Knedle ze śliwkami (można zrobić je z bananami, owocami z
kompotu, łyżeczką powideł lub marmolady, biały ser zmielony przyprawiony jak farsz
do pierogów też będzie super czy to na słodko, czy też na słono jak do ruskich
pierogów) ja zrobiłam z mrożonymi śliwkami. Po raz pierwszy zastosowałam, jako
bazę ciasto jak do klusek śląskich, albo coś w okolicy. Ciasto świetnie się
lepiło, nie pękały kluski w gotowaniu, od teraz tylko taka wersja będzie knedli
i zrobię je częściej i chętniej.
Składniki:
1 kg ugotowanych ziemniaków (gotujemy obrane, odstawiamy do
zupełnego wystygnięcia, ja gotuję wieczorem by mogły wystygnąć spokojnie)
260 g mąki ziemniaczanej
2 całe jajka
Łyżka oleju
Łyżeczka soli
Nadzienie
Ziemniaki mielimy lub dwukrotnie przeciskamy przez praskę,
następnie z mąki i jajek zagniatamy jednolite ciasto (nie gnieciemy za długo,
bo zrobi się kleiste i rzadkie). Następnie wstawiamy wodę na gotowanie knedli dodajemy
sól i olej. Z ciasta odrywamy kawałki i robimy placuszki układamy nadzienie, zaklepiemy
i odkładamy na blat podsypany mąką ziemniaczaną. Jeśli palce nam się lepią to warto przesypać je
mąką. Wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy około 5 minut po wypłynięciu. Jeśli kluski
są duże to zalecam 6-7 minut.
Mnie wyszło z tej
porcji 18 dużych knedli, miałam duże połówki śliwek mrożonych i musiałam zrobić
duże kluski. Nie dodawałam cukru do
środka, po ugotowaniu polałam roztopionym masłem i posypałam odrobina cukru. Można
je polać śmietaną z cukrem waniliowym lub cynamonem. U nas z racji problemów u
dwójki dzieci z nabiałem robimy wersję z masłem.
