Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 kwietnia 2020

Wielkanoc 2020




Przed nami święta, bardzo różne od tych które znamy, widzę jak mocno wpływa obecna sytuacja na ludzi. Dzwoni do mnie Pani z banku z opisem obecnego korzystania z ich usług i na koniec życzy wesołych świąt i dodaje, o rany jak bardzo dziwnych, aż mi smutno. Zatkało mnie, nie widziałam w pierwszej chwili co powiedzieć. Inna znajoma dzwoni do mnie i w czasie plotek opowiada, że jak została w domu i zaczęła oglądać tv to dostała ataku duszności, aż do omdlenia. Inna młoda dziewczyna opowiada, że jak usłyszała o zaostrzeniu kwarantanny, do zaczęła mieć kaszel i się dusić. Kolejna podczas przeziębienia naczytała się w necie informacji i dostała silnego ataku duszności, do bezdechu. Okrutne jest to co robi z nami nasza psychika, jak bardzo media sieja panikę, jak niewiele się robi by uspokoić ludzi i powiedzieć im, że mają zostać w domu, może medytować, ćwiczyć oddech, oddać się hobby itp. Napędza się za to skale strachu i paniki. Jak wiele osób umiera rocznie na zwykłą grypę, na zapalenie płuc coś chyba około 30 osób dziennie w zeszłym roku zmarło, na choroby związane z zanieczyszczeniem powietrza w zeszłym roku umierało coś koło 120 osób dziennie. Trzeb odrobinkę nabrać dystansu, bo panika, stres to otwieranie drogi patogenom, zmniejszanie swoistej odporności.  Mam wielu znajomych, którzy wrócili do rzeczy, na które nie mieli czasu, czytają, porządkują zdjęcia, robią porządki w szafach, zaczynają rozważać bardziej minimalistyczny styl życia, pieką, gotują, zaczęli uprawę ziół na parapetach i balkonach, wrócili do robótek ręcznych, napraw domowych, wszystko by odciągnąć myśli od paniki, od zła czającego się za drzwiami.  Mój mąż dopieszcza ogród, ja piekę, czytam, nadrabiam zaległości filmowe, słucham koncertów online. Mąż codziennie trenuje online, dzieci czytają, ćwiczą, grają w gry, nadrabiają lektury itp. Nie dajmy sobą zawładnąć przez strach, dbajmy o siebie, ale nie popadajmy w szaleństwo.




Na te święta nie szykuję zbyt dużo, spędzimy je w naszym pięcioosobowym gonie domowników.

Menu święta 2020 na okres pandemii:

Zimne przekąski
Gotowane jajka
Chrzan z ćwikłą

Ciasta
Seromak

Obiady niezbyt świąteczne, po prostu to co lubimy

Karczek z grilla, pieczone ziemniaczki, surówka z białej kapusty

Dla syna po operacji, osobne menu wszystko tylko gotowane i lekko mielone lub przecierane.

Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.





sobota, 13 kwietnia 2019

Menu na wiosenne święta 2019




Pytacie o nasze menu na święta, ale nasze święta w tym roku będą wyglądały troszkę inaczej niż w poprzednich latach. Przypomnę, że zmniejszyliśmy z mężem ilość mięsa w diecie, nie jemy nabiału i pszenicy, a część rodziny glutenu. Zatem nasze dania odrobinkę się zmieniły. Ja nie jadam wieprzowiny i wołowiny, okazjonalnie indyka i kurczaka, ale tylko tego wolno hodowanego, po za tym jem ryby i jajka.



Zimne zakąski

Karczek pieczony
Pasta z czerwonej fasoli i suszonych pomidorów
Gotowane jajka
Wszystkie dania są domowej produkcji (robię większą ilość wędlin, będą na potem)

Obiady 

 Piątek
Fish curry, ryż (wszystko przygotowane w czwartek)

Sobota
Zupa krem z dyni, makaron z pesto brokułowym

Obiady na dni świąteczne

Niedziela
Żurek na domowym zakwasie z mąki ryżowej ugotowany na domowej kiełbasie białej z indyka, gotowane jajka, chleb (łatwo podgrzać na wycieczce, przygotuję go w sobotę wieczorem)

Poniedziałek
Warzywa grillowane, kotlety z ciecierzycy, filety z indyka, frytki

Ciasta
Makowy mazurek bezglutenowy, pleśniak

Pieczywo
Chleb orkiszowy na zakwasie, orkiszowo- żytni na zakwasie, gryczanyna maślance, bezglutenowy jasny.

Wędliny, chleb już zamrożone (wędliny będą na dłużej, bo jak już robię to hurtem). Resztę zrobię w czwartek i sobotę. Teraz córka ma 2 tygodnie przerwy w szkole, więc pomaga mi, a często wiele rzeczy robi zupełnie sama, chłopaki pomagają w prostych sprawach kuchennych, ale jednak to zawsze pomoc. Nie robię wielkich porządków świątecznych z racji mojej i młodszego syna alergii,zrobię dokładne porządki po skończonym pyleniu brzozy. 
W tym roku również czas świąt zaplanowaliśmy inaczej niż zawsze, jedziemy na kilka jednodniowych wycieczek w tym jedna rowerowa. W poniedziałek mamy rodzinne spotkanie, zaś w piątek (Jaskinia Raj, Chęciny i Kielce), sobotę (wycieczka rowerowa z suchym prowiantem taka maks 30 km w jedną stronę) i niedzielę (Władysławowo, obiad na plaży) podróżujemy, zabieramy ze sobą prowiant, butle turystyczną do podgrzania obiadu i chcemy ten czas spędzić rodzinnie i aktywnie. Nie chcemy tkwić przy stole i jeść, chcemy być z dziećmi i spędzić wspólnie czas. Zabierzemy kanapki i posiłek do podgrzania oraz ciasto do umilenia czasu. Sałatkę i śledzie zjemy na kolację po powrocie do domu.
Od lat marzyłam o tym by na święta Wielkanocne wyjechać, niestety ceny z wyżywieniem i noclegiem każdego roku przekonywały mnie, że to niepoważny pomysł. W tym roku jak każdego od wielu lat sprawdzałam ceny wyjazdu, przy naszych preferencjach żywieniowych koszt 4 dni wychodził około 700-800 zł za osobę, razy pięć osób to wychodzi poważna kwota  3500-4000 zł. Maż wpadł na pomysł, by ominąć koszt noclegów i samodzielnie przygotować wyżywienie, ale tak bez spinania się, pozostają koszty paliwa, biletów wstępu. 


Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.

piątek, 7 kwietnia 2017

Świąteczne jedzonko :)




Przygotowania do świąt pełną parą. Kiełbasa uwędzona, pierwszy raz wędził sam nasz piętnastoletni syn, ja doprawiłam mięso, mąż napchał flaki, a potem po wędzeniu ja parzyłam.  Kiełbasa pełna aromatu i mięsa, bez sztucznych dodatków, taka jak być powinna kiełbasa, pachnąca domowa. Trudno teraz kupić takie wędliny bez konserwantów i wzmacniaczy smaku, a jeśli to cena podcina natychmiast. Nasza kosztowała około 10 zł za kg, mięso kupujemy w ubojni, a resztę wykonujemy sami. Biała kiełbasa, szynka, pasztet, mielonka z oliwkami już czekają w zamrażarce. No nie będę wymyślać do wegetarian nam daleko, lubimy zjeść mięso, wędlinę, pasztety.  Domowe wyroby nie dość, że tańsze, to jeszcze dużo zdrowsze.  W weekend mąż po wędzi boczek, zrobię jeszcze sałatki – ze śledziem i fasolą, zwykłą warzywną, śledzik w pomidorach, śledzik w oleju, chrzan, ćwikła. Upiekę ciasto – pleśniaka, babkę marmurkową, chleb żytni i bezglutenowy i będziemy gotowi do świętowania. A zapomniałabym w poniedziałek muszę nastawić barszcz bezglutenowy na mące ryżowej, będzie na żurek niedzielny.  Do obiadu w poniedziałek zrobię schab w sosie musztardowym i do tego kasza jaglana, gotowane warzywa z masełkiem. Podjemy sobie, lubi dobrze zjeść. 



Czyli na święta przygotowujemy:


Wszystko przygotowujemy sami, nie kupujemy nic gotowego, nawet śledzie kupujemy solone tylko patroszone i sami obieramy je. 

Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.

czwartek, 28 marca 2013

Świąteczne menu u oszczędnych

Przygotowując świąteczne dania muszę niestety również liczyć się z kosztami. Zatem menu musi być smaczne, ale i nie za drogie. Sięgam więc po tradycyjne dania, bez ekstrawagancji. Wiem, że te potrawy zostaną zjedzone, nic się nie zmarnuje, nie wydam fortuny i każdy będzie zadowolony. Owszem spędzę trochę czasu w kuchni, bo wszystkie potrawy przygotuję od początku samodzielnie, ale za to będę wiedziała co jem i zaoszczędzę całkiem sporo. Zatem do rzeczy, oto nasze menu na święta.


Zimne przekąski 
  • klasyczna sałatka warzywna w dwóch wersjach - jedna z marchwią, bez jabłka, druga z jabłkiem, bez marchwi :)
  • śledzie w oliwie z majerankiem
  • śledzie w pomidorach
  • karczek peklowany pieczony w ziołach 
  • szynka peklowana pieczona
  • łopatka peklowana pieczona z przyprawami
  • ćwikła domowa
  • chrzan
  • biała kiełbasa (kupiona gotowa, zawartość mięsa sprawdzona :))
  • jaja wiejskie z majonezem i kiełkami (kiełki wyhodowane w domu)
Wędliny po za białą kiełbasą wyprodukowane w domu, śledzie, sałatka również nie zakupione gotowe. Ćwikła - chrzan kupiony w słoiku i do tego ugotowane starte buraczki. Jaja kupiłam od kobitki na rynku nie stemplowane. Niestety majonez kupny, jeszcze nie przełamałam się na domowy, choć moja mama robi naprawdę smaczny sama. 

Pieczywa
  • chleb pszenny na zakwasie
  • chleb pszenno-żytni na zakwasie
  • chałka
  • chleb bez - pszenny z ziarnami
Wszystkie pieczywa oczywiście wypiekam sama. 

Ciepłe dania
  • żurek w dwóch wersjach (z białą kiełbasą na zakwasie żytnim i z kiełbasą jałowcową bez zakwasu)
  • roladki ze schabu
W pierwszy dzień świąt jemy obiad u moich rodziców, więc przygotowuję tylko jeden obiad świąteczny. 

Ciasta 
  • sernik pieczony bez ciasta 
  • pleśniak 
  • mazurek bez mąki pszennej
Ciasta piekę oczywiście sama.
To chyba wszystko co przygotuję na święta, oczywiście wędliny będzie więcej niż nam potrzeba na święta, więc po przygotowaniu zamrożę, będzie na później. Trudno jest przygotować po 250 g domowej wędliny, więc od razu mam zapas na kolejne dni. Pieczywa też część zamrożę, chodzi mi o możliwość wyboru a nie ogromne ilości, za to będę miała chleb na po świętach gotowy. Mam nadzieję, że nie zapomniałam o żadnym daniu, które będę przygotowywać na święta. 

Dzielę się z Wami moim światem – od ogrodu, przez oszczędzanie i gotowanie, po szycie i urządzanie domu. Jeśli chcecie symbolicznie mnie wesprzeć, możecie postawić mi wirtualną kawę.  To dla mnie piękny znak, że to, co robię, ma dla Was wartość.