wtorek, 10 lutego 2026

Zeszyt cytatów - cytaty, które zostają

 



Od jakiegoś czasu zbieram w zeszycie cytaty z książek, które czytam — ale tylko te, które w jakiś sposób mnie poruszą, zachwycą albo zatrzymają na dłużej. Takie, do których chce się wracać i nad którymi warto się pochylić.

Poniżej jeden z nich:

„Tak sobie myślę, panie radco, że człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być tym, kim jest naprawdę. Wydaje mu się, że jest panem wszystkiego i może żądać ciągle więcej i więcej. Gówno prawda! Jest tylko kurduplem, ziarnkiem piasku w planie stworzenia. A do tego niewolnikiem tylu panów, ile ma namiętności. I tak od początku do końca świata… Piękna nie trzeba szukać, panie radco. Ono jest w nas.”

Krzysztof Bochus, Wachmistrz

 

Ten cytat zatrzymał mnie na dłużej.

Przypomniał, że nie wszystko trzeba zdobywać, poprawiać ani przyspieszać.

Czasem wystarczy wrócić do siebie, zwolnić i zauważyć to, co już jest — bo właśnie tam zaczyna się prawdziwe piękno.


niedziela, 8 lutego 2026

Ile naprawdę można zaoszczędzić na prądzie?

 


 

Oszczędzanie energii elektrycznej często kojarzy się z wyrzeczeniami: siedzeniem po ciemku, zimną kawą i ciągłym „nie dotykaj, bo prąd”. Tymczasem prawda jest znacznie bardziej przyjazna — realne oszczędności są możliwe bez obniżania komfortu życia, o ile wiemy, gdzie i dlaczego one się pojawiają.

Chcę Wam pokazać, ile faktycznie można zaoszczędzić na prądzie w typowym domu lub mieszkaniu, stosując rozsądne zasady, a nie umartwianie się i życie w ciągłej pokucie.

 


Stand-by, czyli prąd, który znika sam

Telewizor, dekoder, router, sprzęt audio czy ładowarki — większość z nich pobiera prąd cały czas, nawet wtedy, gdy z nich nie korzystamy.

Po podłączeniu ich do listwy z wyłącznikiem i faktycznym odcinaniu zasilania:

10–20 zł oszczędności miesięcznie

120–250 zł rocznie

To nie są wielkie kwoty jednorazowo, ale są to pieniądze, które wcześniej znikały, nie wnosząc absolutnie nic.

 

Oświetlenie — największy, a często ignorowany obszar

Wymiana żarówek na LED oraz kilka prostych nawyków (gaszenie światła, by nie świeciło tylko „pająkom”, korzystanie z jednego punktu zamiast wszystkich naraz) daje zaskakująco dobre efekty.

20–40 zł miesięcznie

(oczywiście wszystko zależy od liczby pomieszczeń i domowników)

250–500 zł rocznie

To jedna z najpewniejszych i najszybciej zwracających się zmian.

 

Pranie, zmywanie i gotowanie — bez poświęceń

Nie chodzi o to, by prać rzadziej czy przestać gotować. 

Wystarczy: pełne wsady pralki i zmywarki, niższe temperatury, programy eco, gotowanie pod przykrywką, niewygrzewanie piekarnika „na zapas”

Ja sama wyłączam piekarnik 5–10 minut przed końcem pieczenia i korzystam z ciepła resztkowego. Staram się też planować pieczenie tak, by na jednym nagrzaniu przygotować kilka potraw — najpierw chleb, potem mięso, a czasem jeszcze ciasto.

Efekt:

15–30 zł miesięcznie

180–360 zł rocznie

 

Lodówka i kuchnia — drobiazgi, które się sumują

Ustawienie właściwej temperatury w lodówce (chłodziarka +4–5°C, zamrażarka –18°C), niewkładanie gorących potraw, gotowanie wody „ile trzeba”, a nie „na zapas”:

5–15 zł miesięcznie

60–180 zł rocznie

To małe rzeczy, ale wykonywane codziennie — i właśnie one dokładają się do końcowej kwoty na rachunku.

 

Jeśli macie taryfę energetyczną G12 lub G12w

Przeniesienie prania, zmywarki czy bojlera na tańsze godziny (większość urządzeń ma opcję opóźnionego startu, więc nastawiasz i zapominasz):

10–25 zł miesięcznie

120–300 zł rocznie

Bez zmiany stylu życia — zmienia się tylko godzina.

 

Podsumowanie: ile to jest naprawdę?

Ostrożnie licząc:

60–80 zł miesięcznie

700–1000 zł rocznie

 

Przy konsekwencji (bez fanatyzmu):

80–120 zł miesięcznie

1000–1400 zł rocznie

I mówimy tu wyłącznie o:

nawykach

tanich, prostych rozwiązaniach

bez fotowoltaiki i bez wymiany wszystkich sprzętów (po za żarówkami). 

Oszczędzanie prądu to nie heroizm.

Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.


wtorek, 3 lutego 2026

Jadłospis obiadowy na 10 dni

 


Dawno nie wstawiałam jadłospisów — mam wrażenie, że w tym roku jeszcze żadnego nie było. Dlatego dziś dzielę się z Wami naszym 10-dniowym jadłospisem obiadowym.

Jadłospis jest ułożony dokładnie pod nasze domowe gusta i diety. Ostatnio zebraliśmy wszystkie dania, które regularnie jadamy — razem z zupami. Wyszło nam 34 pozycje drugich dań oraz 10 zup.

Usystematyzowaliśmy je: na mięsne i bezmięsne, smażone oraz duszone lub gotowane. Dzięki temu teraz bardzo szybko możemy tworzyć kolejne domowe jadłospisy, bez długiego zastanawiania się „co by tu ugotować”.

Na śniadania mamy dość stały zestaw:

owsianka, gofry, jajecznica (z boczkiem, szczypiorkiem lub bez dodatków), jajko na miękko, placuszki z białym serem oraz placuszki owsiane.

Drugie śniadania są już bardziej elastyczne — zależne od tego, co w lodówce ma pierwszeństwo do „wykończenia”. Czasem jest to resztka kolacji, czasem po prostu kanapka.

Lubimy takie planowanie obiadów i pierwszego śniadania. Dzięki temu mamy wszystkie składniki pod ręką, a przygotowanie posiłków odbywa się spokojnie, bez stresu i bieganiny.

 



 Niedziela

Rosół z makaronem

Kurczak – pieczone udka, ziemniaki, biała kapusta gotowana z koperkiem

 

Poniedziałek

Zupa pomidorowa z ryżem

Kluski leniwe z masłem i cynamonem

 

Wtorek

Zupa pomidorowa z ryżem

Kotlety mielone, ziemniaki, surówka z kiszonej kapusty

 

Środa

Zupa jarzynowa z ziemniakami

Jajko sadzone, ziemniaki, marchewka

 

Czwartek

Zupa jarzynowa z ziemniakami

Gulasz drobiowy, kasza gryczana, buraki zasmażane

 

Piątek

Krupnik z ziemniakami

Kluski śląskie z sosem pieczarkowym, gotowana czerwona kapusta

 

Sobota

Krupnik z ziemniakami

Racuchy polane miodem

 

Niedziela

Krem z brokułów z grzankami

Roladki z indyka z pomidorami i fetą, ziemniaki, surówka z białej kapusty z jogurtem

 

Poniedziałek

Barszcz czerwony z ziemniakami

Pulpety w sosie koperkowym, ryż, marchewka glazurowana

 

Wtorek 

Barszcz czerwony z ziemniakami

Pierogi z ryskim nadzieniem

 

A jak to wygląda u Was?

Planujecie posiłki z wyprzedzeniem czy raczej improwizujecie z dnia na dzień?


Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.