z takiego kawałka:)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"