czwartek, 31 stycznia 2013

Jedna z ważnych zasad by wydawać mniej!! Prowadzimy Budżet Domowy!!



  Sporo osób mówi - nie wiem ile wydaję na jedzenie, bo się nie da policzyć. Mam pełną spiżarkę, lodówkę i jak policzyć koszt miesięczny?
 Ano gospodarstwo domowe to taka jak by mała firma, trzeba wszystko księgować by wiedzieć gdzie się upłynnia pieniądze. To co jest w spiżarce nie da się wyliczyć od razu. Budżet i wyliczenia należy prowadzić ciągle, cierpliwie, najlepiej codziennie. To co jest w spiżarce, to jakoś tam się znalazło. Zostało kupione, zrobione, przetworzone. Z tego co się orientuję magiczne hasło "stoliczku nakryj się" to tylko w bajkach. Jeżeli mamy słoik ogórków kiszonych, to skądś te ogórki się wzięły. I to jest koszt. Praca to dodatek, który pozwala nam ograniczyć wydatki na jedzenie.  Dzięki produkcji żywności w domu uzyskujemy niski koszt wyżywienia i wysoką jego jakość. Nie można tutaj powiedzieć, że nie wiem ile to kosztuje. Właśnie kosztuje to spore pieniądze, które zostały nam w kieszeni. Oczywiście wytwarzanie w domu wędlin, chleba, pasztetów, ciast, makaronów itd. kosztuje nas nie mało pracy, zaangażowania, ale można to zamienić w rodzinne gotowanie i już mamy dodatkową korzyść, dzieci widzą jak powstaje jedzenie, ile produktów się do tego używa, jesteśmy razem, rozmawiamy, no i jeszcze mamy zdrowe jedzenie, bez konserwantów, o znacznie lepszym smaku. 
Ale nie o to mi chodziło, zeszłam z tematu. 
Musimy nauczyć się konsekwentnego notowania naszych wydatków!! Ja wyliczam osobno wydatki stałe (prąd, opłaty szkolne, zadłużenia, ubezpieczenia itp.), poza tym mam rubryki dla żywności, chemii, lekarstw, utrzymania samochodu, żywności dla zwierząt, wydatków dla domu, oraz rubrykę rozrywki (wpisuję tam koszt prezentów, wyjścia do kina, koszt butelki wina itp). Mam też część zawierającą nasze comiesięczne dochody. No a potem robimy podliczenie bilansu, jak to w porządnej firmie bywa, jedna strona z drugą powinna się zgodzić, czyli kasa którą zarobiliśmy z wydatkami i z tym co mamy w kieszeni. 
 Wiele, wiele lat temu nagle zaczęliśmy się zastanawiać gdzie podziewają się nasze dochody, niby nic znaczącego nie kupiliśmy, a kasy brak. Wprowadziliśmy prowadzanie dokładnych wyliczeń co i gdzie wydajemy. Dzięki temu też łatwiej nam planować, jakie mamy koszty, co jeśli musimy coś ekstra kupić, wiemy z czego możemy zrezygnować i jakie uzyskamy ewentualnie kwoty. Naprawdę polecam prowadzić budżet domowy. To jest całkiem niezła zabawa, znajomi żartują sobie czasem z nas, czy bułka słodka kupiona na śniadanie, to rozrywka czy jedzenie. Nie popadajmy w paranoję, chodzi o to, by mieć rozeznanie w sytuacji. Chyba nawet jakiś program angielski widziałam, gdzie ludzi wyciągała kobitka z długów i pierwszym ich zadaniem było, prowadzić zapiski wydatków. 
My prowadzimy od około 15 lat taki domowy budżet, dzięki czemu mogę świadomie podać, że w zeszłym roku średni miesięczny koszt wyżywienia naszej rodziny to 700 zł. Jest to w pełni prawdziwy, realny koszt naszego wyżywienia.
Zachęcam do małego szpiegostwa, na co to my kaskę wydajemy :) 

3 komentarze:

  1. Można prosić o zdjecie takiej tabelki? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My również prowadzimy taki spis wydatków i bardzo polecamy. Trafiłam na ten blog przypadkowo i czytam od początku. Zapowiada się bardzo interesująco. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też chętnie zobaczyłabym wzór takiej tabelki bo męczę się od tygodnia jak ją stworzyć:-)))

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"