sobota, 31 maja 2014

Oszczędzanie na 1000 sposobów


Ostatnio oglądałam program "Oszczędzanie na 1000 sposobów", pokazano tam kilka fajnych pomysłów na zaoszczędzenie pieniędzy. Najpierw program mi się średnio podobał, bo miałam wrażenie, że próbuje się nawracać ludzi którzy wcale tego nie chcą, zaś po kilku odcinkach dotarło do mnie, że niestety taka jest rzeczywistość wiele osób mimo dużych problemów finansowych nie chce zmienić stylu życia i udaje przed samym sobą, że nic nie trzeba zmieniać. Dla innej części osób zmiany wręcz uwłaczają ich poziomowi życia i uważają je za dziwne, niepotrzebne i wręcz odpychające. Dla mnie porady w programie były jak najbardziej na miejscu, jeśli musimy zmniejszyć wydatki to program jest niezłym poradnikiem, trzeba tylko chcieć z niego skorzystać. Wiem, że i w naszej kulturze dla wielu osób majonezowa maseczka na włosach zamiast odżywki to dziwactwo, albo moczenie dłoni w jajku. Dziwactwem też będzie robienie myjki do kąpieli w formie słonia. Ale oszczędzanie nie polega tylko na umartwianiu się i biadoleniu. Gdy chcemy zmniejszyć wydatki musimy obudzić w sobie kreatywność i siłę przetrwania. Robienie posiłków w domu zamiast wypadu na miasto lub zamówienie jedzenia na wynos to dla niektórych osób to dziwactwo i niepotrzebna strata czasu. W jednym z programów młodzież po przygotowaniu posiłku wspólnie stwierdza, że mieli czas pogadać i być razem, a satysfakcja z samodzielnie wykonanego posiłku bezcenna. W programie pojawiały się porady jak przerobić odzież jak dla mnie super cenne rady, jestem za przeróbkami z co najmniej dwóch powodów - oszczędność pieniędzy, zmniejszanie ilości wyrzucanej odzieży. Pokazano w programie propozycje drinków robionych w domu, też niezła sprawa, jak każdy ze znajomych przyniesie coś do drinków, można nieźle zaszaleć, a jaka oszczędność, gotowy drink w barze, klubie, pubie to koszt prawie całej butelki alkoholu. Ciastka upieczone wspólnie z dziećmi to mało, że połowa kosztów to jeszcze spędzamy czas z dziećmi, a one uczą się samodzielności, czyli same zyski. Polecam osobą w trudnej sytuacji finansowej lub chcącym zaoszczędzić np. na wymarzoną wycieczkę śledzić tego typu programy. Ja oglądam większość, wiele się z nich uczę i wykorzystuję w codzienności. Postaram się przekazać Wam kilka rad z programu "Oszczędzanie na 1000 sposobów"

2 komentarze:

  1. Fajnie,że porad jest tak dużo i z różnych dziedzin. Zaczęłam spisywać te porady do "oszczędnego zeszytu",bo niby człowiek pamięta,że zatkany zlew przetkamy sodą i octem,albo ,że ślady na ścianie po palcach zetrzemy gumką,ale gdzieś to ucieka wszystko. Program oglądam w internecie,bo w telewizji nigdy nie mogę na niego trafić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można to gdzieś oglądać online??

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"