wtorek, 24 lipca 2018

Coś ze mną nie tak...





Lubię podróżować, lubię robić zdjęcia i filmować, ale czy to jest powód by dzielić się każdą chwila mojej podróży ze światem?
Czas wakacji otwieram FB i co widzę, znajoma na moście, znajomy w restauracji, kumpela nad woda, kumpel na plaży, zdjęcia obiadu, zdjęcie kawy, ciastka, klapek, nóg w wodzie, ręcznika na plaży zachodu słońca, padającego deszczu i oczywiście nie pisze o artystycznych zdjęciach wysokiej, jakości.  Mam wrażenie, że wstawiają wszystko, każdą chwile spędzona na urlopie, zdjęcie i na FB.  Przyznaje się – nie oglądam już tych zdjęć.  W tym roku postanowiłam, że nie będę zanudzać moich znajomych fotorelacja z mojego wyjazdu. Nie i koniec, to są moje przeżycia z moimi bliskimi, chętnie prześlę pozdrowienia i na tym koniec. No może wstawię, jako zdjęcie profilowe jakieś fajne wakacyjne lub w tle.  Powodem mojej decyzji nie jest fakt, że nie mam, czego pokazać, pomoczyłam stopy w morzu w tym roku, ale i po górach podreptałam, ale, po co mam wstawiać na publiczna ocenę mój obiad, kawę lub widok z okna?  Spotkam się ze znajomymi, rodzina to pooglądamy opowiemy jak było, co się działo, czy nam się podobało.
Z drugiej strony zastanawiam się jak mogą się czuć osoby, które nie maja możliwości wyjechać, powody mogą być różne – brak finansów, zdrowie, dzieci, praca, rodzina, inne obowiązki.  Przecież to dla wielu prosta droga do depresji. A jaki mają cel osoby zarzucające swój profil dziesiątkami zdjęć z wakacji?  Dowartościowanie, szpanowanie, karmienie ego? Kilka zdjęć jest ok, ale te ilości, które widzę to normalna relacja każdej godziny urlopu.



Ja wiem jestem dziwna, zacofana, nie technologiczna i ogólnie się nie znam.  Ale czy naprawdę wpisy typu – jestem w kinie, pizzerii, parku są naprawdę potrzebne? Co maja na celu? Pokazać jak bogate mamy i urozmaicone życie?  Nie mam pojęcia, co autorzy maja na myśli. Czy życie towarzyskie przeniosło się tylko do sieci, czy tam tylko mamy możliwość kontaktu współcześnie z drugim człowiekiem. Moja mama kobieta po 70 potrafiła się na mnie obrazić, że nie likuje jej zdjęć na FB, a czy ja mam na to czas?
Kolejny trend wśród młodzieży to wstawianie swojego zdjęcia i oznaczanie wszystkich znajomych, a potem odliczanie reakcji ich wszystkich. Spróbujcie wejść na profil ludzi w wieku 13+ i widzimy stosy takich zdjęć, które pakują się na nie dzięki oznaczeniu, jaki to ma cel??
Mnie bliżej do, 50 niż 40, więc wiele rzeczy mogę nie rozumieć, ale jedno wiem, że nic nie zastąpi kontaktu z żywmy człowiekiem, to on nas przytuli, poklepie, poda chusteczkę, to on będzie się z nami śmiał z komedii lub sytuacji, to on nam pomoże przestawić kanapę i zjeść pudełko lodów, nie zrobicie tego przez monitor.  
Idę przez park i widzę grupę młodzieży, siedzą razem niby, ale każdy z nosem w telefonie, w knajpkach podobne się widzi obrazki, co się dzieje, czy to już masowe uzależnienie? Czy wybieramy łatwiejsza drogę komunikacją dająca nam zachowanie własnej strefy komfortu?  
Ja uwielbiam rozmawiać z drugim człowiekiem i to nie przez telefon, lubię kontakt bezpośredni, chce widzieć reakcje, poprawiać niezrozumienie lub współczuć, słowo pisane może być różnie rozumiane, a mimika twarzy, ton głosu, mowa ciała to jest wspaniałe w kontakcie z drugim człowiekiem. Lubię uczyć się od innych, czerpać z ich doświadczenia, dla mnie największą kara było by odosobnienie, brak kontaktu z żywym człowiekiem. Komputer, telefon mi nie wystarcza, może dodatkowo tylko, ale nie zamiast.
Artykułowanie słów to też ważna umiejętność.

11 komentarzy:

  1. Nie jesteś dziwna, ale normalna. Ja mimo że jestem młodsza od Ciebie też nie rozumiem tej mody na pokazywanie światu wszystkiego...czekam tylko aż za przeproszeniem zaczną fotografować swoją kupę...nie wiem co jest interesującego w oglądaniu setnego zdjęcia kawy czy nóg kogoś...nie posiadam konta na instagramie ani konta na fb, na co wielu ludzi reaguje wręcz oburzeniem. Nie jest mi to potrzebne do szczęścia. Wolę się podzielić zdjeciami z rodziną czy przyjaciółmi a czas spędzony w Internecie poświęcić dzieciom. Czasami się zastanawiam, kiedy te matki zajmują się domem i dziećmi, jeśli co chwilę wrzucają nowe zdjęcie do internetu. Nie chcę żeby moje dzieci pamiętały z dzieciństwa mamę z telefonem w ręce. Cieszę się, że są jeszcze osoby, które uważają tak jak my. Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Hania (stała czytelniczka, choć chyba pierwszy raz komentuję)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że mogę nie czuć się odmieńcem :)

      Usuń
  2. Wkoncu ktoś to napisał! Przez to chwalenie się nie mam ochoty wchodzić na fb sama nie daje żadnych zdjęć a mimo to że nie byłam w tym roku nad morzem to nie znaczy że nic nie robię i nie mam atrakcji, denerwuje mnie to że wszyscy pokazują gdzie są, co robią co jedzą i piją, że przejechali ileś tam km na rowerze, że biegali itp niedługo będą wysłać zdjęcie kupy bo właśnie zaznacza że byli w toalecie, tak samo pokazywanie dzieci!!! Maskarka, jestem w ciąży ale napewno świat i moi znajomi nie dowiedzą się z fb że urodziłam itp nie jesteś dziwna!!!! Mam znajomą którą daje zdjęcia z różnych miejsc np Wiednia ale nikt nie wiem że ona była tam tylko przejazdem na pol godz wyskoczyła na most zrobiła fotki a później się chwalila że była w Wiedniu, Paryżu i jeszcze nie wiadomo gdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kiedyś widziałam taki żart, jak facet robił zdjęcie tego co miał w sedesie, a żona go pyta co robi, na co on - wszyscy pokazują to co robią to i on.

      Usuń
  3. Nic dodać, nic ująć. Niestety dziś mało kto jest tu i teraz. Wszystko od razu musi być w Internecie. Ludzie są nad morzem i zamiast wdychać jod, patrzeć na fale i krajobraz patrzą w telefon i czekają na "lajki". Przy okazji - świetny blog. Zawsze czekam z niecierpliwością na nowy wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio będąc na wycieczce w Bydgoszczy, widziałam mężczyznę lat około 25-30 z kijkiem w ręku i cały czas się filmował, robił zdjęcia, a zupełnie nie zwracał uwagi na otoczenie, mało brakowało, że wpadł by do wody.

      Usuń
  4. To ja też jestem dziwna bo ......myślę identycznie . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja też jestem dziwna bo ......myślę identycznie . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie dzisiaj oglądałam profil znajomej na Fb i IG i zastanawiałam się do kad to wszystko zmierza. Codzienne zdjęcia kolacji, obiadu, nowych butów, nowego roweru. Dokąd świecie zmierzasz.. .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezłe jest też zakładanie profili niemowlakom, kotkom, pieskom itd.

      Usuń

"Artykuł 216 Kodeksu karnego brzmi:
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności"
Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"