Chodź, pożyczę ci moje buty?!
Nie tylko po to, żebyś przeszedł się moją drogą,
ale żebyś zrozumiał, przez co naprawdę przeszłam.
Żebyś poczuł ciężar dni, kiedy zmęczenie zginało mi plecy,
i chłód nocy, w których cisza była moim jedynym towarzyszem.
Chodź, pożyczę ci moje buty.
Żebyś zmókł w tym samym deszczu, który przesiąkł moją duszę,
i potknął się o kamienie, które próbowałam ominąć.
Żebyś zrozumiał, że nie zawsze wybierałem porażkę –
czasem po prostu nie było innej opcji, jak iść dalej.
Chodź, pożyczę ci moje buty.
Żebyś zobaczył, że za każdą decyzją krył się strach,
za każdym błędem została rana,
a za każdym uśmiechem – historia, którą mało kto zna.
Łatwo jest oceniać z daleka,
kiedy nie bolą cię stopy,
kiedy nie dźwigasz cudzego zmęczenia,
kiedy nie widziałeś, jak marzenia gasną – jedno po drugim.
Chodź, przejdź się moją drogą,
poczuj moje kroki i moje wątpliwości,
a może wtedy zrozumiesz,
że nie jestem tak silna, jak myślisz,
ani tak słaba, jak niektórzy sądzą.
Bo nikt nie ma prawa oceniać historii, której nie przeżył.
Nikt nie może mówić o cudzym ciężarze,
nie czując go na własnej skórze.
Więc chodź, włóż moje buty,
idź moją drogą…
i powiedz mi wtedy,
czy nadal odważysz się mnie osądzać.
~ Autor nieznany
Czasem naprawdę nie potrzebujemy rad ani ocen.
Potrzebujemy tylko odrobiny uważności i zrozumienia.
Bo każdy z nas niesie coś, czego nie widać na pierwszy rzut
oka.
I może zamiast oceniać – warto po prostu być.
Uwierzcie mi – ta lekcja trwała naprawdę długo.
I wciąż uczę się, że nie muszę tłumaczyć się z własnych
wyborów.
I dziś wiem, że to wystarczy - być sobą i dokonywać własnych wyborów!
Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.

Szkoda, że coraz częściej posty na blogu „trącą czatem gpt”… od wielu lat zaglądam do Pani regularnie i niestety im nowsze posty tym mniej dawnego klimatu w nic widać. Rozumiem, że pisanie z czatem jest wygodne. Niestety traci powoli indywidualizm ten blog. Już coraz mniej się na nim czuje ducha Autorki. A szkoda, bo ma Pani swój styl pisania, który ostatnio coraz mniej widać…
OdpowiedzUsuńKażdy ma prawo do swojej opinii. Kiedyś wytykano mi błędy ortograficzne, stylistyczne, teraz nowe..... Mnie naprawdę jest to już dość obojętne. Życzę miłego dnia.
Usuń