wtorek, 11 grudnia 2018

Kluski ziemniaczane nadziewane soczewicą.




Pomysł na kluski zaczerpnięty z książki Smakoterapia (moje ostatnie odkrycie), bardzo sycące i smaczne. Nie wymagają zdolności kulinarnych na poziomie master, wystarczy ogólne pojęcie na temat gotowania i choć raz w życiu zrobienia klusek śląskich. Rodzina wcześniej jadała takie kluski głównie w wersji z mięsem, tym razem z soczewica, uznali, że nawet smaczniejsze niż te z mięsem.




Składniki:
  • ziemniaki ok. 1,5 kg
  • skrobia ziemniaczana
  • soczewica czerwona (1 1/2 szklanki ugotowanej)
  • suszone pomidory (dwie garście)
  • oregano, majeranek, garść zielonej pietruszki
  • cebula 2 szt
  • czosnek (wedle gustu, u mnie 3 ząbki)
  • sól, pieprz


Ziemniaki ugotuj, wystudź i zmiel lub przeciśnij przez praskę. Podziel je krzyżykiem na cztery części, wyjmij jedną ćwiartkę ziemniaczaną i wsyp w miejsce po niej skrobię ziemniaczaną. Wymieszaj porządnie całość.
Ugotuj soczewicę. Cebulę poszatkuj i podsmaż w niewielkiej ilości oleju, pomidory bardzo drobno pokrój lub zmiel i dodaj do cebuli. Dołóż ugotowaną soczewicę i wymieszaj z przyprawami i ziołami. Zdejmij z ognia i ostudź (masa powinna być sucha, maksymalnie odparowana z wody). Z ciasta ziemniaczanego oderwij mały kawałek, ulep kulkę, rozpłaszcz ją dość cienko w dłoni (grubość ok 0,5 cm), nałóż łyżeczką farsz i sklej boki a następnie uformuj zgrabną kulkę. Kluseczki wrzucaj na wrzątek i gotuj w dużej ilości lekko osolonej wody, delikatnie mieszając. Po wypłynięciu na powierzchnię gotuj jeszcze 3 minuty na bardzo wolnym ogniu i od razu podawaj. U nas dodatkiem do nadziewanych klusek były polane podsmażoną cebulka na oliwie.

8 komentarzy:

  1. Kluski śląskie ja na to mówię, zwykle z sosem, kapustą podaję.
    Z lenistwa ,zamiast czasochłonnego klejenia pierogów faszerowałam mięsem. No a nie wpadłam aby zrobić taki farsz :) Do pierogów owszem, już różniaste były.
    Będą na liście do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiałam, czy dla moich bezglutenowych chłopaków zamiast pierogów nie zrobić takich klusek z kapusta i grzybami :)

      Usuń
  2. Nie ma co się zastanawiać Kochana,tylko zrób. będe napewno pyszne. Do tego sosik możesz do robic grzybowy, zamaist cebulki :)
    najwyżej wiecej nie będziesz wypelniała takim farszem, a znacznie szybciej niz pierogi. Jeszcze zostaje makaron z grzybami i kapustą (łazanki).
    Same kluski śląski same , są w planie.
    Ja pierogi z grzybami i z kapustą zrobiłam już.Wspólnie z córką poszło błyskawicznie, do tego uszka z grzybami (gotuję z dodatkiem wody z grzybów, pieprz,sól,odrobina masełka i zostawiam, robi się taki sosik, co mnie osobiście nie podchodzi:) )
    Dodatkowo pierog ze szpitankiem córce głównie (tofu,ziemniaki,szpinak).

    Natomiast został mi farsz z pierogów z grzybami i z kapustą. Włożyłam w sloik i się zastanawiam jak go wykorzystać. ?
    Może w cieście francuskim upiekę, ala paszteciki. Może pasztet z grochu, czy z ciecierzycy i dodam coś z tego farszu?
    Sama nie wiem jeszcze. Coś by nie trzeba bylo długo się bawić a inne niż na co dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mnie mąż zaskoczył, stwierdził, że kuchnia roślina jest niesamowicie bogata w smaki. Mieliśmy okazję spróbować serka z nerkowca, o rany to jest dopiero smak. Niestety cena powala na kolana. Orzechy też są drogie by samemu zrobić serek, na razie pozostanę przy wspomnieniu z degustacji.

      Usuń
  3. To prawda. Zwłaszcza, że powstało sporo blogów wegańskich, jest gdzie wybierać, inspirować się obecnie.
    Warto się zagłębić w temat i poprzeglądać przepisy, jest w czym wybierać.
    Sama wciąż i czytam i się uczę, mimo wielu lat kuchni już wegańskiej i smaki mnie zaskakują wciąż, żę można tyle zrobić.
    czasem córka wpadła do knajpki wegańskiej coś spróbowała, podpatrzyła
    Początki były trudne, zanim się nauczyłam zamienników, np: jajko.
    I tłumaczenie na często zadawane pytanie "a co ona je".
    Bo musi jeść mięso itp....
    Białko nie tylko jest w mięsie.
    Trawę!
    No bo co można jeść? :)
    Prowadzenie kuchni "tradycyjnej" i wegańskiej, połączenie tego w sensowne bazy do dań, to też bylo wyzwanie.

    Staram się wykluczać bardzo drogie produkty, zastępować je odpowiednikami, (lub faktycznie okazjonalnie zrobić)
    np: Papryka Gochugaru do Kimchi spokojnie zastapię ostrą mielona paryką.
    Mam płatki drożdżowe nieaktywne.Pozornie cena większa, ale np: do tofu, dają serowy smak.Dodaje do pierogów "ruskich".
    Serek zółty z ziemniaków polecam (przepisów jest pełno)
    Od dawna mam na oku "Wegański parmezan z migdałów".
    W domu mam, też pozornie droższą rzecz, sól kala namak ,zastępuje mi zapach jajka do sałatki jarzynowej.Dodaję odrobinę do majonezu wegańskiego jak robię.
    "JA", dużo bardziej córa produkuje się obecnie, będąc w domku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pokochałam ser żółty kokosowy, jest drogi, ale czasem jako dodatek do pizzy suuuper! Daliśmy do degustacji mozzarellę krowią i ser kokosowy nie mówiąc że któryś jest roślinny, degustatorzy uznali, że smaczniejszy i bardziej wyraźny w smaku jest kokosowy. Z racji, że nie jemy już krowiego sera to dwa razy w miesiącu możemy sobie pozwolić na kostkę sera kokosowego w cenie 9 zł. :)

      Usuń
  4. O widzisz, przeliczasz jak i ja :)
    Skoro kupując mięso, płacę powiedzmy (bez promocji) 16,00/kg złotych na 2 osoby nie na 3, to zamiennie spokojnie mogę wydać na inny produkt, który jest droższy dla weganki.
    Inna sprawa, że córka już jest tak dużą dziewczynką , ma dwie łapki to sporo rzeczy robi w kuchni. Jak nie miała warunków, to owszem robiłam w słoiczki i podrzucałam.
    Chodzi po marketach częściej, to zawsze coś przydźwiga w dobrej cenie :)

    To prawda, jak nie wiedzą, to zjedzą i chwalą jakie dobre.
    A jak powiesz skład jest zdziwienie lub... skrzywienie :)))
    Raz tak pierogi "ruskie"wegańskie, chwalił bratanek męża , ostatnio zupkę pomidorową wcinał ze swoim synkiem i ojeju, tam ani grama mięsa/kości nie było. I smakowała :)))

    Jestem ciekawa, jak finasowo z czasem wyjdziesz miesięcznie, czy więcej przekroczysz budżet nie jadając mięsa, czy wręcz przeciwnie.

    Może skorzystasz :) i usuń przed publikacją reklamę :)
    https://www.olgasmile.com/serek-kokosowy.html



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo bardzo dziękuję za podesłanie linka :) Mój mięsożerny młodszy syn, najpierw grymasi, że nie ma mięsa, a potem chwali, że smaczne, no ale to mięsko. Zupy to ja już dawniej często bez kości/mięska gotowałam. Teraz to już norma, a ile szybciej mam taką zupkę.

      Usuń

"Artykuł 216 Kodeksu karnego brzmi:
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności"
Nie godzę się na wulgarne zachowanie, krytykę dla krytyki bez konstruktywnej wypowiedzi i chamstwo. Komentarze o takiej treści nie będą publikowane. Przed dodaniem komentarza po raz pierwszy, proszę o przeczytanie strony "O mnie"