Black

środa, 26 lutego 2020

Płatki kosmetyczne wielorazowego użytku, domowej produkcji z resztek




Od jakiegoś czasu używam płatków kosmetycznych wielorazowego użytku. Uszyłam je sama nie wydają zupełni nic na ich wykonanie, bo wykorzystałam stary ręcznik frote oraz sukienkę bawełnianą córki. Zrobiłam z takiego rodzaju materiałów by z jednej strony były delikatne np. do demakijażu oka, a z drugiej lekko peelingujące. Moje płatki są lekko większe od tych jednorazowych sklepowych, ale tak chciałam bym mogła ścierać wygodnie a nie ściskać maleństwo w pałacach. Ktoś kiedyś wyliczył, że kobieta średnio rocznie na same płatki kosmetyczne wydaje od 100 do 200 zł. Ja nie wydałam nic, ktoś zaraz powie, no fajnie, ale musisz je prać, owszem piorę co tydzień w woreczku do bielizny wraz z ręcznikami które i tak prałam. Zatem nie ponoszę z tego powodu dodatkowych kosztów. Oczywiście można zakupić takie płatki wielorazowe gotowe wraz z woreczkiem do prania i przechowywania 20 sztuk widziałam w cenie 50 zł + przesyłka, ja nie wydałam nic, no po za praca maszyny do szycia, nićmi i moim czasem zajęło mi to godzinkę razem z wycinaniem. Zrobiłam formę z tektury (tył bloku rysunkowego córki) odrysowując kubek do picia. Potem rysowałam na dzianinie i wycinanki, następnie spięłam dwie warstwy szpilką i hop pod maszynę, ja mam domowy owerlok, ale spokojnie można obszyć całkiem, a widziałam nawet ręcznie szyta zwyczajnie na okrętkę.  Po uszyciu oczywiście wyprałam i dopiero zaczęłam je używać. Na co dzień przechowuje płatki w zwyczajnym słoiku litrowym, posiadam 28 płatków, spokojnie się tam mieszczą. Na zużyte wstawiłam do szafki w łazience pudełko po warzywach, takie np. po pieczarkach. Odkładam tam brudne a następnie raz w tygodniu zabieram do prania. Do zmywania maseczek mam małe ściereczki, uszyte z jednej warstwy ręcznika i obszyte, są wielkości połowy formatu A5, takim ściereczkami świetnie zmywa się maseczkę peeling. 





Po za oszczędnościami finansowymi nie dokładam do swojego organizmu substancji, które zwierają płatki kosmetyczne, są one zazwyczaj wybielane chlorem, oraz ich powierzchnia jest nasączona chemicznymi składnikami.  zatem nie martwię się, że wcieram go w swoja skórę, nie raz nie wiemy co wywołuje u nas reakcje alergiczne a rozwiązanie może być banalne – płatki kosmetyczne.  A na koniec produkuję dużo mniej śmieci, pomyślcie, ile zużywacie dziennie płatków, a potem pomnóżcie to przez ilość dni w roku, następnie popatrzcie, ile jest płatków w opakowaniu i zastanówcie się, ile ich wychodzi objętościowo, a potem tak dla pełności obrazu pomnóżcie to przez ilość znanych Wam kobiet. Ilości wychodzą niesamowite.  Warto pomyśleć nad plusami i minusami u mnie plusy przeważyły minusy, dlatego w mojej łazience mieszkają teraz wielorazowe płatki kosmetyczne domowej produkcji.