sobota, 24 lipca 2021

Wiśniowa nalewka

 


Teraz czas na nalewkę wiśniową, przed wyjazdem na urlop zerwaliśmy wiśnie i nastawiłam z nich nalewkę. W tym roku nareszcie zakupiłam sobie drylownice, za całe 18 zł, dała bym więcej za to jak szybko dzięki niej dryluję pestki z wiśni. Nie zebraliśmy w tym roku dużo wiśni, ale 2,5 kg było, więc na nalewkę starczyło, może przywiozę jeszcze od Taty na kilka słoiczków dżemu.

 


2,5 kg wydrylowanych wiśni zalałam ½ litra wódki i ½ litra spirytusu, tak około 10 cm cynamonu i 6 goździków. Odstawiłam całość na 4 tygodnie, potem odleję alkohol i zasypię kg cukru na około 2 tygodnie, następnie odleję sok z wiśni i połączę z alkoholem, całość odstawię na kolejne 4 tygodnie.

Jutro zbieram czarna porzeczkę i też będzie między innymi nalewka z nich. W tym rok staram się przerabiać tylko własne lub owoce od Taty, chyba, że jeszcze gdzieś ktoś będzie miał nadmiarowo jakieś to chętnie przygarnę. Czasem znajomi, czasem teściowa dostanie od kogoś i nie ma co z nimi zrobić. Na razie mam 13 słoików dżemu z czerwonej porzeczki i trzy nalewki nastawione, z czerwonej porzeczki, wiśni i malin też własne z ogrodu.