Dziś chce zrobić pampuchy/kluski na parze, parowce/pyzy drożdżowe
nie wiem, pod jaką nazwą znacie, więc pisze nazwy, które przyszły mi do głowy.
Robię dwa rodzaje klusek na parze, jedne na mące orkiszowej, drugie bezglutenowe
na mące M&S i kaszy jaglanej. Przygotowałam sobie mleko roślinne i kasze jaglaną dzień wcześniej, by po południu zająć się tylko kluskami, które podam z sosem jagodowym (znalazłam jeszcze słoiczek z lata w spiżarce).
Obydwa
rodzaje robię na mleku kokosowym, obecnie nie używam mleka słodkiego w domy,
chyba, że do zrobienia jogurtów. Kupując mleko kokosowe wydałabym dość spora
kwotę, do tego są tam różne dodatki, które nie zawsze mi przypadają do gustu.
Robiąc mleko kokosowe w domu, wydaję niewiele, znam skład i mogę dostosować go
do potrzeb i smaków domowników.
Na zdjęciu jest moja wczorajsza produkcja: mleko kokosowe i
owsiane. Czasem robię jeszcze ryżowe i bardzo rzadko sojowe.
Mleko kokosowe robię podobnie jak owsiane. Kupując wiórki na
mleko kokosowe zwracam uwagę by nie zawierały w składzie siarki. Jeśli zakupię wiórki nawet w cenie 15 zł za kg, koszt litra mleka kokosowego wyniesie około 2 zł, więc cena nie jest wysoka.
Przepis na domowe mleko kokosowe:
- szklanka wiórków kokosowych
- 4 szklanki wody przegotowanej
Zalewam wiórki na noc dwiema szklankami przegotowywanej,
gorącej wody (można to samo zrobić rano przed wyjściem do pracy), potem blenderuję całość i przelewam przez gęste sito, a potem przez gazę, dolewam 2 szklanki
przegotowanej wody i gotowe, mam mleko kokosowe, które świetnie zastępuje mleko
krowie. Właściwie nie powinnam nazywać płynu kokosowego mlekiem, ale raczej
napojem kokosowym, jakoś tak się ogólnie przyjęła nazwa mleko i z rozpędu jej
używam.
