środa, 20 marca 2013

Tania fryta domowa i nie tylko..




Na zdjęciu domowe frytki z niedzieli :) 

Dziś o frytkach i daniach frytko - podobnych. Obecnie jada się głównie frytki zakupione w sklepie, gotowe, zamrożone. Są szybkim daniem, dzieciaki je uwielbiają, ale niestety są drogie i do tego niezdrowe i nie mają wartości odżywczych. Zazwyczaj frytki gotowe są produkowane z mączki ziemniaczanej otrzymywanej przez mechaniczne oddzielenie skrobi od pozostałych części ziemniaka następnie wysuszone i odsiane, do papki z mączki ziemniaczanej dodaje się olej. Skład bywa różny np. susz ziemniaczany, olej roślinny, dekstroza (pszeniczna), sól. Często na opakowaniu mrożonych frytek jest napisane, że są wyprodukowane z ziemniaków, no w sumie tak, ale naprawdę powstały z mąki ziemniaczanej, suszu i oleju roślinnego. Zawartość tłuszczu dodanego do frytek waha się pomiędzy 4 a 10%, dodajmy do tego tłuszcz, w którym usmażymy je i już mamy niezłą tłuszczową bombę. Tak naprawdę do końca nie wiemy co zawiera skład mrożonych frytek, kuleczek, frytek karbowanych. Mam wrażenie, że to takie papkowate coś, a nie prawdziwe frytki. Dobre frytki powinny być zrobione z ziemniaków, mają wtedy wartość odżywczą. Po usmażeniu są kruche i zwarte, a nie papkowate. Te mrożone mają zdecydowanie mniej wartości odżywczych, bo to produkt z przetworzonych wcześniej składników. Zatem frytki gotowe mają mniej wartości odżywczych, są kaloryczne, o nie znanym do końca składzie, papkowate w środku, czyli walory smakowe też mają dużo do życzenia. No a do tego koszt tych frytek jest dużo wyższy od domowych. Cena gotowych, mrożonych frytek waha się po między 8 - 15 zł za kg. To sporo. Porównując cenę ziemniaka surowego, jego cena zależnie od pory roku to 0, 40 - 2 zł za kg. Zaznaczam, że cena gotowych wyrobów nie zmienia się wraz z porą roku, czyli w sezonie ziemniaczanym jesienią, gdy ziemniaki można kupić nawet za 30 gr, to cena mrożonych frytek pozostaje nadal na poziomie 8 - 15 zł za kg. Zakładając, że przy obieraniu surowego ziemniaka utracimy około 30%,  to i tak cena nadal jest atrakcyjna. Zatem cena i jakość domowych frytek nie podlega dyskusji, jest taniej i wiemy co jemy

My od lat jemy tylko domowe frytki. Ziemniaki jako dodatek do dań można robić na różne sposoby. Oto kilka z nich.

Klasyczne frytki


  • dowolna ilość ziemniaków
  • olej
Obieramy ziemniaki, myjemy i kroimy na dowolne słupki, tak jak lubimy. Następnie płuczemy kilka razy w zimnej wodzie, wysypujemy na ściereczkę/ręcznik papierowy, odsączamy z nadmiaru wilgoci i wrzucamy na rozgrzany olej, smażymy do porządnego koloru. I już, mamy super fryty. 

Frytki z piecyka (są mniej kaloryczne)

Wykonujemy je tak samo do momentu odsączenia z nadmiaru wilgoci. Następnie w misce skrapiamy olejem (możemy dodać ulubione przyprawy - zioła, paprykę, pieprz), mieszamy dokładnie i wysypujemy na blachę z piecyka. Wcześniej piecyk nagrzewamy do temperatury 180 stopni i zapiekamy około 15-20 minut. 

Ziemniaczki jak z ogniska

Myjemy dokładnie ziemniaki jeszcze w łupinie, następnie obieramy i już nie myjemy ich. Przygotowujemy mąkę z solą, pieprzem i następnie obtaczamy ziemniaki w mące, układamy na blasze z piecyka, wyłożonej papierem do pieczenia. Piecyk nagrzewamy do temperatury 180 stopni i zapiekamy ziemniaki przez około godzinę.

Ćwiartki ziemniaków

Myjemy dokładnie ziemniaki w łupinach, oczyszczamy i dzielimy na ćwiartki. Następnie układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, spryskujemy olejem, posypujemy dowolnymi przyprawami. Nagrzewamy piecyk do 180 stopni i pieczemy około 30 minut. 

Tak przygotowane ziemniaki są smaczne, zdrowsze i duuuużo tańsze. A przede wszystkim znamy ich skład. Moje dzieci uwielbiają takie domowe odmiany fast foodu. A nam nie obciążają znacząco kieszeni. 



1 komentarz:

  1. Święta racja, nie ma porównania między frytkami a mrożonymi podróbkami. Ja smaże we frytkownicy (mąź odkupił okazyjnie od koleżanki) i są super! Zbyt często nie robimy bo mycie jest upier... tzn pracochłonne :-D
    Polecam też ziemniaki w talarki, na na blachę piekarnika, na nie ulubione przyprawy, masełko lub ojej, w wersji wypas ser żółty... mniam

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"