wtorek, 4 marca 2014

Wegetarianka?


Od dziś chcę spróbować być wegetarianką prze miesiąc. Rodzina nie wyraża zgody na dietę bez produktów zwierzęcych, więc gotować będę dalej normalnie, a dla siebie postaram się wymyślać inne dodatki np. kotlety z fasoli, kapusty, pastę z soczewicy. Chce się przekonać jak będę się czuła nie jedząc mięsa. Nie planuję zupełnie zrezygnować z produktów odzwierzęcych typu nabiał i jaja, może później, na razie ser biały, żółty, jogurty i mleko zostaje w mojej diecie na pewno. Ja od zawsze w sumie nie mam parcia na mięso, zazwyczaj wybieram dania bezmięsne, ale jestem otoczona trójką facetów, mięsożernych z czego dwóch nastoletnich, więc ciężko jest ich przestawić obecnie na roślinki :) Ano zobaczymy jak mi się uda moje bycie prawie wegetarianką. 

Dziś otrzymałam propozycję pierwszego menu, będę musiała je modyfikować, ale oryginalnie jest takie: 

Śniadanie 

Mleko roślinne, płatki jęczmienne, suszone owoce 

Obiad
Tortilla z czerwoną fasolą i do tego sos np. pomidorowy, sałatka warzywna 

Kolacja 
Tosty razowe z hummusem, sałatka warzywna

Jako przekąski owoce, warzywa, nasiona lub chlebek ryżowy z pastą sezamową. 

Jeśli chcecie spróbować to więcej informacji znajdziecie tutaj



3 komentarze:

  1. Sama czasem myślę o diecie wege, bo uwielbiam warzywa, ale zauważyłam, że po kilku dniach takiej diety pożądam tatara, więc bez mięsa w moim przypadku nie da się tak zupełnie. Jako mleko roślinne polecam owsiane. Baaaardzo smaczne - znajdziesz na pewno na alledrogo ;-) osobiście zakochałam się w soczewicy - zielona jest super do past wszelkich, pasztetów, jako nadzienie do naleśników i pierogów, a w zestawie z jaglanką, porem i czosnkiem jest super sałatka. Czerwoną wykorzystuję jako uzupełnienie białkowe w pomidorówce, w szybkiej kapuście (taki a'la bigos z białej kapusty) albo jarskim bigosie. No i faworytem jest smalec z białej fasoli oraz pasta z puree z grochu. Będę podglądać Twoje pomysły, bo lubię próbować tego, co nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleko owsiane robię sama, czasem kupuję sojowe (ale tylko czasem, bo dobrej jakości niestety jest drogie). Muszę spróbować zrobić sama ryżowe.
      Jak na razie nie jestem wege, bo mimo, że nie jadłam mięsa dziś, to jadłam sery. No przyznaję, bez nich nie dam rady (bynajmniej na razie).

      Usuń
  2. Oj bez mięsa u mnie nie byłoby życia, chociaż zazwyczaj zjadam ziemniaki i surówkę, bo zawsze ktoś mi podkradnie mój kawałek, ale czy bym umiała z niego całkiem zrezygnować, wątpię...życze powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"