środa, 11 maja 2016

Drugie śniadanie - stanowcze nie gotowcom!



Wiele osób kupuje gotowe dania na śniadanie do pracy, są to dość kosztowne produkty i niestety często niskiej, jakości zawierające w składzie konserwanty, wzmacniacze smaku, tłuszcze utwardzone. Trudno znaleźć gotowy produkt na śniadanie, który by dostarczał do naszego organizmu dużej dawki wartości odżywczych.

Przykładowy skład gotowej sałatki na pozór zdrowej, bo z brokułami - kukurydza 25%, brokuły 20%, olej rzepakowy, jaja gotowane 17%, woda, jabłka 7,5%, cukier, GORCZYCA mielona, przyprawy (w tym SELER), ocet spirytusowy, żółtko jaja, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające (guma guar, guma ksantanowa), sól, regulatory kwasowości (octany sodu, kwas mlekowy), substancje konserwujące (sorbinian potasu, benzoesan sodu), wzmacniacze smaku (glutaminian monosodowy, rybonukleotydy disodowe).

Rozbierzmy sałatkę na elementy pierwsze:

W składzie mamy 45% warzyw, wodę, cukier, skrobie modyfikowaną, jaja i jabłka. Po za tym tak jak wspomniałam wcześniej konserwanty i wzmacniacze smaku. Zawartość soli 1,1 g z 5 g zalecanych przez WHO.

Guma gur - nadmiar może być przyczyną wzdęć, podobnie jak w przypadku innych niestrawionych polisacharydów, przetwarzanych przez florę bakteryjną jelit.
Octan sodu - może wywołać podrażnienia oczu i skóry. Jest umiarkowanie toksyczny przy połknięciu.
Skrobinian potasu - może wywołać takie same objawy jak kwas sorbowy, czyli: podrażnienia skóry, alergie, astmę, zapalenie skóry.
Benzoesan sodu - może być przyczyną nasilenia objawów u astmatyków i alergików oraz podrażnienia przewodu pokarmowego. Powinny unikać go osoby uczulone na aspirynę.
Glutaminian monosodowy - nadwrażliwość na glutaminian tzw. syndrom "chińskiej" restauracji, objawy: pieczenie w okolicach karku, mdłości, uczucie ucisku w klatce piersiowej, nadmierne pocenie się, zawroty głowy, bóle migrenowe, alergia, astma, osłabienia. Badania prowadzone w Północnej Karolinie wykazały, że u osób spożywających więcej żywności zwierającej glutaminian znacznie częściej występowała otyłość niż u osób, w których odżywianiu było go mniej.
Rybonukleotydy disodowe - może wywoływać astmę, nadpobudliwość i zmiany nastroju, ale także swędzące wysypki skórne. Powinny go unikać osoby uczulone na aspirynę, chorujące na dnę moczanową, mające problemy z nerkami. Niedozwolony w żywności dla noworodków i dzieci. Zakazana w niektórych krajach.

Koszt za 150 g około 3 zł
Nie wiem jak dla was, ale dla mnie ta propozycja śniadaniowa jest zupełnie nie do przyjęcia z powodu, jakości i ceny. Za kwotę około 9 zł będę miała kg takiej sałatki, jeśli zrobię ją sama w domu.
Skład domowej sałatki:
Opakowanie mrożonych brokułów 450 g – 3,5 zł
Jajka sztuk 4 – 2 zł
Puszka kukurydzy konserwowej – 3 zł
Jabłko sztuk 1- 40 gr
Przyprawy, olej lub majonez/jogurt
Koszt 150 g to około 1,40 zł - ocenicie sami

Wystarczy wieczorem przygotować taką sałatkę i rano przełożyć do pudełek domownikom by mogli zabrać drugie śniadanie ze sobą.

Kupując choć by dla dwojga domowników gotowe dania śniadaniowe to duże obciążenie dla budżetu zakładając, że w miesiącu pracujemy 20 dni, to wyjedzie nam na same sałatki bez pieczywa, owoców lub warzyw kwota około 120 zł . Dodajmy do tego rachunku słodkie bułki dla dzieci..... 
Oczywiście gotowe dania śniadaniowe to nie tylko sałatki, ale również kanapki kupowane na stacjach lub przez sprzedawców w pracy, zamawiane ciepłe dania na wynos itd. Przygotowanie poprzedniego dnia w domu dań do pracy na śniadanie lub lunch może nam zaoszczędzić zdrowie i pieniądze. Wystarczy tylko wszystko odpowiednio zaplanować i zorganizować. 




U nas jest zasada - rano wszyscy jedzą ciepłe śniadanie w domu, zabierają drugie śniadanie równie z domu, po powrocie z pracy/szkoły jedzą zupę, a na kolacje takie drugie danie, mamy dzięki temu codziennie ciepłe kolacje.  Dzieci po między posiłkami zjadają jogurt/owoce/ciasto. 


Jedząc jedzenie pełne substancji chemicznych często myślimy sobie - raz nie zawsze, niestety substancje chemiczne odkładają się w naszym organizmie i tak naprawdę nie ma badań potwierdzających brak reakcji chemicznych miedzy nimi. Nie wiemy czy to co zjedliśmy w wędlinie nie wjedzie w reakcję z tym co jest w gotowej pizzy, po za tym nie jesteśmy w stanie kontrolować kiedy przekraczamy dozwoloną dawkę danej substancji chemicznej, ponieważ zjadamy ją w różnych produktach.  Wiele osób uważa, że nic im nie jest mimo że jedzą gotowe dania, ale nie biorą pod uwagę, że to nie jest reakcja natychmiastowa, ale długotrwały proces nasycania naszych komórek szkodliwymi substancjami chemicznymi i jeśli to możliwe powinniśmy je ograniczać do maksimum. Oczywiście zupełne ich uniknięcie jest niemożliwe, ale im mniej ich wchłoniemy tym mamy szanse na dłuższe życie w zdrowiu i pełnej sprawności. 

6 komentarzy:

  1. Bardzo dobry pomysł ! Ja też często robię sałatkę wieczorem po to, by rano zabrać ją do pracy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawniej sięgałam częściej po gotowce,zmiana diety wymusiła abym ja zrezygnowała z wielu produktów a dzięki Tobie,zaczęłam też czytać dokładniej skład i tworzyć podobne rzeczy w domu,ale bez dodatków,które wymieniasz.
    Małe opakowanie np: pasty jajecznej,czy sałatki warzywnej teoretycznie nie jest drogie ale za podobną cenę,jednak będzie więcej takiego produktu.Są gotowe zupy w kartoniku 1 l.pewnej znanej firmy .Koszt ok.6,00zł w składzie ...." przeciery warzywne w zmiennych proporcjach z: brokułów 50%, cebuli, woda, sól, cukier, szpinak, naturalny aromat czosnku z innymi naturalnymi aromatami" Pytanie ,jakie to w składzie sa te inne naturalne aromaty.
    Pewnie,że prościej i łatwiej sięgnąć po gotowe i wiele osób tak robi,często dziwiąc się,że "ci się chce" w kuchni spędzać pół dnia.:))) Mimo to,wolę ugotować swoją zupkę,zrobić sałatkę,czy czasochłonne gołąbki z własnoręcznie zmielonym mięskiem,czy też pierogi.

    W pewnym dużym sklepie,są gotowe owsianki w kubku,z różnymi dodatkami.Zalać tylko gorąca wodą i gotowe ma być do spozycia.Cena ok.2,00zł.Miałam w rękach taki kubeczek,wygląda zachęcająco aby kupić czytając skład.
    Mimo to,smaczniejsza wersja dla mnie i być może,że zdrowsza,tańsza nawet,to jogurt,owsianka,do tego w zależności od sezonu,owoce świeże lub mrożone.
    Wieczorem do szklaneczki(słoiczka) daję jogurt,następnie owsiankę,jogurt i na to owoce np: truskawki świeże pokrojone.Wstawiam na noc w lodówki,owsianka zmięknie przez parę godzin,na drugi dzień wymieszam i ma smaczne śniadanie/przekąskę.
    Robiłam w różnych wersjach z dodatkiem rodzynek,cynamonu do jabłuszek,z malinkami,jagodami,brzoskwiniami,oczywiście najlepsze są świeże owoce i zawsze smakuje dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tania sałatka gotowa z promocji może być tańsza niż bogata domowa. Czy gdybyście mieli za darmo dostawać sałatki pełne konserwantów i chemii to byście je brali? Zdrowe jedzenei to temat życia i śmierci a nie tego czy na sałatkę wydaję 2 czy 4 zł. Lepiej zabrac do pracy jajko i chleb niż urozmaiconą, kolorową i pachnącą chemię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem tak - od czasu, gdy jestem na emeryturze i z tej racji mam więcej wolnego czasu, całkowicie zrezygnowałam z kupowania dan gotowych i wszystkie posiłki przygotowuje w domu z surowców od podstaw. Gotuję mnóstwo zup, gardząc sztucznymi przyprawami typu rosołki. Rezultat jest taki, ze od dawna już z mężem zapomnielismy o bólu żołądka i innych dolegliwosciach gastrycznych. Pomimo braku aktywności zawodowej nie porośliśmy w tłuszcz, od lat zachowujac tę samą wagę, co więcej, ostatnio schudliśmy trochę, bowiem przez dwa tygodnie bylismy na diecie wegeteriańskiej.
    Czyli - można? Można! Warto? Warto!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi sie, ze jest coraz wiecej swiadomych konsumentow, ktorzy czytaja sklady i interesuje ich co jedza. Wydawac ciezko zarobione pieniadze na cos, co ma odebrac mi i mojej rodzinie zdrowie uwazam za przejaw glupoty, dlatego u mnie w domu jedzenie jest domowe. Staram sie rowniez pozyskac produkty od rolnikow etc. Szczegolnie to jest wazne w przypadku dzieci- wychowujemy kolejne pokolenie. Z kolei w mojej rodzinie nie wszyscy rozumieja ze do dzieci nie przychodzi sie ze slodyczami. Ile tam jest chemikaliow

    OdpowiedzUsuń
  6. Do pracy wstaję o 4 rano - nikt nie namówi mnie na śniadanie o tej porze!

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"