wtorek, 29 lipca 2014

Jak odkładać pieniądze i ich nie wydawać....


Często nie tylko brak funduszy do odłożenia jest problemem, ale również silna wola by nie wydać drobniaków ze słoika np. Wiele osób pisze, że ma problem z wytrwaniem i nie wyjęciem pieniędzy odłożonych/zbieranych na wyznaczony cel. Dziś widziałam w internecie rozwiązanie tego problemu. Odkładamy drobniaki, szybko zamieniamy je na papierki (no wiadomo musi być co najmniej 10 zł i tyle musimy wytrwać) i wkładamy banknot do butelki. Wyjąć możemy przez rozbicie butelki. Jasne, że jak się uprzemy to wyjmiemy i z butelki banknot nie rozbijając jej, ale odrobina silnej woli chyba jest w każdym :) Życzę powodzenia!!! 

5 komentarzy:

  1. U mnie to jest ten problem ze ja odloze i nie chce ich ruszać ale co zrobic kiedy nie mam na lek dla dziecka lub na jedzenie? Pozyczać od kogoś jak tam jest odłożone??A ostatnio mimo ze ze te odlożone trzeba było wydać to jeszcze i pozyczyc trzeba było od znajomych ach takie zycie:-(
    Ps. chciala bym umieć szyć na maszynie i przerabiać rzeczy jak pani,zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie problem , nie to że weźmiemy na zachcianki ale to że będzie do wyboru w takiej sytuacji wziąć własne lub pożyczyć. Wiadomo że sięgnę po własne.

      Usuń
  2. super pomysl,na pewno wyprobuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja założyłam sobie konto oszczędnościowe i każdą "nadwyżkę" przelewam na nie... do niego nie mam karty, więc każda chęć wypłacenia związana jest ze zrobieniem najpierw przelewu pomiędzy kontami... fajne (i motywujace) jest również to, że tylko jeden taki przelew pomiedzy kontami w miesiącu jest bezpłatny, kolejne kosztuja już 7 zł!! ;)... W domu zbieram więc do specjalnego kubeczka, zebraną kwotę "dokładam" do pieniedzy na dany tydzień (raz w tygodniu wypłacam z konta pieniądze na tydzień czasu) a równowartość "kubeczkowego" przelewam do oszczędności. Dla mnie taki system był prostrzy niż "obstawianie" się słoikami, butelkami itp...I co z oczu, to i z serca ;) Fajne jest równiez to, że na koncie te pieniądze coś tam zawsze zarabiają ;) są takie konta gdzie codziennie widzimy jak przybywa nam groszy "procentu" od oszczedności. Plan jest taki, żeby zebrany na koncie oszczednościowym tysiąc szedł później na lokatę.... ale to jeszcze dłuuuuga droga ;)... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. JA AKURAT NIE MAM TEGO PROBLEMU, BO JAK JUŻ SOBIE POSTAWIĘ JAKIŚ CEL W ODKŁADANIU PIENIĘDZY TO NIE MA ZMIŁUJ, ALE FAKT- POMYSŁ Z BUTELKĄ ŚWIETNY.

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"