wtorek, 11 lipca 2017

Chleb z mąki gryczanej



Dziś chcę się podzielić z Wami przepisem na ulubiony chleb moich chłopaków. Jest to chleb bezglutenowy, co prawda ja nie używam w celu jego wypieku certyfikowanych mąk, bo u nas nie jest problemem sam gluten, ale pszenica i żyto u chłopaków. Kupuję mąki głównie firmy Melvit. Chleb ładnie zachowuje świeżość przez 2-3 dni, raczej go nie mrożę, bo odrobinę się kruszy, piekę więc małą brytfankę – keksówkę by został zjedzony bez mrożenia.



Składniki:
  • 100 g skrobi ziemniaczanej/mąki ziemniaczanej
  • 100 g maki kukurydzianej
  • 300 g maki gryczanej
  • 1,5 łyżki cukru
  • ¾ łyżki soli
  • 4 łyżki siemienia lnianego całego (można dodać różne nasiona)
  • 25 g drożdży świeżych
  • 550 ml wody letniej



Mieszam najpierw wszystkie suche składniki, następnie dodaję drożdże i wodę, całość dokładnie wyrabiam łyżką, odstawiam na 20 minut w ciepłe bez przeciągów miejsce. Blaszkę smaruję smalcem, ale można dowolnym tłuszczem lub wyłożyć papierem (niestety do papieru się mocno przykleja i nie lubię potem odrywać chleba). Po upływie 20 minut mieszam dokładnie chleb i przekładam do foremki, odstawiam na 5 minut. Po tym czasie rozgrzewam piecyk do temperatury 230 stopni (chleb ma czas dalej rosnąć, bo mój piecyk potrzebuje około 14 minut by rozgrzać się do takiej temperatury). Wstawiam chleb i ustawiam czas 10 minut, po tym czasie zmniejszam temperaturę do 210 stopni i piekę jeszcze 45 minut. Wyjmuję chleb zaraz po upieczeniu i studzę na kratce. 

2 komentarze:

  1. Składniki czekają na upieczenie chlebka i bułeczek.
    Może jutro mi się uda wieczorem z chlebkiem, prosta robótka.
    U mnie tyllko jest jeden problem, piekarnik rozgrzewam "na oko".
    Dużo w nim robiłam i zapiekanki z cukini z ryżem i pizzę, czy piekłam pokrojone ziemniaki, ciasto itd. Dla zabezpieczenia przed szybkim przypaleniem druga blaszka jest nad położonym jedzeniem.
    Jednak chleb to nie to samo.
    To albo się uda albo nie :)
    Kiedy ma być upieczony, sprawdzasz patyczkiem, czy nic nie ruszasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chleba nie sprawdzam patyczkiem. Tylko po wyjęciu stukam w niego, jak ma głuchy odgłos (jak bym uderzała w pudełko tekturowe) to jest ok, jak nie to wraca do piecyka.

      Usuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"