środa, 3 września 2014

Planowanie porządków w domu


Wszyscy od lat mamy wpajane, że czas to pieniądz, należy jak najmniej marnować czasu. Większość z nas przerażają porządki świąteczne, często nie macie ochoty się za nie zabrać (ja również). Ale postanowiłam wprowadzić w moją codzienność grafik prac domowych i dzięki temu mam nadzieję, że uda mi się uniknąć prac przed świętami i nie będę miała żadnych wyrzutów sumienia choć by malutkich. 
Rozpisałam sobie jakie mam w domu poniszczenia, następnie podzieliłam pomieszczenia na 5 dni w tygodniu. Danego dnia robię dokładny porządek w pomieszczeniu ustalonym w grafiku. Resztę takie jak kurze, zmiecenie podług robią dzieci przez cały tydzień, więc reszta domu nie pozostaje samopas. Na poniedziałek wstawiłam sobie kuchnię, bo tam po weekendzie zazwyczaj jest najbrudniej, więc tam trzeba zrobić porządek w pierwszej kolejności, łazienkę sprzątam wnikliwie w piątek, często w weekend wpadnie ktoś do nas, więc nie mam stresu, że coś jest nie tak. Sprzątając dane pomieszczenie robię to dokładniej niż normalnie np. w kuchni co drugi tydzień przecieram szafki na górze, po między robię porządek w szafkach, przemyję lodówkę, ułożę w szufladach. Przyznam, że podoba mi się ten sposób organizacji, z tygodnia na tydzień, okazuje się, że mam dużo mnie pracy przy tak systematycznych porządkach. Pokoje dzieci nie uwzględniłam w grafiku, tam sprzątam tylko okna i myję podłogi przy okazji ogólnych porządków. Dom jest jak firma, jeśli mamy wszystko pod kontrolą i ujęte w choć szkicowy plan dużo łatwiej się funkcjonuje. 

3 komentarze:

  1. Świetnym rozwiązaniem jest konkretne rozpisane zadań. tak jak tu, o:
    http://utkanezmarzen.blogspot.com/2010/10/kolejny-roboczy-post-czyli-odpowiedzi.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o czymś takim plus - minus chciałam napisać. :)

      Usuń
  2. Oj chciałabym taki grafik ;) Choć stworzenie takiego grafiku jest proste o tyle realizacja już nie. Nie wiem ile mają Twoje dzieci, ale jak piszesz, że same ścierają kurze to już duże, ja mam niespełna dwulatka i się nie da zaplanować nic. Może później.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"