poniedziałek, 9 marca 2015

Wiosna za progiem :)



W weekend zaczęliśmy prace ogrodowe, ale było miło i relaksująco. Posiałam w tunelu foliowym (najpierw sporo pielenia było, bo co, jak co ale chwasty już wyrosły tam dorodne) sałatę, rzodkiewki i koperek. Zrobiliśmy porządki na klombie kwiatowym, przesadziliśmy dwa krzaki. Mąż przyciął krzewy winogron i malin. Pies nareszcie wraz z dziećmi wybiegał się po ogrodzie, a dzieci ruszyły na przejażdżkę rowerową po raz pierwszy w tym roku. Na zakończenie naszego prawie już wiosennego weekendu zrobiliśmy ognisko i piekliśmy kiełbaski. Wszyscy w niedzielę wieczorem zasnęliśmy bardzo szybko, zmęczeni i zrelaksowani tak wspaniałym weekendem.




W czasie prac ogrodowych odkryliśmy naszego, cichego mieszkańca – jeża. Dzieci z przejęciem śledziły długi czas jego wędrówkę do kryjówki. Jeżyk zamieszkał pod naszym tarasem.




Na koniec dnia pomyśleliśmy wszyscy, – ale nam fajnie!



Poprzednio mieszkaliśmy w centrum dużego miasta, przy głównej ulicy, mieszkanie nie było małe – 90 m2, pod klatką pełna komunikacja miejska tramwaj, autobus. W tym samym budynku sklep spożywczy, bank, cukiernia. Do przychodni 2,5 km, do apteki 300 m, szkoła podstawowa około 500 m, Dom Kultury, logopeda 2 km, kościół 200 m, duży rynek 300 m. W sumie, czego chcieć więcej.

Niestety to wszystko miało również swoją cenę – drżąca zastawa w kuchni za każdym razem, gdy przejechał tramwaj, karetka pogotowia (trasa do dwóch dużych szpitali), na dokładkę, co jakiś czas przejazd radiowozu (200 m do komendy Policji). Podwórko t.z studnia, czyli z każdej strony dom, a na dole betonowe podwórko. Mieszkanie w jednej klatce z ekstremalnymi imprezowiczami – wymiociny, rozbite butelki, muzyka na pełną moc co drugi dzień, wstawione i agresywne towarzystwo mijane na schodach. Najbliższy plac zabaw dla dzieci około 500 m w tym spacer przez dwie ruchliwe ulice. Czwarte piętro w starej kamienicy, bez windy przy trójce dzieci. Dla nas to była za wysoka cena.


2 komentarze:

  1. Super Spędziliście wiosenny prawie weekend ..a jeżyk super będzie łapał myszy !!no i też znam te uroki zamiany miasta na wieś jest super i oby nie było gorzej tylko lepiej!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zdjęcia:) Gdybym miała możliwość poszłabym w tym samym kierunku co Wy marzę o domku na wsi, spokoju...........Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"