wtorek, 24 stycznia 2017

Pomysły na oszczędności z XX wieku




Większość gospodarstw domowych docenia znaczenie oszczędzania, dając temu wyraz w rozumnym wydatkowaniu pieniędzy i odkładaniu ich by stanowiły rezerwę. Niewątpliwie z budżetem każdej rodziny ma bezpośredni związek wysokość rachunków za gaz i prąd.  Dlatego oszczędność w gospodarstwie domowym polega również na właściwym, ekonomicznym używaniu gazu, prądu i wody.  

O tej części oszczędności w domu pisano już od pierwszych poradników domowych, temat pojawia się chyba w każdym wydaniu poradnika gospodarnego zarządzania domem. Natrafiłam w swoich poszukiwaniach metod na oszczędne życie na poradnik „Wszystko o gospodarstwie domowym” z 1973 roku, pozwolę sobie przytoczyć fragment z tej książki i pokazać Wam jak widziano tę cześć oszczędzania ponad 40 lat temu. Według mnie wiele prawd, zasad oszczędnego życia jest niezmienna od wieków i zawiera treści, które mogą i dziś być dla nas przydatne. Najstarszy poradnik, który udało mi się przeglądać pochodził z pierwszej połowy XIX wieku, tam również można było odnaleźć cenne wskazówki do wykorzystania współcześnie.





Oto wskazówki z 1973 roku:

Gaz

  1. Przystępując do gotowania najpierw zapal zapałkę, a dopiero potem odkręć kurek. Nie następuje wtedy uwalnianie się gazu od momentu otwarcia kurka do momentu zapalenie zapałki i przytknięcia jej do palnika. Postępując przy zapalaniu nie we właściwej kolejności, marnuje się gaz i zanieczyszcza powietrze.
  2. Naczynie powinno stać na ruszcikach. Dotykanie palnika przez dno naczynia powoduje brak dostępu powietrza, koniecznego do dobrego spalania się gazu.
  3. Pełny płomień gazowy powinien być używany tylko do momentu zagotowania się potrawy. Podczas dalszego gotowania płomień powinien być zmniejszony. W ten sposób zużycie gazu zmniejszy się do ½, a nawet 1/6.  Płomień reguluje się przez przykręcanie kurka przy palniku.
  4. Płomień gazowy nie powinien wychodzić poza dno naczynia, opływając jego boki, powoduje to, bowiem straty największej ilości ciepła.
  5. Często zbyt intensywnie gotujący się płyn wylewa się z naczynia i zalewa płomień. Dlatego w czasie gotowania należy kontrolować płomień, z zanieczyszczone otwory palnika wyczyścić szczotką

Woda

Przyczyną marnowania wody najczęściej jest jej upływ z nieszczelnych instalacji domowych w urządzeniach spłukujących ustęp, kranach kuchennych oraz kranach znajdujących się w łazienkach.
Wystarczy sobie uświadomić, że krople wody spadające rzadko z kranu dają stratę około 18-57 litrów na dobę, krople spadające często z kranu dają stratę około 45-80 litrów na dobę. Woda płynąca w postaci nitki (np.. w wc) daje stratę 86-198 litrów na dobę.

Zasady oszczędnego korzystania z wody, bez marnowania jej są następujące:

  1. Należy dbać o urządzenia wodociągowe. W razie nieszczelności dokonać niezbędnych napraw.
  2. Ręce należy myc pod małym strumieniem wody bieżącej.
  3. W wannach i umywalkach są zatyczki gumowe. Myć się należy przy zamkniętym odpływie, po myciu zaś otworzyć zatyczkę i spuścić wodę.
  4. Kąpiąc się, należy do wanny wlewać tyle wody, ażeby nie trzeba jej było po wejściu do wanny wypuszczać, bo jest jej za dużo. Z punktu widzenia oszczędności wody prysznic, który jest bardziej higieniczny, również jest bardziej ekonomiczny niż kąpiel w wannie. Wanna długa wymaga na jedną kąpiel 200-300 l wody, wanna krótka, do siedzenia, 150-200 l wody, natrysk 30-60 l wody.
  5. Naczynia należy zmywać przy zamkniętym spuście w wodzie z detergentem, a spłukiwać pod ciepłym strumieniem wody z kranu. Myjąc naczynia pod kranem, zużywa się dziesięciokrotnie więcej wody.

Elektryczność

Często, paląc światło – nieraz zbyteczne – nie zdajemy sobie sprawy, że licznik wybija każda kilowatogodzinę, a przecież od ilości ich wskazania na liczniku zależy później wysokość rachunku. Zrozumienie przez wszystkich domowników tego problemu może przyczynić się do dużego zmniejszenia rachunków za energię elektryczną.



To tyle zawiera porad ten poradnik na temat oszczędzania energii, wody i gazu. Ja od siebie dodałam bym jeszcze kilka, ale o nich już pisałam wcześniej. Czy mogą by przydatne porady z 1973 roku współcześnie? Wydaje mi się, że owszem. Jednak wiele porad nie traci nic na aktualności z upływem czasu. 

2 komentarze:

  1. no wlasnie, juz kilkakrotnie zastanawialam sie nad Twoim zdaniem dotyczacym tego aspektu oszczednego zycia.
    Np czy w przypadku hodowli kielkow w ostatecznym rachunku kosztow uwzglednilas fakt, ze kielki wymagaja wielokrotnego plukania... rowniez Twoj opis mycia owocow i warzyw (najpierw w wodzie z soda, potem z octem i ostateczne plukanie) tez wymaga zuzycia duzej ilosci wody...
    Wiem, wie, nie mozemy ograniczyc zuzycia wody do zera....
    Podobnie zuzycie gazy i wody do przyrzadzania przetworow (mycie, sterylizacja, pasteryzacja...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poczytać książkę "Zamień chemię na jedzenie" bardzo przystępnie napisana, w pełnie zgadzam się z autorką, mam podobne doświadczenia.

      Usuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"