środa, 27 lutego 2013

Zajęcia dodatkowe dla dzieci, czas wolny - oszczędnie

Wcześniej pisałam o przemyślanych zakupach, prowadzeniu rejestru wydatków, o planowaniu, kupowaniu używanej odzieży bądź jej wymianie z innymi, o tym, że oszczędzanie jest eko. Próbuję przybliżyć Wam to, jak staramy się oszczędnie, ale godnie żyć. Nie pisałam jeszcze o ważnej części naszej codzienności - rozrywkach i edukacji. Postaram się dokładnie opisać dziś ten temat. 


Jak wiadomo w obecnych czasach głupio jest jak dzieciaki nie chodzą na zajęcia dodatkowe, często są to zajęcia zbędne, czasem po prostu modne lub jeśli chodzi większość, to nasze dziecko też, czyli jak ja to nazywam owczy pęd. Oczywiście są również zajęcia potrzebne, rozwijające pasje naszych dzieci lub stymulujące ich rozwój. By nie dać się wciągnąć w ten wyścig należy dokładnie przemyśleć temat zajęć dodatkowych dla naszych dzieci, porozmawiać z nimi jakie mają pragnienia, zastanowić się w czym nasze dzieci są dobre, a w czym potrzebują wsparcia i wybrać optymalnie najlepsze dla nich i dla naszej kieszeni, oraz by czasowo (dowozy, odbiory i ilość) były rozsądne. Pamiętajmy, że nasze dzieci chcą, a nawet muszą być dziećmi, mieć czas na zabawę, spokojne odrobienie lekcji lub zwyczajne LB (leżenie bykiem). Ja kilka lat temu dałam się porwać szaleństwu masy zajęć, padałam ja, padały dzieci i nic z tego nie było, bo ogrom sprawiał, że niewiele zostawało w pamięci po tych zajęciach. Przyszedł ten moment, gdy mocno, mocno puknęliśmy się w głowę i zastanowiliśmy co z tego ogromu jest dla nas i dla dzieci ważne. Efekt nas zaskoczył, mało, że czasu więcej, to jeszcze w kieszeni dużo więcej, bo mniej opłat za zajęcia i mniejszy koszt paliwa. Pamiętajmy by nie zmuszać dzieci do zajęć, w których nie czują się dobrze, nie realizujmy własnych aspiracji, marzeń poprzez nasze dzieci. Jedne dzieci są sprawniejsze fizycznie, inne mniej, jedne utalentowane muzycznie, plastycznie, inne nie. Warto rozejrzeć się za zajęciami w pobliskich Domach Kultury i Centrach Zajęć Pozaszkolnych. Ceny zajęć tam organizowanych są dużo niższe, a tak samo atrakcyjne, a często wyższej jakości. Przykład - zajęcia taneczne organizowane w szkole 70 zł miesięcznie, zajęcia organizowane w naszym MDK-u 70 zł za semestr, zajęcia plastyczne w szkole 50 zł miesięcznie, w MDK-u 70 zł za semestr + wyprawka na cały rok koszt 45 zł. Angielski w szkole 80 zł miesięcznie w grupie 15 osób, w MDK-u 35 zł miesięcznie w grupie 4-6 osób maks 8, za dokładnie tą samą ilość godzin. Zajęć sportowych też nie warto łapać pierwszych z brzegu. Znalazłam dla młodszego syna zajęcia piłki nożnej prowadzone przez piłkarza (grającego cały czas w klubie) 3 razy w tygodniu po 1,5 godziny za kwotę 30 zł za miesiąc. W tym mam badania lekarskie opłacone, przejazd do innego miasta na mecz dla syna, napoje na meczu, koszulkę i spodenki klubowe. Naprawdę warto dokładnie zbadać wszystkie oferty. Na początku roku szkolnego jest w czym wybierać, nie trzeba łapać coś z brzegu, zajęć nie zabraknie, oferta jest naprawdę bardzo bogata, więc warto wziąć pod uwagę kilka czynników - jakość, koszt, odległość i pasujące nam godziny i czas zajęć. Ja miesięcznie na zajęcia dodatkowe dzieci wydaję kwotę 100 zł, w tym mam 4,5 godziny piłki nożnej, 3 godziny angielskiego, 3 godziny zajęć plastycznych, 30 min. nauki gry na instrumencie. Naprawdę polecam najpierw sprawdzać ofertę w MDK-u i CZP.  
Druga sprawa to rozrywki. Każdy chce odetchnąć i rozerwać się. Polecam gorąco zakończyć kupowanie książek, książki są bardzo drogie, do tego wcale nie jest to eko. My od dawna korzystamy z 3 bibliotek, nie licząc szkolnej biblioteki. Ktoś powie, że nie mają nowości - mają, mają, tylko czy musimy czytać wyłącznie nowości?? W bibliotece jest mnóstwo ciekawych książek, poradników. Zajrzyjcie do najbliższej biblioteki i będziecie zaskoczeni. Druga sprawa, to książki dla dzieci, które dość szybko wyrastają z książek. Owszem warto mieć kilka na półce, ale tak naprawdę tylko kilka. W bibliotekach dla dzieci jest chyba nawet większy wybór niż dla dorosłych. Jak ja bym miała młodszemu synowi kupować książki, to hmmm, no nie dali byśmy rady i tyle. Chłopak czyta 4-6 książek miesięcznie i mówię tu o pozycjach powyżej 200 stron. Ma już "chody' u pani w bibliotece i odkłada mu co bardziej oblegane tytuły. Super, że chłopak tyle czyta, ale my byśmy mu tyle książek nie kupili, więc z tego powodu hamowali byśmy jego pasję.
Kolejna sprawa to rozrywki rodzinne i we dwoje. Rodzinnych rozrywek szukam często w necie, całkiem sporo jest różnych bezpłatnych ofert dla rodzin, jak i dla samych dzieci. Lubimy np. warsztaty dla dzieci w centrum ogrodniczym, oferta jest bogata - kulinarne, plastyczne, ogrodnicze, cyrkowe, ekologiczne. Dzieci idą na bezpłatne zajęcia lub czasem symbolicznie odpłatne 5-10 zł za dziecko. Dzieci są na zajęciach 1 - 2 godziny, a my buszujemy po centrum, idziemy poczytać do ogrodu, czasem są równoległe warsztaty dla rodziców. Czas we dwoje, nie trzeba wiele, my umawiamy się często na takie "randki" - robimy sobie wieczór tylko dla nas, ale nie przy tv, ale z kolacją, winem przy świecach. Rozmawiamy, trzymamy się za ręce, jemy, wspominamy itd. Rodzinne wycieczki, uwielbiamy, planujemy je dokładnie, czytamy o miejscu gdzie jedziemy, a wycieczki nie muszą być dalekie i kosztowne. Spacer po głównej ulicy miasta z jej historią, ciekawostkami, zabawa przy fontannie. Zabieramy własny prowiant i napoje, na koniec takiej wycieczki robimy sobie piknik, oj jak dzieciaki uwielbiają takie pikniki. Przed wycieczką wszyscy coś wymyślają i szykują do jedzenia, pieczemy razem ciastka, robimy kanapki, pakujemy i w drogę. Do muzeum w bezpłatny dzień. Na rowerze do lasu i koniecznie piknik. Powodzenie takich wycieczek zależy od nas dorosłych, jak bardzo zaangażujemy dzieci w taki wyjazd, jak podamy im to, co mają zobaczyć. Mam nadzieję, że udało mi się Wam przekazać nasz punkt widzenia, sposób na organizację zajęć dodatkowych dla dzieci, oraz na spędzanie wolnego czasu. 

1 komentarz:

  1. Świetny artykuł, aż dziwię się że nie nawiązała się tutaj ciekawa dyskusja z poradami czytelników.
    Mój synek jest jeszcze nieco za mały na zajęcia dodatkowe ale kiedy do nich dorośnie pierwsze kroki skieruję do MDK w celu sprawdzenia oferty. Nawet zajrzałam teraz na ich stronę i grafik strasznie bogaty -do wyboru mamy z samych sportowych pływanie, judo, teakwondo, boks, tenis, taniec, szachy, siatkówkę, koszykówkę, gimnastykę artystyczną. Zajęcia artystyczne też do wyboru i koloru, sama bym sie zapisała no ale wiek już nei ten :) Naprawdę , że też traktowałam MDK jako przeżytek :) A pomysł na pikniki i wyjazdy jednodniowe genialny w swej prostocie. Idzie wiosna i z pewnością wykorzystam zapał jaki we mnie wzbudziłaś.
    Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"