środa, 25 września 2013

Surówka z kapusty


Dziś szybka surówka z białej kapusty. Była na obiad, wszystkim smakowało. 


Użyłam do niej: 
  • 1/2 główki białej kapusty (z drugiej połowy będzie jutro zupa)
  • 2 łyżki majonezu 
  • garść rodzynek
  • cebula
  • sól, pieprz

Szatkujemy kapustę drobno, lekko solimy i odstawiamy na 1/2 godziny. Cebulę siekamy w kostkę i dodajemy do kapusty, następnie przelewamy wrzątkiem rodzynki i jak ostygną to wrzucamy do kapusty, dokładamy majonez, doprawiamy do smaku pieprzem i gotowe. Dzieci lubią, bo są w niej rodzynki :) A dzięki temu wcinają kapustę. 

6 komentarzy:

  1. Fajny przepis muszę go wykorzystać do jutrzejszego obiadu +kotlety + ziemniaki. Pozdrawiam Kasia. Ps. można prosić o jadłospis na cały tydzień z odnośnikami jak co ugotować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dokładnie w takim połączeniu dziś była, ziemniaki i kotlet mielony. :)

      Usuń
    2. b. fajny na pewno wykorzystam niedługo. s

      Usuń
  2. Wspaniały blog! Wykorzystałam już kilka pomysłów na obiad. Moje tanie, zdrowe hity to wszelkiego rodzaju kotlety np z jajek, fasoli, kapusty, ziemniaków z dodatkiem sosów na bazie jogurtów. Często gotuję też gulasze mięsno-warzywne (pierś z kurczaka,por,czosnek; karczek+papryka; łopatka+fasola czerwona+cebula) ) albo warzywno-pieczarkowe (paprykowe, pomidorowe, cukiniowe, zielony groszek) to też tanio wychodzi. Ale najbardziej imponuje mi Pani postawa wobec oszczędzania, często frustrowała mnie konieczność ograniczania wydatków (marzę o remoncie łazienki), ale na zdjęciach widać jak fajnie ma Pani urządzony dom, więc da się! Dziękuję,
    kowalska

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadłam na Pani bloga zupełnie przypadkowo - oczywiscie przejrzalam caly :) szczerze podziwiam, ze tak swietnie daje sobie Pani rade z zarzadzaniem czasem i pieniedzmi. Najbardziej podobaly mi sie Pani posty o tym, ze oszczedzanie wcale nie musi byc przez nas traktowane jako zlo konieczne, ze mozna to traktowac jako styl zycia! Zupelnie nie rozumiem ludzi, ktorzy czytaja Pani bloga a potem krytykuja 'to za malo miesa' 'to za duzo warzyw' itp, itd. Przeciez nikt nikogo nie zmusza do czytania, a tym bardziej do wykorzystywania Pani przepisow czy jadlospisow w realu. Jak sie komus nie podoba, to niech nie czyta. Polacy juz tak maja, ze sami nic nie robia pozytecznego, ale o krytyki pierwsi! Prosze sie zupelnie takimi ludzmi nie przejmowac! Pozdrawiam,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  4. witam zrobilam ostatnio z Pani przepisu kurczaka w sosie cury nie moglam sie doczekac i chyba cos zle zrobilam bo jogurt mi sie zwazyl wiec wyszlo niedobre co powinnam zrobic zeby nastepnego razu nie bylo takie wpadki? a moze dac smietane 30%

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"