wtorek, 22 listopada 2016

Zamień problem na wyzwanie!!




Często piszę o tym, że najważniejsze jest nasze nastawienie do problemu. Zachęcałam Was by zrobić z niego wyzwanie, zmierzyć się ze samym sobą, nie podchodzić do problemu z pozycji przegranej. Ludzie stawiają sobie przeróżne wyzwania, przejrzyjcie FB, jak wiele jest tam dostępnych wyzwań – przeczytam 26/52 książki w rok, 30 brzuszków dziennie, 40 przysiadów, nie jem cukru przez 30 dni, nie jem mięsa przez 30 dni, nie oglądam tv przez pół roku, nie gram w gry, uśmiecham się do obcych itd. Więc skoro ludzi co dnia wymyślają sobie przeróżne wyzwania, czemu nie można sobie postawić takiego – zmniejszę wydatki o 1/3, zrezygnuję z płatnych rozrywek przez 6 miesięcy, nie kupie nowych ubrań przez x miesięcy, sprzedam niepotrzebne rzeczy, nie kupię kawy na mieście, dodatkowo zarobione pieniądze przeznaczę na spłatę długów itp. Dzięki takim postanowieniom możemy sporo zaoszczędzić pieniędzy i dzięki temu małymi kroczkami wychodzić z problemów finansowych.  Naprawdę pomyślcie jak możecie zmienić swoje problemy w wyzwanie i dzięki temu trenować Waszą silną wolę. Możecie wciągnąć w to wyzwanie całą rodzinę i codziennie omawiać jak sobie z tym radzicie, może to będzie pierwszy krok do wspólnych rozmów, może to Was zbliży do siebie. W codziennym biegu zapominamy o rozmowach z domownikami. Często ograniczamy się do rozmów „obowiązkowych”, – co w pracy, co w szkole?




Podam Wam przykład wyzwania i naszych rozmów o nich. Wiele lat temu postanowiliśmy z mężem przestać jeść słodycze. Wracaliśmy do domu i opowiadaliśmy sobie jak to nas kusiły wystawy sklepowe, zapach z cukierni. Opowiadaliśmy sobie o naszych załamaniach, jak nie daliśmy rady np. wracając z pracy przechodząc koło cukierni, odmówić częstowanego cukierka, jak ze smakiem zjadaliśmy ta zdobycz. Mieliśmy sporo śmiechu przy tym, rozmowy na dobrą godzinę, o naszych myślach na temat słodyczy….  Obecnie jemy niewiele słodyczy, raz w tygodniu ciasto domowe, suszone i świeże owoce i czasem czekolada, domowa chałwa.  Nie słodzimy kawy, herbaty, soki rozcieńczamy wodą.  Dziś z rozbawieniem wspominamy to nasze wyzwanie. Było naprawdę fajnie.
Spróbujcie problem przekuć w wyzwanie i sprawdzić samych siebie.

2 komentarze:

  1. Oj tak! Zdecydowanie warto zamieniać nastawienie do problemów, tak aby podejmować z nimi walkę jako z wyzwaniami. Podoba mi się to, że umiecie w domu rozmawiać o słabościach i o gorszych chwilach i wspieranie się wzajemnie - budowanie wzajemnych relacji na szczerych rozmowach potrafi działać cuda! Dziękuję za bardzo wartościowy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przejrzałaś mnie:)dziś właśnie postanowiłam zamienić swój problem na wyzwanie. Trzymajcie kciuki! Kto ze mną?

    Zapraszam do odwiedzin
    www.ofuksja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"