środa, 28 czerwca 2017

Zdrowe bułki bez mąki pszennej




Od jakiegoś czasu dzieci marzyły o domowym hamburgerze. Oczywiście robiłam je, ale bez jednej najważniejszej rzeczy – bułeczka. Hamburger miał być pełno wymiarowy, taki zupełnie prawdziwy, mięsko, warzywa, majonez, keczu i bułeczka. W końcu powstały bułeczki bez pszenicy na miarę bułeczek do hamburgerów.  Na pierwszy rzut oka wydają się bardzo trudne do zrobienia, ja długo się do nich zbierałam, ale w końcu krótko – są szybkie i smaczne, a do tego zdrowe.





Ale co ja będę się rozwodzić nad ich cudownością, podam Wam przepis i spróbujcie sami.

Składniki:
350 g mąki ziemniaczanej
300 g mąki gryczanej
50 g zmielonego słonecznika
50 g zmielonego siemienia lnianego
30 g drożdży
500 ml wody
3 łyżki oliwy/oleju
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru


Wszystkie składniki dokładnie mieszamy najlepiej mikserem lub robotem przez około 5 minut. Ciasto powinno być dość gęste, ale nie przypomina ciasta do lepienia dłońmi, raczej jak masa na bezy. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia układały ciasto łyżką, starając się by przypominały okrągły kształt. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut, następnie pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25 minut. Mnie wychodzi około 12 sztuk bułek. 

3 komentarze:

  1. Narobiłaś nam ochoty na bułeczki.Zielonego siemienia nie ma u nas.
    Jeszcze został jeden sklep może tam będzie.
    Mąka gryczana 1kg, za ok. 8zł.
    Dokupić tylko muszę do robota z misą ....mieszadła. Dawno temu wyrzuciłam w trakcie dużo porządków i stoi sobie w sumie nowy i czeka by pożyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U& nas obecnie te bułki to hit, chłopaki zachwyceni, że maja nareszcie bułki. Ja nie jestem zwolennikiem gotowych bułeczek obojętnie czy są pszenne, czy też cuda bezglutenowe. Skład tych cudeniek mnie poraża. Znajomi z radością biegną po ciepłe bułeczki do marketu, bo jak tak pachną to na pewno sa zdrowe. Miałam przyjemność, a raczej nie przyjemność czytać skład bułeczek i chlebków.

      Usuń
  2. No masz racje, pisze jak byk zmielone siemię lniane :)))
    Jeszcze kłopoty ze wzrokiem się nasilają hahahaha :)
    W piątek pojadą na zakupy, bo nawet papier do pieczenia mi wyszedł.
    Niby czasochłonne umiarkowanie a jednak nie jest dużo roboty.
    I wygniatać nic nie trzeba, kroić,lepić ;)
    Zastanawiam sie,czy całe siemię i slonecznik w całości by nie przeszedł?
    Czy mialoby to jakiś wpływ na samą bułeczkę? O jeszcze dodatek sezamu :)
    Dam znać, jak zasmakują to wejdą na stałe do menu.

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"