czwartek, 16 sierpnia 2018

Zapasy na zimę




Wczoraj z mężem zapakowaliśmy ponad 40 słoików ogórkami, większość to ogórki kiszone, kilka konserwowych. W sumie do słoików trafiło 20 kg ogórków. Dziś jadę zamówić pomidory na przeciery, niestety w tym roku mamy malutko pomidorków własnych, wystarczają tylko na bieżące potrzeby. Zostanie mi jeszcze do włożenia w słoiczki papryka w dwóch wersjach, buraki i jabłka na dżem. 
Po za słoikami to oczywiście zamrożenie dyni, cukinii, włoszczyzny, kiszenie kapusty. Jak co roku gromadzimy zapasy do spiżarki, by potem zima było taniej, ale również zdrowo, bo wiem, co za skład maja moje przetwory domowe. Kochamy te słoiczkowe przygotowania na zimę. 
Jeszcze przyjedzie niedługo drewno na zimowy opał, mężczyźni ułożą, nasze przygotowania do zimy podobne, jak co roku, wszystko się sprawdza, to, po co to zmieniać.  
A Wy robicie zapasy na zimę??



poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Jadłospis stworzony przez czternastolatkę.



Na ten tydzień córka (lat 14) samodzielnie ułożyła jadłospis i dodatkowo stworzyła listę zakupów po przejrzeniu produktów które posiadamy już w domu. Zadeklarowała się, że będzie chciała jak najwięcej z tych dań wykonać samodzielnie pod moim ewentualnym kierownictwem. Jestem bardzo z niej dumna. Oto jadłospis ułożony przez czternastolatkę. 



Jadłospis na dni 13 – 19.08

 Poniedziałek
Zupa pieczarkowa z makaronem

Wtorek
Naleśniki ze szpinakiem i białym serem

Środa
Zupa z cukinii z jajkiem
Żeberka zapiekane, ziemniaki, mizeria

Czwartek
Wątróbka, ziemniaki, ogórek kiszony

Piątek
Kapuśniak ze słodkiej kapusty

Sobota

Niedziela
Pomidorowa z ryżem




poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Tani obiad z początków XX w.




Przepisy zaczerpnięte z książki „Tania Kucharka” Ułożyła Antonina Dz. Wydana została w początkach XX w. Przepisy są z zachowaniem języka ówczesnego oraz pisowni. Książka jest przechowywana w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie, ja mam dostęp tylko do skanów. Uwielbiam poradniki domowe pisane przed wieloma latami, im starszy tym bardziej fascynujący, z oryginalnych wydań w moich zbiorach posiadam poradni z 1956 roku, reszta to wydruki skanów lub reprinty. Poszukuję poradników na rynkach w antykwariatach lub przygarniam wydania które ktoś chciał oddać na makulaturę lub zwyczajnie wyrzucić na śmietnik. Niestety obecnie na rynek wydawniczym pojawia się dużo poradników wznowionych, ale bez zachowania języka przerobionych na współczesne miary. A ja kocham czytać je w niezmienionej formie, takiej jak czytały je gospodyni w ubiegłych wiekach. Dla mnie te nowe poradniki są bezwartościowe, zmienione i obdarte z osobliwego dla nich klimatu. 


Zupa z jabłek lub gruszek
Pokrajać jabłka, lub gruszki na ćwiartki, pestki odrzucić, nalać wody, a gdy się ugotuje, przetrzeć przez durszlak, zaprawić śmietaną z rozbitą mąka, wsypać sporo cukru i trochę soli. Do zup owocowych daje się kluseczki, lub grzanki z bułek ususzone w piecyku.

Kluseczki do zup
Funt maki zagnieść z 2 jajkami i trochę wody. Rozwałkować ciasto cienko, posypać mąką, poprzekrawać na wązkie paseczki, włożyć trzy, jeden na drugi i krajać w kwadraciki, lub trójkąty. Gotować w osolonej wodzie. Po ugotowaniu, przelać przez przetak.

Naleźniki tanie i dobre
4 jaja całe rozbić z letnia wodą, wsypać pół funta mąki, ciasto musi być dość rzadkie, rozbić aby grudek nie było o lać na patelnię na rozgrzane masło (myślę, że przy obecnej cenie masło można to zastąpić innym tłuszczem*).


Podawać naleśniki smarowane podsmażoną wątrobianką z cebulą podprawione do smaku**.

* moja dygresja
** moje dokomponowanie z innego poradnika wydanego w podobnym czasie.