Z racji, że podróżujemy z własnym wyżywieniem z powodu naszych różnych diet, zabieramy ze sobą podstawowe wyposażenie kuchenne. Niestety, w apartamentach noże są często złej jakości. Dlatego skompletowaliśmy swój własny zestaw, aby móc z nim podróżować. Problem w tym, że takie noże zwykle ustawia się w bloku albo leżą luzem, ewentualnie dostępny jest pokrowiec tylko na jeden nóż. Kupić gotowy pokrowiec to porażka, bo mam swój własny zestaw, który chciałabym mieć zawsze przy sobie, gdy gotuję.
Widziałam nieraz programy kulinarne, w których profesjonalista wyjmował własny zestaw w pokrowcu – i według mnie wyglądało to mniej więcej tak, jak to, co sama stworzyłam. Do uszycia pokrowca wykorzystałam stare jeansy syna, z których wyrósł. To moje pierwsze podejście do tematu i myślę, że mam już pewne przemyślenia — kolejny powstanie jeszcze bardziej dopracowany.
Nie mogłam nigdzie znaleźć wskazówek, jak taki pokrowiec uszyć, więc wzięłam dwa kawałki materiału, zrobiłam kieszonkę, a potem – odmierzając każdy nóż – wystębnowałam dla każdego osobne miejsce. Troczki do wiązania zrobiłam z fabrycznych szwów, które wycięłam ze spodni. Tak powstał wygodny podróżny pokrowiec na moje noże, w wyniku recyklingu starych jeansów syna. Chwila mojej pracy i nic więcej mnie to nie kosztowało.
Uwielbiam jeans — można z niego uszyć wiele przydatnych rzeczy, a dzięki takim przeróbkom nie wyrzucamy ubrań, tylko dajemy im nowe życie.



Jest pani bardzo zaradna kobiet. Brawo za pomysł!
OdpowiedzUsuńTak sobie właśnie zdałam sprawę że jest to obecnie jedyny blog jaki czytam. Dziękuję 🥰
Dziękuję! :)
Usuń