piątek, 20 marca 2015

Kamizelka na drutach z włóczki z odzysku


Skończyłam robić rękawiczki bez palców na pięciu drutach. Zostało mi trochę włóczki, do tego sprułam sweterek córki, który był już za mały. Najpierw chciałam zrobić tylko szare ściągacze do kamizelki, ale potem uznałam, że ten róż dobrze by było złamać jedna szarym kolorem. Gdy zrobiłam już całkiem spory kawałek dotarło do mnie, że nie wystarczy mi szarego koloru, chciałam zakupić kolejny motek (cena przystępna 6,5 zł), a tu problem, nie ma w sprzedaży dokładnie takiego koloru. Więc wybrałam opcję dołączenia trzeciego koloru, trudno mam nadzieję, że jasny szary nie będzie wyglądał źle. A jeśli to nie wyjdzie to zmuszona będę spruć całość i od początku zrobić w trzy kolory, róż, szary i jasnoszary. Mówi się trudno, trochę dłużej będę czkać na kamizelkę. 
Wczoraj robiąc porządki w szafie u syna znalazłam wełniany sweter który da się spruć i przerobić na nowo, więc czeka mnie kolejna zabawa :) Lubię takie różne robótki. 



1 komentarz:

  1. Ciekawy blog i podejście do oszczędzania :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"