poniedziałek, 31 marca 2014

Szaleję w ogrodzie i takie tam....


Troszkę mam mniej czasu ostatnio na pisanie. Po pierwsze przygotowujemy się z córką do Pierwszej Komunii. Po drugie młodszy syn przygotowuje się do zawodów łuczniczych oraz do popisu i ćwiczy utwór na ten występ (co wiąże się z częstszymi zajęciami , treningami). Po trzecie przyszła wiosna i trzeba wykonać sporo prac w ogrodzie - truskawki zarosły, trzeba posiać warzywa, wygrabić trawę, wypielić zagonek z różami itp. Dodatkowo tak jak pisałam podjęłam naukę języka angielskiego, co za tym idzie trzeba trochę się w domku pouczyć. Tak jakoś mi czas ucieka przez palce, doba ma za mało godzin :) Postaram się więcej pisać, muszę się po prostu lepiej zorganizować. 

1 komentarz:

  1. Pisz, pisz, choćby o tym co posiałaś w ogrodzie :) Od czasu jak tu trafiłam nabrałam ochoty na naśladowanie.Podziwiam za zaradność i pracowitość. Też chciałabym trochę oszczędniej żyć, być bardziej samowystarczalna ,dlatego będę się starać nauczyć gotować dania czy potrawy, które zawsze wydawały mi się za trudne (jak pierogi, pizza czy chleb -wiem, to brzmi śmiesznie ale tam gdzie w skład wchodziły drożdże od razu dla mnie to był sygnał ze sobie nie poradzę.teraz mam odwagę spróbować ). I dlatego również w miarę sił i możliwości zamierzam wykorzystać swój kawałek ziemi a nie wszystko kupować, choć jestem w tym kompletnie zielona.

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"