Ostatnio staram się zjadać przyzwoite śniadania, trochę się zaniedbałam
i zapomniałam zupełnie o sobie. Dogadzałam rodzinie, a siebie zostawiłam na
potem, dzięki temu zafundowałam sobie solidne osłabienie wiosenne. Ale koniec z
tym, o rodzinę trzeba dbać, ale o siebie również. Od wczoraj akcja przyzwoite
śniadanie dla mnie. Wczoraj zjadłam owsiankę porządnie rozgotowaną, niemiksowaną,
z suszonymi owocami, nasionkami i przyprawami korzennymi, dziś brokuły i jajka
z nasionkami i olej, jutro będzie omlet z owsianką, cebula i kiełkami z rzodkiewki
(własnej produkcji). O sobie też trzeba pamiętać i dogadzać. Ugotowane brokułu
i ugotowane jajka ułożyłam na talerzyku polałam olejem lnianym, posypałam nasionami
słonecznika i sezamy, oraz odrobinka świeżo mielonego pieprzu czarnego, dodałam jeszcze szczypiorek z parapetu by było więcej witamin.
Proste, szybkie śniadanie, dużo tańsze od gotowych dań na mieście, a do tego zdrowe. Takie jedzonko można zabrać ze sobą do pracy, jak dodamy jeszcze np. kasze jaglana gotowaną lub komosę ryżową, ewentualnie ryż, będzie to super danie na lunch w pracy. Ja bym jeszcze dodała do tego ogórek kiszony lub paprykę konserwową ewentualnie oliwki i jest danie idealne.
Proste, szybkie śniadanie, dużo tańsze od gotowych dań na mieście, a do tego zdrowe. Takie jedzonko można zabrać ze sobą do pracy, jak dodamy jeszcze np. kasze jaglana gotowaną lub komosę ryżową, ewentualnie ryż, będzie to super danie na lunch w pracy. Ja bym jeszcze dodała do tego ogórek kiszony lub paprykę konserwową ewentualnie oliwki i jest danie idealne.
