Miałam „odrobinę” czasu, by przemyśleć wiele spraw.
Przez wiele lat „Godne życie” było miejscem, w którym
pisałam przede wszystkim o tym, jak żyć dobrze, mając niewiele pieniędzy. Dużo
przez te 13 lat się u mnie zmieniło, a przez ostatnie miesiące moje życie
zmieniło się jeszcze bardziej. Dając sobie czas i przestrzeń, doszłam do
wniosku, że brakuje mi pisania dla Was i dla siebie również. Lubię dzielić się
z Wami moimi przemyśleniami, widzeniem świata, pomysłami i jednak chciałabym to
robić dalej.
Nie zmieniło się moje podejście do pieniędzy i nadal nie
lubię ich marnować. Cieszę się, kiedy uda mi się coś naprawić zamiast wyrzucić,
uszyć zamiast kupić albo wykorzystać to, co już mam. Wiem już, że nie sama
oszczędność jest dla mnie najważniejsza.
Zwyczajnie lubię szyć, przerabiać, odnawiać, kombinować.
Robić przetwory, piec i gotować oraz zajmować się domem i ogrodem. A czasami po
prostu wziąć do ręki starą rzecz, np. na bazarze, i zastanawiać się, jak kiedyś
jej używano, kto ją trzymał w dłoniach, jak bardzo mu to pomagało w
codzienności lub jak bardzo nie lubił tej rzeczy.
Wiecie, że interesuje mnie zwyczajne życie ludzi, którzy
byli przed nami. Czytam dużo publikacji dzięki portalowi Polona. I nie chodzi
tu o wielką historię, życie królów, bitwy, ale o zwykłe codzienne życie,
zwyczaje, przetwory, kuchnię, porządki i ogród. Jak robiono pranie,
przechowywano żywność bez lodówek, gotowano na co dzień, jaka była moda, jak
urządzano domy i mieszkania. Jak spędzano czas wolny, wakacje, wieczory.
To, co odkrywam, często mnie zaskakuje, a czasem nawet
zawstydza, bo myślę, że to współczesny wynalazek, a okazuje się, że już 200 lat
temu tego używano.
Oczywiście, że nie zamierzam żyć jak w XIX wieku. Kocham
współczesne wynalazki ułatwiające prace domowe, ale wiele pomysłów naszych
praprababek jest wartych uwagi.
Czasem zwyczajnie sprawdzam, co z dawnego życia nadal ma
sens, co możemy sobie przypomnieć, a co najlepiej zostawić w przeszłości. A
przy okazji pokazywać to, co sama robię, lub dzielić się z Wami moimi
odkryciami.
Dlatego „Godne życie” trochę się zmienia. Nie będzie już
tylko o oszczędzaniu, chyba że tak przy okazji danego tematu. Będzie o
zwyczajnym życiu, robieniu rzeczy wła
snymi rękami, domu, kuchni, przetworach,
historii codzienności i o tym, co mnie akurat zaciekawi.
I chyba właśnie tak chcę teraz prowadzić ten blog.
