czwartek, 22 sierpnia 2013

Test buraczany - sprawdź swoje jelita :)


Jak już o burakach, to na całego :)
Wcześniej pisałam, jak ważny jest dobry stan naszych jelit dla naszego zdrowia. Dziś chcę zaproponować Wam prosty, niedrogi, nieszkodliwy test na szczelność waszych jelit. Jest to test buraczany.
 

Aby przeprowadzić taki test, należy wypić 3 łyżki świeżego soku z czerwonego buraka, nie prędzej niż dwie, trzy godziny po posiłku, i po czterech godzinach sprawdzić kolor moczu. 
Jeśli mocz zabarwiony jest na czerwono, to mamy wynik pozytywny testu, świadczy o istnieniu całych tysięcy nadżerek rozszczelniających błonę śluzową przewodu pokarmowego. Nazywamy taki stan nieszczelnością jelit, co odpowiada rzeczywistości i daje wyobrażenie o tym, co jeszcze, prócz barwnika buraków, przedostaje się tą drogą do naszego organizmu. 

U mnie od dawna wychodzi negatywnie, może to zasługa jedzenia codziennie mielonego siemienia lnianego z jogurtem, może unikaniem żywności gotowej, wysoko przetworzonej, unikaniem napojów gazowanych. Nie mam pojęcia, ale wszystkim domownikom wychodzi negatywny. 

4 komentarze:

  1. hmmm testu nie robiłam ale od lat po jedzeniu buraków kolor moczu cała rodzina ma różowy.... nie wiem po jakim czasie bo nie mierzyłam. Zawsze mi się wydawało, że to normalne/// teraz zgłupiałam

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie wydaje nam się, że to normalne... Ja kiedyś też miałam różowy, ale już nie..

    OdpowiedzUsuń
  3. no to co robić jak jest różowy a czasami czerwonawy... jemy zdrowo, mało mięsa dużo warzyw, kasz, nie smażymy, dużo jaglanki;-) kilka razy w roku z mężem detoks kilkutygodniowy na diecie Dąbrowskiej, problemów z żołądkiem, trawieniem itp nie obserwujemy żadnych

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój szesnastolatek czasem miewa ponownie na różowo, podaję mu wtedy bakterie w tabletkach. Przechodzi.

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"