wtorek, 1 lipca 2014

Takie tam kilkanie


Ostatnie dni były dość intensywne. Po długich debatach (około 2 lat) podjęliśmy decyzję o przyjęciu pieska do naszej rodziny. Psina jest malutka - 4 kg żywej wagi, mamy nadzieję, że podołamy obowiązkom właściciela pieska. Dzieci marzyły o psie od lat, ale dopiero teraz poczuliśmy się na siłach przyjąć to małe stworzenie pod nasz dach. 

Za nami również zakończenie roku szkolnego. To pierwszy rok gdy dzieci uczyły się w systemie edukacji domowej.  Jesteśmy bardzo dumni z naszych dzieci!! 
Mam nadzieje, że uda mi się teraz pisać częściej. Postaram się wstawiać więcej porad z przeróbkami odzieży, pomysłami dla domu, ale oczywiście nadal będą jadłospisy, przepisy i pomysły na przetrwanie czasu z ograniczonymi środkami. 
U nas trochę zmian, nasz budżet zaczyna wyglądać lepiej, udało nam się pozbyć kredytu, następny jest na finiszu. Mamy nadzieję na wyjście na prostą w nie tak już odległej przyszłości. Jednak ostre zaciśnięcie pasa, oszczędne wręcz szalone podejście do wydatków daje efekty. 
Naprawdę warto zacisnąć zęby i żyć ekstremalnie, by potem zobaczyć światełko w tunelu. Wiele osób potępiało moje ekstremalne oszczędzanie, moje ostre cięcie wydatków, ale owoce swojej pracy zaczynamy zbierać i tym bardziej cieszą i zupełnie nie żal tak oszczędnego życia. 
Fakt, moje dzieci może dwa razy w życiu były w kinie, owszem, nie nosiły nowych markowych ciuchów, nosiły firmowe, ale po innych dzieciach, ale mają teraz perspektywy na zdobycie w przyszłości dobrego wykształcenia, bo w chwili gdy dojdą co czasu liceów nasza sytuacja finansowa już powinna być całkowicie klarowna. My na kolację randkowe szliśmy do naszej kuchni, gdy dzieci były u dziadków, na spacer we dwoje do lasu, książki z biblioteki, ciuchy ze sklepów z używaną odzieżą, ale to wszystko jest warte tego co jest przed nami. Można by powiedzieć, że na własną prośbę wpadliśmy w tę sytuację, ale dzięki tej sytuacji mamy dom i podwórko w zamian za zagrzybione mieszkanie na  poddaszu z podwórkiem tak zwaną studnią. Gdzie nasz niepełnosprawny syn, skazany był na zamknięcie w mieszkaniu (na dokładkę chłopak ma alergię na grzyby i pleśnie). Patrząc w tył niczego nam nie żal. Cieszymy się każdym spłaconym kredytem. Mąż miał widmo utraty pracy, a na szczęście Bóg nas wysłuchał i jest dobrze. Najważniejsze nie tracić nadziej i robić swoje!!! 




6 komentarzy:

  1. Jesteście wspaniałą rodziną-bo przecież sama pani tego wszystkiego nie osiągnęła,zrobiliście to razem,choć pani wkład jest bez wątpienia największy.Nigdy nie będę tak zorganizowana,konsekwentna,pracowita,a do tego znajduje pani jeszcze czas,żeby podzielić się z innymi cennymi radami.Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tylko w grupie jest siłą, a naszą siłą była nasza rodzina. Nikt nie marudził, nikt nie czekał na więcej, wszyscy cieszyli się tym co mieli i trzymali się nadziej, że nie będzie mniej. Dziękuję za ciepłe słowa!!

      Usuń
  2. Psinka jest śliczna:) A że mała to niedroga w utrzymaniu;)
    Już sobie wyobrażam ile np. taki dog niemiecki musi jeść;)

    Dzieci muszą być przeszczęśliwe że mają takiego przyjaciela:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeeeju jaki słodziak *-* Śliczny! :-)
    Niedawno trafiłam na Pani bloga i tak sobie buszuję po archiwum, wiele interesujących i inspirujących postów :-) Podziwiam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wprawdzie post opublikowałaś dwa lata temu, ale jestem ciekaw jak Wasza psinka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza psinka ma się całkiem dobrze, to już w pełni dojrzały psiak. Dzieci dzwoniąc z wakacji pierwsze pytają co u Coluni :) Kochany z niej psiak, nawet nie sądziłam, że tak fajnie wżyje się w naszą rodzinę. Ogólnie jest to pies idealny - cierpliwy, czysty, śpi całą noc, nie szczeka bez powodu, przymilas, bardzo dużo rozumie co się do niej mówi. No naprawdę ideał psi. :)

      Usuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"