środa, 13 marca 2013

Szalone pazurki

Pisałam już wcześniej o tym, jak można fajnie zadbać o siebie i nie wydać fury pieniędzy. Ostatnio za oknem znowu biało, a miała być już wiosna,więc jakoś nastroje opadły, słonka brak, zieleni brak. Nie, no tak nie można, trzeba jakoś rozweselić siebie i otoczenie, więc wpadłam na pomysł małej ekstrawagancji na paznokciach. Wygrzebałam z lodówki trzy lakiery do paznokci, jedna naklejka na zeszyt i do dzieła. Godzina zabawy efekt wyszedł mi taki. Troszkę wiosenniej się w domu zrobiło ;) 




Zdjęcie niestety już 3 dnia po malowaniu, więc jakość lakieru jest nieco naruszona. 


Pomalowałam jedną warstwę jasnym lakierem, po wyschnięciu przykleiłam paski z naklejki wycięte. Następnie pomalowałam ciemnym lakierem, a po wyschnięciu dobrze tej warstwy nałożyłam pół-przezroczysty. Polecam taką zabawę na chandrę, kolorowo się od razu robi, humorek się poprawia. Możemy dowolne wzorki, kolory zrobić, wszystko zależy od naszej fantazji. 

2 komentarze:

  1. A dlaczego lakiery do paznokci w lodówce? Czy to jakoś je chroni np przed wysychaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś znajoma powiedziała mi, że przedłuża im się trwałość i lepiej się nakładają zimne. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jakoś tak mi zostało i trzymam w lodówce.

      Usuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"