wtorek, 26 lutego 2013

Makaron domowy



Przed gotowaniem jeszcze surowy

Niestety, dziś mało kto chce i potrafi robić makaron. Większość nawet nie próbuje, sądząc, że to zbyt trudne zadanie albo też, że to zupełnie pozbawione sensu i nie opłacalne, mając w zasięgu ręki tyle gotowych makaronów męczyć się z własnoręcznym go wykonaniem. Spróbuję Was  przekonać, że jednak warto. Robi się go dosłownie w 15 minut, do tego trzeba doliczyć 15 minut, kiedy ciasto "odpoczywa". Makarony można robić z różnych rodzajów mąki i barwić je. Po za faktem, że wiem co mam w tym makaronie, koszt domowego makaronu jest niski, a jakość zupełnie inna. Ja uwielbiam smak domowego makaronu, zapach gdy się gotuje, bardzo często wyjadam taki bez niczego. Koszt tak zwanego "makaronu domowego", jajecznego w sklepie, to około 20 zł za kilogram, domowy makaron to koszt 1 kg mąki + 4 jaja + 4 łyżki oleju + szczypta soli. W zależności od tego jakiej użyjemy mąki i jaj, cena domowego makaronu się zmieni. Zakładając, że wykonam ten makaron z mąki orkiszowej, to koszt około 6-7 zł za kilogram, do tego dodamy kwotę za cztery jaja około 3 zł (wiejskie), to wyjdzie nam kwota 9-10 zł za kilogram gotowego makaronu. Czyli połowa ceny makaronu ze sklepu. A do tego mamy satysfakcję z własnoręcznie wykonanego makaronu, pewność co do jego składu i świeżości. A wartość dodana to całkiem miłe ćwiczenie dłoni i ramion. Jeśli zrobię makaron z mąki pszennej białej, to koszt kilograma makaronu wyjdzie około 4 - 5 zł. Zachęcam Was, by choć raz spróbować domowego makaronu. Ja zazwyczaj robię makaron w dniu gdy go potrzebuję, taki jest najsmaczniejszy, ale mam również zapas ususzonego domowego makaronu.. Mogę go przechowywać kilka tygodni i jest zawsze pod ręką gotowy. 

Makaron domowy

1/2 kg mąki
2 jaja
2 łyżki oleju lub oliwy
szczypta soli
szklanka gorącej wody

Wsypujemy mąkę do miski, do tego sól, jaja, olej i mieszając wlewam gorącą wodę. Następnie mieszam wszystkie składniki i wykładam na blat. Zagniatam delikatnie ciasto na makaron, nie wygniatamy mocno, bo będzie twardy. Dzielę ciasto na dwie części i rozwałkowuję na cienkie placki. Odkładam placki przesypane lekko mąką na 15 minut. Po tym czasie zwijam placki w rulon lub tnę na pasy i składam jeden na drugi, siekam na makaron odpowiedniej w danym momencie grubości. Tak przygotowany makaron wrzucam na osolony z odrobiną oleju wrzątek, gotuję około 10 minut, przelewam zimną wodą i gotowe.
Makaron do suszenia trzeba mocniej przesypać mąką by się nie sklejał. Pocięty rozkładamy cienką warstwą na prześcieradle rozłożonym na stole. Taki makaron schnie około 10 godzin, następnie przesypuję go do bawełnianych woreczków i wieszam w spiżarni. 

Ugotowany



11 komentarzy:

  1. no właśnie nie ma to jak makaron domowy ale niestety szanowny małżonek bardzo się broni przed zrobieniem makaronu prędzej daje się namówić na pierogi..Ma..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dziś do buraczkowej zupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makaron do barszczu, nie znałam takiego połączenia!

      Usuń
  3. Nigdy nie robiłam makaronu, ale rzeczywiście widzę, że jest to banalne. Mam pytanie. Ile ugotowany już makaron może leżeć w lodówce? Czy wytrzyma choć do następnego dnia? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno wytrzyma.Mój mąż jak zostaje na drugi dzień je ze smażoną słoninką

      Usuń
  4. Oczywiście, że wytrzyma. U nas czasem stoi 3-4 dni i nie widzę problemu. Dłużej nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. dziś zrobiłam makaron, nie sadziłam że tak łatwo go zrobić a tyle satysfakcji daje!! jestem z siebie dumna :-) aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja robię trochę mniej oszczędną wersję bo innej nie umiem z woda zrobił mi się kiedyś super klajster ;-) robię w proporcji 1 jajo na 100 gram mąki wychodzi pycha , podobnie jak Ty potrafię ( i nie tylko ja) zjadać go bez niczego. Uspakajam się przy robieniu makaronu , rosół u nas to tylko z makaronem własnej roboty lub z kluskami lanymi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie nie ma to jak swój makaron 🍝

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"