piątek, 3 października 2014

Przetwory, przetwory kolorowe wspomnienie lata...


Dziś zbyt wiele nie napiszę :) Przyciągnęłam z mężem z targu 15 kg papryki, 20 kg fasolki szparagowej, 10 kg buraków i muszę to przetworzyć. Po za tym skrzynkę jabłek, 15 kg cebuli, 6 kg dynię, 20 główek czosnku (piękne duże, nie zmieszczę w dłoni zaciśniętej, po 1 zł sztuka). Za chwilę ruszam do produkcji papryki konserwowej, papryki w pomidorowej zalewie, buraków w słoiki na zimę, oraz fasolkę szparagową do słoików. Uwielbiam te chwile gdy wynoszę nowe produkty do spiżarki. Kobiety od wieków robiły przetwory, w okresie PRL-u prawie wszystkie pracowały również w soboty, miały rodziny, a większość z nich robiło przetwory, to była często jedyna szansa na urozmaicenie diety w ziemie. Całe rodziny były angażowane do produkcji przetworów. Przetwory na zimę w moim domu były przeróżne - włoszczyzna w solance, leczo w słoikach, owoce na kompoty, ogórki kiszone, konserwowe. Mama przynosiła od znajomych różne nowe pomysły na przetwory, czasem wyszły, czasem nie. Teraz  w wielu domach zaginęła ta tradycja, wiele osób mówi, że się nie opłaca......jak dla mnie zawsze opłaca, bo wiem co jem i w jakich warunkach to jest przygotowane. Przede mną jeszcze przygoda z włoszczyzną, kalafiorem, śliwkami, burakami do zamrożenia. Idę do kuchni, bo od 15 mam sporo do załatwienia po za domem i trzeba będzie przerwać pracę. :) 

Tak sobie myślę, że okresie PRL -u nie było co oglądać w tv, nie było internetu, komórek, nie każdy miał telefon stacjonarny, więc co było robić.......przetwory!! :) 

6 komentarzy:

  1. o Witam cieplutko oj jak ja lubię takie prace a jak serducho rośnie jak się patrzy na coraz pełniejsze półki w spiżarce ..kiedyś robiłam włoszczyznę w solance ale to jeszcze było w czasach bez komputerów gdzie między znajomymi się każdy wymieniał swoimi wypróbowanymi przepisami i jednak włoszczyzna w słoikach w solance mnie nie przypasowała wolę taką samą mieszankę ale w torebki i do zamrażarki kłaść ..az zazdroszczę tych prac przy przetworach ja już prawie że zakończyłam przetwarzanie no może jeszcze trochę grzyby obgotowuję i w torebki też do zamrażarki no i koper muszę wyrwać z ogrodu i natkę pietruszki i szczypior i też posiekać i w pudełka do zamrożenia..Powodzenia przy przetworach .i Zdrówka !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sprawa. Ja w przyszłym roku zamierzam też solidnie zaopatrzyć spiżarnię. W tym roku nie dam rady córka jest za mała i mieszkamy katem u ( nie zawsze wyrozumiałych) teściów .....

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas niestety ze względu na koszt gazu się nie opłaca(gaz mamy w butlach). Za to u babci,która mieszka w bloku duż osób robi przetwory,do niektórych przyjeżdża rodzina by tam gotować,bo babcia płaci jedną kwotę bez względu na to ile zużyje gazu. Wiem,że od lat kwota się nie zmieniła. Eh,można szaleć z przetworami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio próbuje mimo braku kasy odzywiać zdrowo rodzinę ,nie jest lekko niestety.Wszelkie podpowiedzi mile widziane??

    OdpowiedzUsuń
  5. nie opłaca sie... tylko gdzie kupiłabym takie ogórki kwaszone jak te, które sama robię - na wodzie oligoceńskiej, twarde, mocno pachnace koprem, chrzanem i czosnkiem lub prażone jabłka szarlotkowe z cynamonem i całymi większymi kawałkami zatopionymi w marmoladzie?
    Lub konfiturę z rajskich jabłuszek, że nie wspomnę o maślakach marynowanych z czosnkiem?

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm, a jak się robi włoszczyznę w solance? czy to jest taka do rosołu?

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"