wtorek, 9 sierpnia 2022

Szynka z indyka pieczona w piecyku

 


Czy czytacie skład wędlin?

Sklepowe półki uginają się od ilości wędlin, jest sporo producentów, rodzajów wędlin ich jakość też jest różna. Ostatnio za kg dobrej jakości pieczonego boczku płaciłam 40 zł w małym wiejskim sklepiku, zaś za przyzwoita cienka kiełbasę 39zł/kg. Są to dość spore kwoty a i tak te wędliny wyższej jakości muszą zawierać konserwanty bo takie są wymogi i tyle (rozmawiałam z właścicielem małej masarni). Sposobem na pozbycie się chemii z żywności jest jej samodzielne tworzenie w domu, oczywiście nie wszystko jesteśmy w stanie zrobić, z powodu dostępu do surowca, możliwości lokalowych oraz zwyczajnie z braku czasu i chęci, ale myślę, że warto ograniczać na tyle ile się da ilość chemii w żywności.  Ja kupuję czasem wędlinę w tym wiejskim sklepiku gdy nie mam czasu, albo chcemy odmiany smakowej. Zazwyczaj produkujemy wędliny, pasztety sami w domu. Czasem wędlin wkładam w solankę i opiekam, czasem gotuję, a czasem podwędzam w małej balkonowej wodzarce dla uzyskania smaku, a następnie ją sparzam. Jedną z ulubionych przez rodzinę jest indyk trzymany w solance przez 5 dni, a następnie pieczony w piecyku. Staram się „upolować” w dobrej cenie filet z indyka i następnie robię z niego wędlinę do pieczywa.




 Składniki:

  • dowolna ilość filetu z indyka
  • 100 g soli na każdy litr wody (wody tyle by przykryła mięso dokładnie)
  • przyprawy (ja kupuję przyprawę do białej kiełbasy w markecie budowlanym na stoisku z gąsiorkami do wina itp.) stosuję się do zaleceń na opakowaniu i wrzucam ją do solanki

 Odstawiam całość w szklanej misce lub garnku do lodówki lub na taras (gdy jest chłodniej) i trzymam w solance mięso przez 5-7 dni. Następnie wyjmuję mięso z solanki, myję i sznuruję sznurkiem bawełnianym zakupionym właśnie na takim stoisku jak przyprawy do mięsa. Wkładam mięso do naczynia do zapiekania i piekę w nagrzanym do 150 stopni piecyku pod przykryciem przez 40 minut, następnie podnoszę temperaturę do 180 i odkrywam mięso, piekę je przez 10 minut by się lekko zrumieniło. Studzę pod przykryciem w naczyniu w którym zapiekałam, następnie wstawiam do lodówki i po schłodzeniu zdejmuję sznurek. Uzyskuję zdrową domową wędlinę w przystępnej cenie bez dodatków wypełniających i konserwantów.


4 komentarze:

  1. bardzo ciekawy przepis :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Jak obecnie kształtują się wasze wydatki na żywność po podwyżkach? Niektóre zachowania ludzi mnie zadziwiają....u nas na Śląsku brakuje cukru... Skąd się to bierze? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w domu nie lubią wędliny z drobiu. Ale często w zamian piekę boczek lub brzuszek (zależy co w danym momencie jest w dobrej cenie). Wkładam na maks.2dni w przyprawy (jakie kto lubi, u nas na pikantno) nadziewam go czosnkiem a później piekę. Jest pyszny z chlebkiem ogórkiem kiszonym czy chrzanem.

    OdpowiedzUsuń

"Artykuł 216 Kodeksu karnego brzmi:
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności"
Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Proszę o nie przysyłanie ofert swoich produktów w komentarzach. Zwłaszcza dotyczy to stron z pożyczkami!! Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"