poniedziałek, 26 września 2022

Co Was do mnie sprowadza?

 


Bardzo mnie ciekawi kto czyta mój blog, w jakiej jesteście sytuacji finansowej, co Was sprowadza w to miejsce? Czy zupełny przypadek, czy też chęć znalezienia opcji na swoje problemy z finansami? Po Waszych komentarzach trudno mi coś stwierdzić, są one bardzo skrajne i nie jednoznaczne. Jak wyglądają Wasze budżety, jaki macie stosunek do oszczędnego życia, czego poszukujecie na tym blogu, a może co byście chcieli znaleźć?




My oszczędzanie rozpoczęliśmy z powodu wpadnięcia w spiralę kredytową z której udało nam się wyjść i obecnie mamy alergię na kredyty, jakiś czas temu skusiliśmy się na dwa takie po 10 rat bez odsetek, spłaciliśmy je po 3 miesiącach bo nie czuliśmy się z nimi komfortowo. Teraz został nam kredyt hipoteczny, mieliśmy w planach spłacać go szybciej, ale w chwili wzrostu oprocentowania które dało nam 1000 zł miesięczni wyższy kredyt, oraz sytuacja po wypadku męża (zmniejszone dochody, rehabilitacja) odeszliśmy od naszych planów na bliżej nieokreślony czas. Mąż termin rehabilitacji na NFZ ma wyznaczony na 24.07.2023 rok, zatem musimy płacić za jego rehabilitację prywatnie. Staramy się rozsądnie podchodzić do wydatków na wyżywienie, szukam promocji na żywność dobrej jakości jak np. kurczak zagrodowy (cały i dzielę na elementy, czasem kupię nawet 6 sztuk na raz), mięso wołowe, jajka z wolnego wybiegu, sery kozie, owcze itd. Kupuję hurtowo ziemniaki, buraki, marchew cebulę, kisze sama warzywa, robię pasztety, wędliny, pieczenie. Piekę sama ciasta, ciasteczka, chleb, pizzę. Staram się mielić płatki owsiane na mokę by wydać miej.  Przyjmuję chętnie owoce, warzywa od rodziny i znajomych robię przetwory, dżemy, nalewki, mrożę. Robię wszystko co sprawi że wydam mało, ale będziemy jeść wysokiej jakości jedzenie. Co tydzień przeglądam gazetki promocyjne, idąc do sklepu szukam promocji i uważnie je przeliczam, zaglądam na półki z przeceną dla produktów z krótką datą ważności. Przeglądam koszty bankowe, ostatnio zauważaliśmy, że w banku była zmiana kont gdzie nie ma opłat, a na naszych od lat pojawiły się, więc zmieniliśmy konta, co dały nam przy 3 kontach miesięczny zysk 40 zł.  Zmieniliśmy abonament telefoniczny ja z córką mamy wspólny i dzięki temu mając dwa numery oszczędzamy 15 zł miesięcznie, mamy większy transfer. Uczymy się ecodrivingu, by wydawać jak najmniej na paliwo. Wkładając pranie do pralki ważę je (w końcu na stałe stoi waga w łazience) by nie włożyć za mało i również nie napchać za wiele bo jakość prania spadnie. Do prania dokładam łyżkę sody oczyszczonej, ale zmniejszam ilość środka piorącego. Urania są ładnie doprane, a ja wydaję mniej na środki piorące, a koszt jest spory ich bo kupuję hypoalergiczne. W tym roku nadal nie wydałam pieniędzy na zakup książek. Korzystam z biblioteki, Legimi oraz z biblioteczek znajomych, oczywiście na zasadzie wymiany z mojej.  Ogólnie w nawyk nam już weszło oszczędne życie, nie szastamy pieniędzmi, nie zawsze tak było, do tego też musieliśmy dojrzeć/dorosnąć/zrozumieć potrzebę lub korzyści z tego płynące.