Wspomnień czar…
Jak dobrze, że nikt nie może nam ich odebrać. Ani komornik, ani żaden rząd nie nakaże ustawą ich odłożyć. Sąsiad też nie wetknie w nie nosa. Wspomnienia są nasze – i tak już zostanie. No chyba, że Alzheimer położy na nich swoją bezlitosną łapę…
Dziękuję za ciepłe słowa, wsparcie i otuchę – tak często były mi potrzebne i pomagały się podnieść.
Dziękuję za docenienie moich starań poprzez „wirtualną
kawę”. To dla mnie naprawdę wiele znaczy.
Każdy Wasz gest daje mi siłę i chęć, by pisać i działać
dalej.
Bo życie, choć bywa trudne, nadal może być godne i piękne – i tego sobie i Wam życzę.
Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę. To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.
