Sezon na jabłka w pełni, więc trzeba to wykorzystać. Co prawda ja jabłek nie jadam, ale cała reszta rodziny jak najbardziej, więc z pomocą dzieci robimy zapiekankę z ryżu i jabłek. Dzieci obierają jabłka i ścierają, ja składam wszystko w całość, zapiekam i patrzę jak wcinają ze smakiem. :)
Do takiej zapiekanki potrzebujemy:
- 2 szklanki suchego ryżu
- 6-8 jabłek
- margaryna/masło
- cukier, cynamon i cukier waniliowy (ilość zależna od upodobań)
- jogurt/śmietana (opcjonalnie)
Gotujemy ryż w 4 szklankach wody (można gotować pół na pół woda z mlekiem). Jabłka obieramy ze skórki, kroimy w ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne i ścieramy na grubej tartce. W misce mieszamy jabłka cukrem cynamonem i cukrem waniliowym (ilość zależy od upodobań). Naczynie żaroodporne smarujemy margaryną i układamy 1/3 ilości ugotowanego ryżu, następnie wykładamy 1/2 ilości jabłek, na to ryż, jabłka i na końcu ryż. Na wierzchnią warstwę ryżu układamy wiórki margaryny/masła, przykrywamy naczynie i zapiekankę, zapiekamy przez 40-45 minut w temperaturze 180 stopni. Można podawać polane śmietaną lub jogurtem. Danie jest nie drogie, lubiane przez dzieci i niebyt pracochłonne. Ryż możemy sobie przygotować dzień wcześniej, a na drugi dzień tylko obrać jabłka i złożyć wszystko w całość. :) Do tego możemy na pierwsze danie podać kartoflankę i mamy sycący, niedrogi, jesienny obiad.
Dziś szybka surówka z białej kapusty. Była na obiad, wszystkim smakowało.
Użyłam do niej:
- 1/2 główki białej kapusty (z drugiej połowy będzie jutro zupa)
- 2 łyżki majonezu
- garść rodzynek
- cebula
- sól, pieprz
Szatkujemy kapustę drobno, lekko solimy i odstawiamy na 1/2 godziny. Cebulę siekamy w kostkę i dodajemy do kapusty, następnie przelewamy wrzątkiem rodzynki i jak ostygną to wrzucamy do kapusty, dokładamy majonez, doprawiamy do smaku pieprzem i gotowe. Dzieci lubią, bo są w niej rodzynki :) A dzięki temu wcinają kapustę.
W niedzielę był rosół ugotowany na dwóch porcjach rosołowych (kupuję kurczaka całego i porcjuję - oddzielnie skrzydełka, piersi, udka i korpus z szyjką i kuperkiem (porcja rosołowa)). Obrałam (obieram całość, łącznie z szyjkami) je i wyszło mi 350 g mięsa. Uznałam, że jak dodam kilka dodatków, to będzie obiad dla rodziny.
Użyłam w tym celu:
- 350 g ugotowanego mięsa z kurczaka (mogą być każde resztki kurczaka)
- 2 czerwone papryki
- 10 maślaków (mąż z dziećmi zebrali, część ususzyłam), mogą być pieczarki lub bez żadnych grzybów
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- łyżka mąki ziemniaczanej (oczywiście pszenna też może być)
- tłuszcz do smażenia
Na patelni rozgrzałam tłuszcz, poddusiłam grzyby z cebulą posiekaną w półplasterki, do tego dodałam paprykę pokrojoną w kostkę. Dusiłam chwilę i dołożyłam kurczaka, po około 2-3 minutach zalałam całość wodą, tak by przykryć mięso i warzywa, dodałam obrany i pokrojony w plasterki czosnek. Doprawiłam do smaku. Całość gotowałam około 15 minut, rozrobiłam mąkę w 1/4 szklanki wody, zalałam sos i zagotowałam. Potrawkę podałam z kaszą gryczaną i kiszonym ogórkiem. Dzięki takim daniom mamy szanse zaoszczędzić i nie marnować jedzenia.