wtorek, 15 września 2015

Używane ubrania dla dzieci




Dziś weszłam do sklepu z używaną odzieżą, córka wyszukała dla siebie bardzo fajną bluzkę, jak lubi dużo błyszczącego (w wieku 11 lat to hit jeszcze), za całe 9 zł w stanie idealnym. Ja wyszukałam narzutkę na sukienkę, oraz dwa ciuszki dla maleństwa bratanicy, które ma przyjść na świat w grudniu.  Płacąc za ubrania zaczęłam z panią rozmowę o ubraniach dla dzieci. Podziela moje zdanie, że dzieciom zwłaszcza małym zupełnie nie opłaca się kupować nowych ubrań. 




Zastanówmy się ile razy dziecko od 0 do 12 miesięcy założy jedną rzecz? Większość ubrań góra miesiąc nadają się rozmiarowo w okresie szybkiego wzrostu do pół roku. Do tego ubranka używane są już kilkakrotnie wyprane dzięki temu pozbawione toksyn produkcyjnych, zatem są dużo zdrowsze, wystarczy je raz wyprać w occie lub sodzie i mamy pewność, że zostało pozbawione wszelkich ciekawostek, które złapało zanim dotarło do naszych rąk. Cena tych ubranka jest naprawdę niska, dziś oglądałam piżamki w cenie 4 zł świetnej, jakości, niezniszczone, niezaplamione. Ja wiem, że zwłaszcza mając pierwsze dziecko chcemy mu podarować najlepsze rzeczy, ale lepiej zainwestować w porządny wózek, środki piorące ubranka, dobry fotelik samochodowy, a nie koniecznie w nowe, markowe ubrania. Ja przyznaję, że moje dzieci chodzą głównie w używanych ubraniach, albo dostaną je po innych dzieciach, albo kupuję w sklepie z używaną odzieżą. Jakieś 3 tygodnie temu córka wyszukała śliczną, markową bluzeczkę z jedwabiu za kwotę 10 zł. Bluzka jest naprawdę wysokiej, jakości, niewiele używana. Często zaglądam do takich sklepów, wielokrotnie nic nie kupię, a czasem wyszukamy z córką bardzo ciekawe ciuszki. Naprawdę polecam kupowanie używanych ubrań, zwłaszcza dla dzieci. Jest to ekonomiczne i ekologiczne działanie. 


7 komentarzy:

  1. Jestem tego samego zdania co Ty :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez jestem tego zdania licytowałam ubranka od innych Mam na allegro za niecałe 200 zł udało mi sie kupić ubranka do 0-6 mc. Dokupiłam tylko dwa dresy nowe na wyjścia do lekarza i w gości i w Lidlu teraz ubranka spodenki i bluzy to co mi brakowało ale juz większe rozmiary 62 i 68. Sama tez ubieram sie w second hands i to tez dobre marki Banana Republik czy Mark&Spenser GAP tych marek szukam. Ale trzeba trafić na dobry lumpeks bo przeważnie to H&M Next czy George Primark a to juz wiadomo gorszy gatunek. Tez przeceny sa korzystne ja kupuje w C&A ale to tez długo poluję ostatnio bluzka z 109,00 na 19,00 i jedna z 69,90 na 19,90. Chyba to kwestia naprawdę podejścia bo ja staram sie miec klasyczna garderobę sa rzeczy które mam po 5 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też polecam C&A. Rzeczywiście na wyprzedażach można tam dorwać tanie i dobre ubrania! Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Mam dwóch synów rok po roku, ciuchy dostaje od kuzyna, jego syn ma 6 lat, ale ciuchy po nim są dalej na czasie ;) starszy syn przepada za autami i takie właśnie ciuchy dostaje. Jedyne co nowe kupuje to spodnie dresowe, syn kuzyna mocno je eksploatował a w lumpeksach też nie ma spodni dresowych dla dziecka 3-4 lata. Sama też ostatnio ubieram się na lumpach. Ja wtedy poluję: ) za 20 zł kupię kilka bluzek i spodnie. Używane ciuchy nie zmienią kształtu po praniu jak to się może stać z nowymi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Podzielam Pani zdanie, ja kiedyś w większości ubieralam się w second handzie, dla starszego syna do wieku 3-4 lata znajdowałan tam sporo fajnych rzeczy. Teraz młodszej córce też wiele kupiłam w sh jak byłam w ciąży. Niestety minusem jest czas, którego trzeba mieć dużo by pogrzebać w tych w ciuchach. Ciężko mi wyrwać się ns takie zakupy, bo sh daleko, nie mam z kim zostawić małej, więc już dawno nie byłam. Bazuje na zakupach używanych rzeczy przez allegro olx. Ewentualnie czekam na wyprzedaże i kupuję na rok do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerabiam to na przykładzie swojego dziecka. Małe dzieci szybko rosną. Ja nowych ubranek kupiłam bardzo mało głównie body na wyprzedażach w tesco i jakieś drobnostki. Dużo kupiłam w sh i trochę dostałam od siostry męża. Te najmniejsze pożyczyłam od bratowej pomimo że oni mają syna. Nie przeszkadzało mi że córka nosiła zieleń i błękit :-) Ubranka z sh już się nie rozciągną i nie odbarwią. Cieszę się że mam maszynę to nawet jak coś jest za duże to można zmniejszyć itp. Też polecam tam zakupy. Sama sobie też czasem coś znajduję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Używane ubrania są spoko, ale tez nie kazdy ma czas na szperanie wsrod nich :) a ceny- mysle, ze niewiele wyzsze sa podczas wyprzedazy na https://www.51015kids.eu/ a jednak to nowy swiezy ciuszek :)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"