poniedziałek, 7 czerwca 2021

Wakacje?

 


Jak Wasze palny wakacyjne, już coś macie sprecyzowane?

My w tym roku dość nietypowo bo jedziemy do miasta na tydzień. Niestety ceny w górach, nad jeziorami, nad morzem nas przestraszyły. Na co dzień mieszkamy z dala od miasta, więc nie koniecznie szukamy ciszy i oderwania od miejskiego zgiełku. Wybraliśmy miejscówkę na obrzeżach miasta, gdzie nie ma w sumie zbyt wielu atrakcji, ale jest dużo taniej. Wiemy jak konieczna jest zmiana klimatu więc co roku staramy się o to zadbać. Oczywiście jak co roku wyjazd z własnym wyżywieniem, trochę zabieram własnych dań z domu, trochę ugotuję na miejscu.  Może jakieś lody, czy drobna wakacyjna przekąska będzie po za kwaterą, ale raczej opieramy się na własnym wyżywieniu. Najstarszy syn za radą lekarza  tak jak ja jest na diecie bezglutenowej, więc to też utrudnia nam jedzenie na mieście.  W tym roku w planach wakacyjnych mamy również wypady jednodniowe w najbliższej okolicy tak do 100 km maks., oraz wyjścia na basen (u nas w wakacje koszt wejścia 3 zł godzina, dodatkowo wykupiliśmy karnet za 100 zł gdzie cena za każda minutę jest naliczana a nie za kolejną godzinę rozpoczętą).  Trochę wycieczek rowerowych planujemy, wyjścia na rolki, hulajnogę, spotkania letnie ze znajomymi w ogrodzie, strzelania z łuku, wiatrówki. Mam nadzieję, że pogoda nam dopisze. 

Ostatnio pojechaliśmy na spontaniczny wypad do stolicy na koncert plenerowy (bezpłatny), nie daliśmy się ponieść chwili po za dwiema herbatami nie wydaliśmy nic więcej.  Po powrocie do domu zjedliśmy kolację i przed wyjazdem obiad. Fakt cena herbaty w tej miejscówce była kosmiczna i ten fakt mnie zmroziła, ale nie wypada w knajpie wyjąć własnej wody, więc trzeba się dostosować do sytuacji. Pojechaliśmy nie sami więc koszt paliwa był niższy. Miało nie być spontanów, no cóż każdy ma jakieś słabości.

Jak u Was plany wakacyjne, wydatki za pierwsze 5 miesięcy 2021 roku? Jak udaje Wam się żyć w tej zmienionej rzeczywistości?