piątek, 17 stycznia 2014

Kiełki - zdrowe i tanie wspomaganie organizmu w zimie


Długo zabierałam się za hodowlę kiełków, najpierw tradycyjnie na gazie (jak to kiedyś się w szkole rzeżuchę hodowało), a potem zakupiłam kiełkownicę (polecam obserwować promocje, często można trafić niezłe na ten sprzęt). Kiełkownicę udało mi się kupić w niezłej promocji i dostałam do tego gratis pakiet nasion na start, a było tego sporo bo chyba z 12 rodzajów. Miałam dzięki temu okazję sprawdzić co lubi i co potrafię wyhodować. Kiełkownicę mam trzy poziomową z przykrywką i pojemnikiem na wodę. Jak dla mnie bardzo wygodna rzecz. Kiełki mają sporo wartości odżywczych i warto po nie sięgać zwłaszcza zimą gdy w sprzedaży mamy nie dość że drogie to jeszcze albo sztucznie hodowane, albo przywożone z daleka warzywa. Tak naprawdę to zimą warto sięgać po kapustę, buraki, marchew, cebulę, całą włoszczyznę, oraz mrożonki. Można hodować na parapecie zioła, pietruszkę na natkę i szczypiorek, to również polecam, są to bogate źródła witamin i smaku. 

Ja kiełkuję nasiona w następujący sposób:
  • płuczę nasiona przegotowaną, zimną wodą
  • mocze nasiona zazwyczaj około 4 godzin (warto sprawdzać jaki czas powinny się moczyć, bo niektóre wymagają nawet 12 godzin)
  • następnie razem z woda w której się moczyły wylewam na tackę kiełkownicy
  • na koniec przelewam kiełki czystą, przegotowaną, zimną wodą (ilość wody - by nie zakryć koreczka od kiełkownicy, tak równo z nim), oczywiście leję tylko na górną tackę, a woda spływa do samego dołu i następnie do pojemniczka pod tackami
  • wodę która spłynie z płukania kiełków używam do podlewania kwiatów, można użyć jej dla zwierząt domowych
  • kiełki płuczę średnio około 3 razy dziennie
  • zdejmuję je tacki gdy osiągną ulubioną przez nas wielkość lub zalecaną na opakowaniu z nasionami
My lubimy kiełki - rzodkiewki (mają smak jak rzodkiewki), lucerny (fajny wypełniacz do rzodkiewki o niesamowitych właściwościach zdrowotnych), fasolę mung (smakuje jak świeży, zielony groszek, super do różnych sałatek np do jajka z majonezem. Kiełkuję też soczewicę (jest dość ostra w smaku), trochę buraka kiełkuję i oczywiście brokuły. Soja, kukurydza, pszenica, jęczmień, siemię nie smakowały nam, albo się nie udawały. Kiełki przechowuję w zamkniętym pojemniczku w lodówce. Jemy je do kanapek, sałatek, posypujemy pizzę, dania obiadowe - ziemniaki np. Jest to naprawdę niezbyt drogie źródło witamin i minerałów. Szczerze polecam. 

6 komentarzy:

  1. Ja również sama hoduje kiełki mi najbardziej smakuja : kiełki słonecznika

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dziekuje za dzisiejszy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie kupujesz nasiona na kiełki? Jakich używasz? Szperam po sieci i znalazłam informację, że zwykłe nasiona się nie nadają. To gdzie kupić te niby odpowiednie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe zupełnie się nie nadają, są zaprawiane chemicznymi środkami ochronnymi, niestety przez to stają się nie jadalne. Nasiona kupuję w różnych miejscach, czasem na allegro, ale najczęściej poluję na promocje ostatnio w jakimś markecie byłam i trafiłam na niezłe przeceny nasion na kiełki.

      Usuń
  4. Jak mam hodować kiełki jak nie mam kiełkownicy? często mi pleśnieją i się zrażam jak mam je zebrać kiedy są gotowe>?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zmobilizowała mnie Pani do tego, żeby po latach przymierzania się kupić w końcu kiełkownicę. I mam już pierwsze plony :) Mam nadzieję, że zapał mi nie minie po pierwszych próbach. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"