poniedziałek, 11 lutego 2013

Chleb pszenny ziołowy

Znalazłam przepis na chleb, wyglądał zachęcająco, no to ciach już rosną drożdże. Chwila wahania, ale moment twórca przepisu zapomniał podać temperatury. Chleb już w foremkach czeka na wjazd do pieca, a ja nie wiem na ile stopni mam nagrzać piecyk. No trudno ryzykuję, udało się, więc mogę się z Wami podzielić przepisem, bo chleb wyszedł naprawdę przepyszny.

1kg mąki pszennej typu 650
1 l letniej wody
10 dag drożdży
3 szklanki otrębów pszennych
3 łyżki siemienia lnianego
po 1 łyżce: soli, cukru, tymianku, kolendry, majeranku, pieprzu ziołowego (nie miałam ziołowego, dodałam pół czarnego, ziołowy będzie łagodniejszy)

Drożdże, cukier, 5 łyżek mąki wymieszać z 1/2 szklanki wody, odstawić na około 20-30 minut (zależy jak mamy ciepło w kuchni). Wszystkie składniki sypkie wymieszać w dość dużej misce (zioła zmieliłam w młynku do kawy przed wymieszaniem z mąką), dodać wodę i dokładnie wszystko połączyć. Odstawiamy do wyrośnięcia na około 30 minut. Dwie keksówki wysmarować margaryną, dość grubo. Po 30 minutach przekładamy ciasto do foremek i odstawiamy na około 20 minut, tak by blaszki były pełne, czas jest zależny od temperatury otoczenia. Piecyk nagrzewamy do temperatury 220 stopni, jak już mamy pełne blaszki, chleb wstawimy do piecyka na 15 minut, po tym czasie zmniejszamy temperaturę na 200 stopni i dopiekamy jeszcze chleb przez 50 minut. Wyjmujemy z blaszki zaraz po upieczeniu.
Oto efekt mojego eksperymentu. Chleb ma wyraźny smak, wystarczy posmarować masłem i już jest super kanapka.



2 komentarze:

  1. Muszę przyznać że ten chlebek mnie bardzo zainteresował ..może być pyszota muszę go też zrobić tylko gorzej bo mąkę mam pszenną tylko 500 i 1850..no i orkiszową..?Ma..

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że można by wymieszać mąkę pszenną 500 z 1850 i można pominąć otręby, ale oczywiście wszystkiego musi być razem kg i 3 szklanki :)

    OdpowiedzUsuń

Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"