piątek, 1 lutego 2013

Złapałam okazję...

Szykowałam się by jechać po dzieci do szkoły, a po drodze załatwić sprawę u urzędzie. Nagle słyszę w radiu - kurczak cały 4,99 zł/kg w Lidlu. Hmmmm, będę obok, więc sprawdzę co z tym kurczakiem. Załatwiłam sprawę w urzędzie, jadę po dzieci i po drodze hop do Lidla. Idę prosto do chłodni z mięsem i widzę ostatnie 9 kurczaków na dnie!!! Oglądam, cena jak w reklamie, kurczak wygląda ok, co prawda data ważności do 5.02, ale ja nie chcę mu się przecież przyglądać, tylko rozćwiartuję na elementy i zamrożę. Ładuję do koszyka 4 sztuki, a za mną para ładuje resztę, pytają obsługi czy można więcej - niestety to wszystko już, nad kurczakami informacja "Jedna osoba może zakupić tylko 10 szt." Ha, ha, a skąd je wziąć? Mknę do kasy, po drodze łapiąc łuskany słonecznik i myślę, ufff udało się. W domu robię rozbiór kurczaka i dzięki temu mam w zamrażarce 4 podwójne piersi z kurczaka (normalnie zbyt luksusowy towar), 8 udek, 8 skrzydełek, 4 porcje rosołowe (jedną ostatnio wyjęłam ugotowaną z zupy, obrałam dokładnie i wyszedł nam smakowity obiad, kurczak w sosie curry i ryż do tego, mniam). Mam również 4 szyjki na pyszny krupniczek.
Czyli dzięki temu mam około 6 obiadów za 28 zł. To lubię.... 

3 komentarze:

  1. no to faktycznie Ci się trafiła gratka no cóż dobrze że masz sklepy wokoło a jak co niektórzy mieszkają na wsi zabitej dechami z dala od wszelakich marketów to tylko bardziej trzeba główkować żeby stykło od do ..Pozdrawiam i jeszcze lepszych efektów w kombinowaniu ..aby było jak najtaniej..K.M..ma..

    OdpowiedzUsuń
  2. a już nie zdążyłam na tego kurczaka :)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"