Od jakiegoś czasu dzieci marzyły o domowym hamburgerze.
Oczywiście robiłam je, ale bez jednej najważniejszej rzeczy – bułeczka.
Hamburger miał być pełno wymiarowy, taki zupełnie prawdziwy, mięsko, warzywa,
majonez, keczu i bułeczka. W końcu powstały bułeczki bez pszenicy na miarę
bułeczek do hamburgerów. Na pierwszy
rzut oka wydają się bardzo trudne do zrobienia, ja długo się do nich zbierałam,
ale w końcu krótko – są szybkie i smaczne, a do tego zdrowe.
Ale co ja będę się rozwodzić nad ich cudownością, podam Wam
przepis i spróbujcie sami.
Składniki:
350 g mąki ziemniaczanej
300 g mąki gryczanej
50 g zmielonego słonecznika
50 g zmielonego siemienia lnianego
30 g drożdży
500 ml wody
3 łyżki oliwy/oleju
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy najlepiej mikserem
lub robotem przez około 5 minut. Ciasto powinno być dość gęste, ale nie
przypomina ciasta do lepienia dłońmi, raczej jak masa na bezy. Na blachę wyłożoną
papierem do pieczenia układały ciasto łyżką, starając się by przypominały
okrągły kształt. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut, następnie pieczemy w
piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25 minut. Mnie wychodzi około 12 sztuk
bułek.
