niedziela, 16 sierpnia 2026

Alkohol i ja

 

Miałam już nie pisać, ale tak jakoś samo wyszło 😊

Od prawie 11 miesięcy nie wypiłam nawet kropelki alkoholu, nie zamieniłam tej używki na inną. Pewnego dnia rano zdecydowałam, że nie potrzebuję tego typu rozrywki, wcześniej wieczorem ze znajomymi wypiłam dwie lampki wina i to były ostatnie dwie lampki od prawie 11 miesięcy. Wcześniej sięgałam po alkohol 2-3 razy w tygodniu czasem mniej, czasem więcej – lampka, gór dwie wina. Od miesiąca dołączył do mnie mąż, bo powiedział, że za szybko „myślę” – kojarzę fakty, wyłapuje kontekst, szybciej liczę, straciłam na wadze (mimo, że nie potrzebowałam).  

Na początku było dziwnie, niestety łączymy urlop z alkoholem, spotkanie ze znajomymi, imprezy, smutek, trudny dzień, a tu nagle zabrakło tego wypełniacza. Na spotkaniach ze znajomymi stawiałam sobie kieliszek do wody i wznosiłam toasty z nimi, a imprezach typu urodziny itp. robiłam dokładnie to samo. Trzy tygodnie temu byłam na weselu i nie chwyciłam za kieliszek by wypić zdrowie Młodej Pary, zwyczajnie bez żadnych atrybutów powiedziałam – szczęścia i dostatku dla Was życzę.  

Nie widzę żadnego powodu by sięgać po alkohol, chyba, że do dezynfekcji, syropów na kaszel lub leczniczych nalewek które odmierza się kroplomierzem niemal.

 Zgłębiałam temat dokładnie, niestety alkohol to toksyna z którą musi sobie poradzić nasz organizm. Nie będę Wam przytaczać badań naukowych, Internet jest pełen takich informacji. 

 Nie potrzebuję alkoholu by dobrze się bawić, zaszaleć, a dzięki temu rano wszystko pamiętam. Bywa dziwnie na imprezach gdzie piją wszyscy, bo przychodzi moment, że nie wiem z czego się śmieją, ale to już detale. A Wy jaki macie stosunek do alkoholu?

 




Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.

piątek, 7 sierpnia 2026

Choć blog milczy, Wasza obecność dodaje mi skrzydeł....

 


Choć od 4 miesięcy nie piszę nic na blogu, widzę że nadal tu zaglądacie. Dziękuję Wam za to, bo dzięki temu wiem, że wszystkie te lata były po coś. Chcę bardzo podziękować osobą które postanowiły docenić moją pracę stawiając mi Wirtualną Kawę, jest to bardzo, bardzo miły gest z Waszej strony. Bardzo, bardzo Wam za to dziękuję. Czasem jedno dobre słowo lub mały gest potrafią przywrócić wiarę, że to, co robimy dla innych, naprawdę ma sens. Dziękuję, że jesteście. Jeśli chcecie zadać mi pytanie, porozmawiać albo po prostu napisać kilka słów, serdecznie zapraszam na profil na Facebooku. Będzie mi bardzo miło się z Wami spotkać i porozmawiać.



sobota, 25 kwietnia 2026

Zostajemy w kontakcie – zapraszam Cię na Facebooka

 


Jakiś czas temu zdecydowałam się wyłączyć możliwość dodawania komentarzy na blogu. Nie była to decyzja podyktowana chęcią odcięcia się od Was, ale raczej praktycznym podejściem. Zakończyłam regularne prowadzenie bloga, a tym samym nie jestem w stanie na bieżąco zaglądać do komentarzy i na nie odpowiadać.

Jeśli chcecie się ze mną skontaktować, serdecznie zapraszam na Facebooka — tam otrzymuję powiadomienia i, jeśli tylko mam możliwość, chętnie odpowiadam. Możecie tam komentować, zadawać pytania, dzielić się swoimi doświadczeniami, a także dodawać zdjęcia lub pisać wiadomości prywatne.

Na ten moment nie planuję ponownego włączania komentarzy na blogu. Dziękuję za Waszą obecność i zrozumienie