piątek, 30 września 2022

Przed ostatnim kwartałem 2022

 


Kończy się wrzesień, przed nami ostatni kwartał roku. Cały czas walczę z utrzymaniem budżetu w ryzach, niestety galopująca inflacja nie pomaga w tym. Udało mi się na razie nie wydać pieniędzy na książki, nie pijemy od poł roku alkoholu co za tym idzie nie kupujemy, nalewki robię na alkoholu który pozostał po naszej rocznicy ślubu i urodzinach syna z zeszłych lat. Nigdy nie paliliśmy papierosów więc tu tez na używki nie ma kosztów. Jedyna nasza rozpusta to kwa, kupujemy lepszej jakości. Ubrań kupiłam kilka ale jak to w moim stylu w sklepie z odzieżą używaną. Obuwie jedna para dla najstarszego syna, rozpadły się letnie buty sportowe. Z powodu wypadku męża nie chodzimy na koncerty, planowany pierwszy w listopadzie, zobaczymy jak wyjdzie. Na jedzenie niestety wydaję już 1700 zł miesięcznie na 5 dorosłych osób. Moich 50 urodzin właściwie nie wyprawiłam, przyszli tylko jedni znajomi więc wyszła zwykła wizyta towarzyska my i dwie osoby. Urodziny osiemnaste córki zamkną się w 12 osobach, uroczystość w domu, więc koszty nie będą duże. Ogólnie pilnuję się jak mogę by utrzymać finanse na stałym poziomie lub nawet oszczędzić. Sporo kosztuje nas rehabilitacja męża, sprzęty do domu, koszt fizjoterapeuty. Niestety wsparcie na NFZ jest właściwie żadne, skoro mąż ma czekać 10 miesięcy na pierwsze zabiegi. Na szczęście kilka lat temu zainwestowaliśmy w rozsądną polisę dla męża i dzięki temu sporą cześć pokryliśmy właśnie z polisy. Warto jednak na wszelki wypadek opłacać takie polisy, b nigdy nie wiadomo co nam się przytrafi, można owszem odkładać pieniądze na takie wypadki to tez jest dobre, ale warto mieć taki zapas na podobne sytuacje. Ja musiałam odrobinę zainwestować w usługę trychologa, niestety włosy sypały mi się tak, że byłam cała w moich włosach. Stres, menopauza, schudłam z powodu stresu i to wszystko wywróciło mój organizm do góry nogami. Efekty są, nie wydałam fortuny, trycholog poważnie podeszła do sprawy, zaleciła pielęgnację, suplementację i niezbyt drogich kilka zabiegów.  Mam nadzieję, że sytuacja została uratowana, bo przedziałek mi się mocno powiększył na głowie. I tak to u nas wygląda przed ostatnim kwartałem roku 2022. Co u Was słychać w tym temacie, zadowoleni jesteście z tego roku, czy inflacja Wam wydrenowała mocno kieszenie? Gotowi jesteście na zimę? Zapasy po lecie zrobione? Co z ogrzewaniem?





środa, 28 września 2022

Jadłospisy z XX wieku

 

Jak wiecie bardzo lubię poradniki z przed 2000 roku, a najlepiej z lat PRL-u. Przypomniało mi się, że na blogu mam kilka jadłospisów z tych książek, pewnie tak jak ja zapomnieliście o tych jadłospisach. Ja uwielbiam powracać do nich, uwielbiam buszować w tych książkach, ostatnio znowu dotarły do mnie od znajomej kolejne książki. Dla mnie spotkanie z taką książką jest bardzo fajnym uczuciem. Mając 50 lat odrobinkę pamiętam tych czasów i ich smak. Może zechcecie wraz ze mną „zanurzyć się ponownie w samki XX wieku. 



Jadłospis 1979 roku

Propozycje kolacji z XX w. 

Szkolny jadłospis na 10 dni (ten jest już z XXI w.) 

Jadłospis na czerwiec z XX w. 

Powrót do XX w. - jadłospis obiadowy na dwa tygodnie

Jadłospis tygodniowy - całodzienny dla rodziny z XX w. 


Jak Wam się podoba to jedzenie, propozycje ówczesnych dietetyków? Przypadło Wam do gustu, gotowalibyście tak dziś, a może gotujecie. Ja sporo dań nadal robię w swoje kuchni.


poniedziałek, 26 września 2022

Co Was do mnie sprowadza?

 


Bardzo mnie ciekawi kto czyta mój blog, w jakiej jesteście sytuacji finansowej, co Was sprowadza w to miejsce? Czy zupełny przypadek, czy też chęć znalezienia opcji na swoje problemy z finansami? Po Waszych komentarzach trudno mi coś stwierdzić, są one bardzo skrajne i nie jednoznaczne. Jak wyglądają Wasze budżety, jaki macie stosunek do oszczędnego życia, czego poszukujecie na tym blogu, a może co byście chcieli znaleźć?




My oszczędzanie rozpoczęliśmy z powodu wpadnięcia w spiralę kredytową z której udało nam się wyjść i obecnie mamy alergię na kredyty, jakiś czas temu skusiliśmy się na dwa takie po 10 rat bez odsetek, spłaciliśmy je po 3 miesiącach bo nie czuliśmy się z nimi komfortowo. Teraz został nam kredyt hipoteczny, mieliśmy w planach spłacać go szybciej, ale w chwili wzrostu oprocentowania które dało nam 1000 zł miesięczni wyższy kredyt, oraz sytuacja po wypadku męża (zmniejszone dochody, rehabilitacja) odeszliśmy od naszych planów na bliżej nieokreślony czas. Mąż termin rehabilitacji na NFZ ma wyznaczony na 24.07.2023 rok, zatem musimy płacić za jego rehabilitację prywatnie. Staramy się rozsądnie podchodzić do wydatków na wyżywienie, szukam promocji na żywność dobrej jakości jak np. kurczak zagrodowy (cały i dzielę na elementy, czasem kupię nawet 6 sztuk na raz), mięso wołowe, jajka z wolnego wybiegu, sery kozie, owcze itd. Kupuję hurtowo ziemniaki, buraki, marchew cebulę, kisze sama warzywa, robię pasztety, wędliny, pieczenie. Piekę sama ciasta, ciasteczka, chleb, pizzę. Staram się mielić płatki owsiane na mokę by wydać miej.  Przyjmuję chętnie owoce, warzywa od rodziny i znajomych robię przetwory, dżemy, nalewki, mrożę. Robię wszystko co sprawi że wydam mało, ale będziemy jeść wysokiej jakości jedzenie. Co tydzień przeglądam gazetki promocyjne, idąc do sklepu szukam promocji i uważnie je przeliczam, zaglądam na półki z przeceną dla produktów z krótką datą ważności. Przeglądam koszty bankowe, ostatnio zauważaliśmy, że w banku była zmiana kont gdzie nie ma opłat, a na naszych od lat pojawiły się, więc zmieniliśmy konta, co dały nam przy 3 kontach miesięczny zysk 40 zł.  Zmieniliśmy abonament telefoniczny ja z córką mamy wspólny i dzięki temu mając dwa numery oszczędzamy 15 zł miesięcznie, mamy większy transfer. Uczymy się ecodrivingu, by wydawać jak najmniej na paliwo. Wkładając pranie do pralki ważę je (w końcu na stałe stoi waga w łazience) by nie włożyć za mało i również nie napchać za wiele bo jakość prania spadnie. Do prania dokładam łyżkę sody oczyszczonej, ale zmniejszam ilość środka piorącego. Urania są ładnie doprane, a ja wydaję mniej na środki piorące, a koszt jest spory ich bo kupuję hypoalergiczne. W tym roku nadal nie wydałam pieniędzy na zakup książek. Korzystam z biblioteki, Legimi oraz z biblioteczek znajomych, oczywiście na zasadzie wymiany z mojej.  Ogólnie w nawyk nam już weszło oszczędne życie, nie szastamy pieniędzmi, nie zawsze tak było, do tego też musieliśmy dojrzeć/dorosnąć/zrozumieć potrzebę lub korzyści z tego płynące.